Uderzyłem kota i strasznie się z tym czuję

Dyder79
Dyder79 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry,

Strasznie mi z tym źle.

Zobaczyłem, że mój kot chce wskoczyć na komodę (mimo że nie było tam miejsca, bo stoi na niej mnóstwo rzeczy) i choć krzyczałem „nie”, było już za późno. Wszystko spadło, a ja odruchowo dałem mu klapsa w *****, i to całkiem mocnego.

Uciekł i się schował. Mam ogromne wyrzuty sumienia, jestem załamany i boję się, że zrobiłem mu krzywdę.

Później go głaskałem, bawiłem się z nim, ale chciał wyjść na zewnątrz. Widziałem, jak wspina się na drzewa.

Mam nadzieję, że nic mu nie jest.

Boję się, że będzie miał do mnie urazę i ucieknie.

Nigdy wcześniej go nie uderzyłem, bo wiem, że to nic nie daje i jestem przeciwny przemocy. Ale gdy zobaczyłem, jak to wszystko leci, ręka sama mi poleciała. Jest mi tak smutno, czuję się winny, nie chciałem tego zrobić, zwłaszcza przez jakieś durne przedmioty. Nie wiem, dlaczego tak zareagowałem.

Jeśli macie jakieś rady... Mam dwa koty i psa, kocham je tak bardzo, że pozwalam im na wszystko. To prawda, że koty w ogóle nie słuchają, ale nigdy nie podniosłem na nie ręki. Nie wiem, dlaczego teraz to zrobiłem.

Czy możecie mi coś doradzić?

Czy może być ranny?

Czy będzie miał do mnie żal?

Jak mu wytłumaczyć, że nie może wszędzie wchodzić?

Czasami to wręcz niebezpieczne – widziałem, jak balansuje na barierce na pierwszym piętrze. Jakby spadł, to byłoby z 5 metrów lotu prosto na kafelki. Stresuję się za każdym razem, gdy to robi.

Ach, czuję się fatalnie, mam straszne wyrzuty sumienia.

Bardzo dziękuję

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

20 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Dyder79
    Dyder79 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Dzięki za te wszystkie cenne rady. Dopiero teraz widzę, że pozwalam im dosłownie na wszystko.

    Wchodzą wszędzie, zdarzyło im się już nawet ukraść jedzenie prosto z mojego talerza. Z kanapami walczyłam jak mogłam, żeby oduczyć je drapania, ale to była walka z wiatrakami. Skończyło się na pokrowcach, żeby ukryć zaciągnięcia – po prostu niczego nie potrafię im odmówić.

    Tym razem potłukł moje ramki... w sumie to nic takiego, ale po prostu w pewnym momencie pękłam.

    Nie wiedziałam o tym patencie z klaskaniem w dłonie, na pewno zacznę to teraz stosować.

    Znałam tylko to syczenie jak wąż, faktycznie bardzo tego nie lubią.

    To moje pierwsze koty (mam je od roku). Wcześniej zawsze miałam psy. Pies słucha, jest bardzo zżyty z właścicielem. Z kotami jest zupełnie inaczej i jeszcze nie do końca przywykłam do tej różnicy.

    Wiem, że to, co zrobiłam, nie było dobre. Do tego nie znoszę przemocy – nawet muchy łapię do szklanki, żeby wypuścić je na zewnątrz.

    Teraz on sobie śpi na kanapie i nie pozwala wejść mojej suni hahaha. Biedactwo musi leżeć na podłodze.

    Fajny ten sposób z klaskaniem i mówieniem „nie”.

    Dzięki

    Przetłumaczony francuski
    T
    Trifouillette Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Tak jak pisałam wyżej, przestań się już obwiniać. Co się stało, to się stało!

    Jeśli chodzi o twoje pytanie, jak oduczyć kota wchodzenia na meble, u mnie sprawdziło się coś takiego.

    Jestem trzecią właścicielką dwóch kotów, mają około 6 lat. Gaminou to absolutny ideał – grzeczny, kochany, pieszczoch i posłuszny. Ale jest jeszcze Croquette – kompletne przeciwieństwo. Wszystko, co tylko można sobie wyobrazić jako irytujące, ONA to robi. Nie daje mi spać, sika obok kuwety, mimo że dopiero co ją wyczyściłam, sika do kosza na pranie, wspina się na meble... ale najbardziej nie znoszę tego, że spaceruje po blacie kuchennym i po stole.

