Sterylizacja kotki w ciąży?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
Rzeczywiście, bardzo młoda kotka jest bardziej narażona na wystąpienie trudności podczas porodu (dystocję, czyli sytuację, w której płody są zbyt duże w stosunku do dróg rodnych matki), a także na wady rozwojowe u potomstwa. Młode matki z założenia częściej też mają problem z właściwą opieką nad kociętami. Wspomina Pani/Pan o ryzyku chowu wsobnego. Nie należy tego lekceważyć, zwłaszcza jeśli nie wiadomo, czy sami rodzice nie pochodzą z takich skojarzeń. Ryzyko, że kocięta urodzą się martwe lub zdeformowane, jest wtedy znacznie wyższe, a maluchy są bardziej podatne na wady genetyczne. Nie będę oceniać, czy poddanie kotki zabiegowi aborcji jest moralne (decyzja należy wyłącznie do Pani/Pana). Proszę jednak mieć świadomość, co wiąże się z odchowaniem miotu. Wyobraźmy sobie, że urodzą się 4 kocięta. To oznacza 4 kastracje, 4 razy więcej karmy, 4 razy wyższe koszty u weterynarza... Do tego dochodzi wychowanie maluchów oraz doglądanie matki podczas porodu i karmienia, co zajmie dużo czasu i na pewno będzie źródłem stresu.
Podsumowując, najlepszym rozwiązaniem wydaje się przeprowadzenie owariohisterektomii (czyli usunięcia jajników i macicy wraz z płodami). Ostateczna decyzja należy jednak do Pani/Pana. Proszę nie wahać się zapytać o opinię swojego weterynarza.
Pozdrawiam,
Julie
Właśnie tak sobie myślałam, zresztą i tak mamy już termin 26 kwietnia na sterylizację! Także zostanie wysterylizowana i myślę, że to najlepsze rozwiązanie, jakie może być! Dzięki za wszystkie odpowiedzi :D
Też tak myślałam, bo nie wiem, czy to jego ojciec, czy ktoś inny! Jest ryzyko wad rozwojowych, więc sam poród będzie bardziej ryzykowny!
Jeśli została pokryta przez własnego ojca, to tym bardziej maluchy nie powinny przyjść na świat. Ryzyko wad jest zbyt duże... to nie byłoby dla nich życie....
Wysterylizowanie jej już teraz to najlepsze rozwiązanie. To nic przyjemnego, ale na pewno mniej ryzykowne niż poród u 7-miesięcznej kotki (pamiętaj, że to odpowiednik 13-letniej dziewczynki w ciąży, rozumiesz...), nie mówiąc już o tym, że maluchy trafiłyby na bardzo, bardzo, baaaaardzo długą listę kociaków czekających na domy, a nie ma sensu jej niepotrzebnie wydłużać. Może brzmi to paradoksalnie, ale sterylizacja teraz pozwoli uratować inne życia – dzięki temu te kocięta, które już są na świecie, dostaną szansę na dom, którego nie zajmą Twoje maluchy. Koty nie mają psychicznej potrzeby macierzyństwa, więc nie stresuj się tym aspektem.
Tak czy inaczej, wielkie brawa za odpowiedzialną adopcję ;)
10 komentarzy na temat 10