Ratunku, mój kot sika wszędzie
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Haha, tak, to raczej tylko taki sposób mówienia i wyraz mojej desperacji. Skoro od 7 lat w kółko wymieniam kanapy, pokrowce i żwirek, a do tego wydaję kasę na dyfuzory z feromonami do kontaktu itp., to na pewno nie dlatego, że byłabym w stanie porzucić mojego kota.
Jest wykastrowany od małego...
Fajny pomysł z tymi deskami z IKEA, wypróbuję to + dwie otwarte kuwety + spray z wodą i cytrusami na kanapę.
Mam nadzieję, że to zadziała.
Dzięki wszystkim za rady.
Hej, mamy 2024 rok, zadziałało to u Ciebie? Mam ten sam problem z moim...
Lol, tak, to raczej tylko taki sposób mówienia i wyraz mojej rozpaczy. Skoro od 7 lat w kółko wymieniam kanapy, pokrowce i żwirek, i wydaję pieniądze na dyfuzory z feromonami do kontaktu itd., to na pewno nie dlatego, że byłabym w stanie porzucić mojego kota.
Jest wykastrowany od małego...
Super pomysł z tymi deskami z IKEA, wypróbuję to + dwie otwarte kuwety + spray z wody i cytrusów na kanapę
Mam nadzieję, że to zadziała
Dzięki wszystkim za wasze rady
Cześć,
Wiele kotów ma opory przed korzystaniem z zamkniętej kuwety. Rozwiązaniem jest duża, otwarta kuweta, a najlepiej dwie takie kuwety, postawione w spokojnym miejscu, z dala od domowego zgiełku. Jeśli nie wprowadzisz zmian (zmiana kuwet, naprawdę nieprzemakalny pokrowiec), nic się nie zmieni.
Tak, jak tylko wychodzimy, zamykamy wszystkie pokoje, ale salonu niestety nie możemy zamknąć.
Kupiłam już nie wiem ile tych niby nieprzemakalnych pokrowców, ale z żadnego nie jestem zadowolona.
A gdzie Wy znaleźliście swój, możecie polecić?
Kuweta jest kryta i duża. Raz ją przestawiłam, a potem w ogóle wymieniłam na większą. Nie próbowałam jej jednak otwierać, bo mój dwuletni synek to król psot lol
Wypróbuję ten spray cytrusowy, w dodatku nie będzie on szkodliwy dla mojego synka.
Dzięki za wasze rady
Tak, to wodoodporny pokrowiec, który ma też tę zaletę, że schnie błyskawicznie. 45 minut prania, 15 minut suszenia i kanapa z zewnątrz wygląda jak nowa. Niestety muszę go prać średnio raz w tygodniu, jak tylko nie zdążę zareagować, gdy kici zdarzy się sikanie poza kuwetą. Dzięki folii pod spodem konstrukcja kanapy nie niszczy się bardziej (choć i tak jest już przesiąknięta białym octem od ciągłego wywabiania zapachu... aż strach pomyśleć, jak by to wyglądało po 7 latach). Na czas prania materiałowego pokrowca zostawiam na kanapie samą folię (w sumie powinnam kupić drugi na zmianę). Może nie jest to rozwiązanie idealne (i średnio ekologiczne przy tylu praniach), ale przynajmniej nie ma się poczucia, że mieszka się w kocich sikach...
A co do łóżka – no tak, tutaj najlepiej byłoby po prostu ograniczyć kotu dostęp do sypialni, o ile macie taką możliwość.
Czy Twój pokrowiec na kanapę faktycznie dobrze chroni? Próbowałam już wszystkiego, ale i tak zawsze w końcu wszystko przesiąka do kanapy... Wydaje mi się, że mimo tych wszystkich warstw ochronnych on i tak czuje swój zapach i wraca tam uparcie raz za razem...
7 LAT to już kawał czasu, ja miałam taką sytuację przez kilka tygodni przed kastracją i już nie mogłam wytrzymać.
Czy on jest wykastrowany? BO TO CZĘSTO JEST GŁÓWNA PRZYCZYNA.
Jeśli jest po zabiegu, to może to być problem ze zdrowiem, ale z tego co piszesz, to raczej nie, skoro pewnie konsultowaliście to u weterynarza.
Czy są jakieś koty na zewnątrz, które go denerwują? JEŚLI SIKA TYLKO NA ŁÓŻKO I KANAPĘ, TO NIE JEST TO PROBLEM ZDROWOTNY, skoro nie robi tego wszędzie.
To skomplikowane, bo jeśli trwa to od lat, to trudno dojść do tego, co może być przyczyną.
Może spróbuj poprzestawiać meble?
Powodzenia, bo sama nie widzę tutaj jasnej przyczyny.
10 komentarzy na temat 10