    Więc od samego początku, kiedy wskakiwała na stół, KRZYCZAŁAM głośne NIE i klaskałam w dłonie – wtedy bardzo szybko schodziła. Do tego jeszcze dobitnie powtarzałam: NIE WOLNO! Gaminou, który był tym wszystkim przerażony, słyszał ode mnie: „Croquette rozrabia”.

    Po dwóch miesiącach Croquette zrozumiała. Koniec spacerów po blacie i stole (przynajmniej kiedy jestem w pobliżu). Kiedy widzę, że idzie w stronę kuchni, zanim jeszcze nabroi, mówię: „Croquette, nie wolno” i co dziwne, ona wtedy zawraca.

    Przyznam, że to właściwie jedyna rzecz, jaką udało mi się u niej wyegzekwować. Co więcej, Croquette doskonale zna słowo „psoty” i zanim jeszcze zdecyduje się coś wywinąć, mówię: „żadnych psot, Croquette” i to działa. Trzeba być jednak wytrwałym, bo Croquette ma mnóstwo asów w rękawie i jak tylko trochę jej odpuścisz, zaczyna od nowa.

    @Blue Cat

    Cześć Blue, fajnie cię znowu u nas widzieć 👍

    Przetłumaczony francuski
    Dyder79
    Dyder79 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Właśnie usunąłem meble, dzięki którym mógł wchodzić na balustradę. Poprosiłem też firmę zajmującą się siatkami zabezpieczającymi (robią też siatki na katamarany) o wycenę osłonięcia tej przestrzeni, bo gotowe siatki dla kotów z internetu są za duże.

    Dzisiaj rano bawiłem się z nim i jego kumpelą (co oczywiście sprawiło, że moja sunia była zazdrosna), a teraz on znowu buszuje po okolicy.

    Zawsze trochę się martwię, gdy opuszcza ogród, ale nie da się go powstrzymać – przeciśnie się przez każdą dziurę. Kotka rzadko wychodzi poza ogród, ale on to prawdziwy powsinoga, musi obejść całe swoje terytorium.

    Sprawdzałem to nawet z moim ogrodnikiem i nie ma szans, żeby go upilnować. Zresztą on to uwielbia, więc nie chcę go pozbawiać tych wyjść.

    Jest zaszczepiony na wszystko i całe szczęście, patrząc na to, co on zjada: ptaki, myszy, krety, jaszczurki... raz przyniósł mi nawet węża, na szczęście to był tylko zaskroniec.

    Uważam na ropuchy i zabieram je, gdy tylko jakąś zauważę (przenoszę je w zarośla nad wodę, z dala od moich zwierzaków).

    Zaszczepiłem ich nawet przeciwko wściekliźnie, bo w okolicy jest sporo nietoperzy, a mój kot byłby zdolny jakiegoś zjeść, gdyby go tylko złapał.

    Robię dla moich zwierzaków wszystko, jestem do nich bardzo przywiązany i strasznie się o nie martwię. Wychodzę z długiej choroby i one bardzo pomagają mi w codziennym życiu.

    Dlatego właśnie mam teraz takie straszne wyrzuty sumienia.

    Przetłumaczony francuski
    Dyder79
    Dyder79 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, dzięki, dopytam o tę siatkę, to świetna rada. Dzięki!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Masz już swoją nauczkę, pewnie gorszą niż można się było spodziewać, i w sumie dobrze – dzięki temu następnym razem dwa razy się zastanowisz, gdy Twoje zwierzaki coś przeskrobią, i instynktownie powstrzymasz rękę. Niefortunny gest może się zdarzyć każdemu, nawet najbardziej kochającej osobie.

    Jednak bardziej niż ten klaps w ***** niepokoi mnie coś innego, co jest o wiele groźniejsze dla Twoich kotów – ta balustrada, po której biegają. Koniecznie zabezpiecz ją specjalną siatką, którą znajdziesz w sklepie zoologicznym albo w internecie, bo upadek z 5 metrów może być śmiertelny. Wtedy zostaną Ci już tylko łzy i ogromne wyrzuty sumienia...

    Przetłumaczony francuski
    Dyder79
    Dyder79 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    tak, biedaczysko, strasznie mi smutno z tego powodu. To przybłęda, którego przygarnąłem rok temu. Jest bardzo kochany. Ma aż 7 drapaków, mnóstwo zabawek i wspina się na wszystkie meble. A na dworze śmiga po drzewach. Bardzo go kocham. Pewnego dnia przyprowadził koleżankę, którą też adoptowałem. Często bawią się razem w domu i jest niezły meksyk :)

    Biegają wszędzie.

    Uwielbiam moje zwierzaki, mieszkam sam, są dla mnie trochę jak dzieci i trudno mi sobie wybaczyć. Tak bardzo je kocham. Robię dla nich wszystko. Nie rozumiem, dlaczego to zrobiłem. On jest taki malutki i łagodny.

    Trudno mi zrozumieć to, co zrobiłem, bo od zawsze mam zwierzęta i nigdy nie podniosłem na żadne ręki. Ratuję pająki, żuki, przenoszę ropuchy, a kiedy widzę, że mój kot dopadł mysz, staram się ją uratować. To dla mnie naprawdę straszne, bo szczerze kocham wszystkie zwierzęta.

    To tak, jakbym odkrył w sobie jakąś mroczną stronę i to mnie bardzo smuci. Przez to, że mieszkam sam, wciąż tylko rozpamiętuję to wydarzenie. To potworne, że zrobiłem coś takiego mojemu ukochanemu kotkowi.

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Najlepiej będzie teraz zachowywać się tak, jakby nic się nie stało, i przede wszystkim nigdy więcej tego nie powtarzać. Jak Pan/Pani wie, jakakolwiek brutalność wobec kotów jest całkowicie niedopuszczalna, bo wiąże się z ryzykiem bezpowrotnej utraty ich bezcennego zaufania.

    Z drugiej strony uważam, że trzeba po prostu wybrać: albo kruche bibeloty, albo koty... Ja osobiście postawiłam na koty. Wspinanie się to u kota instynktowna potrzeba, a jej ograniczanie bardzo go frustruje. Mam nadzieję, że Państwa mruczek ma przynajmniej drapak i kilka wysokich miejsc, na których może przesiadywać.

    Proszę się nie zadręczać, kot na pewno był w tamtym momencie bardzo zaskoczony, ale wybaczy, zwłaszcza jeśli zazwyczaj jest Pan/Pani dla niego miła/y. W końcu już wcześniej zidentyfikował Pana/Panią jako swojego „ludzkiego przyjaciela”.

    Przetłumaczony francuski
    Dyder79
    Dyder79 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki za Wasze odpowiedzi, właśnie wrócił, czekałam na niego. Biedactwo, cały czas mam tę scenę przed oczami. Czuję się z tym tak źle, że aż sama siebie obwiniam za to wszystko. Tak, faktycznie się wystraszył, jak to wszystko spadło. Nie rozumiem, dlaczego w ogóle skoczył – to dziwne, że nie zauważył ramek ze zdjęciami, które stały na komodzie. Teraz śpi na kanapie. Zobaczę jutro, jak się będzie czuł. Mam nadzieję, że nic mu nie jest. Strasznie mnie to wszystko przybiło, nie byłam w stanie zrobić nic innego przez resztę wieczoru. Dzięki za Wasze rady.
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Sam ten straszny hałas był już dla kota wystarczającą karą.

    Jeśli uderzenie było w pupę, to raczej nie ma ryzyka, że stała mu się krzywda.

    Przetłumaczony francuski
    P
    Picatsou Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Masz rację, karanie kotów biciem zupełnie mija się z celem, bo one i tak nie zrozumieją, co było powodem takiego zachowania.

    Nie sądzę, żeby Twój kot miał do Ciebie żal, skoro potem się z Tobą bawił. Kot, który jest źle traktowany, raczej ucieka, żeby ratować życie. One nie mają w sobie takiej uległości jak psy.

    Pamiętaj jednak, że kot to bardzo wrażliwa istota, o wiele delikatniejsza niż nam się wydaje – zarówno pod względem zdrowia, jak i emocji.

    Powiedzmy, że Twoje wyrzuty sumienia będą dla Ciebie wystarczającą karą.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 20

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post