Wyrywa sobie szwy
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Tak, ja też znalazłam tylko taki sposób, żeby Kiara nie ruszała opatrunku i szczerze mówiąc, to działa całkiem nieźle. Tylko skarpetka nie może być zbyt luźna, bo inaczej łatwo spadnie :) a jeśli chcesz tak zrobić, to pamiętaj, żeby i tak położyć kompres na ranę, żeby jakiś element skarpetki nie zahaczył o szwy. Ale spokojnie, nawet bez kompresu nie sądzę, żeby coś się przyczepiło, to tak tylko na wszelki wypadek :)
To świetny pomysł, spróbuję, dzięki!
Szczerze mówiąc, myślę, że nie masz się co martwić.
Twój kiciuś szybko się zorientuje, że jak będzie przy tym grzebał, to go zaboli, i w końcu przestanie.
Z drugiej strony, jeśli naprawdę nie chcesz, żeby dotykał blizny, możesz założyć mu skarpetkę.
O, w ten sposób:

I żeby skarpetka nie dotykała bezpośrednio rany, trzeba podłożyć jałowy kompres.
Sama tak zrobiłam u mojej Kiary przy sterylizacji, bo bez przerwy zrywała opatrunek.
Dzwoniłam już, ale sekretarka mówi, że pani weterynarz ma wizyty przez całe popołudnie i ma oddzwonić, „jak tylko znajdzie wolną chwilę”. No ale cóż, chciałabym jakoś pomóc, nawet jeśli weterynarz o mnie zapomni.
No cóż, patrząc na to, jak został pozszywany, nie ma szans, żeby sam je sobie wyciągnął, może tylko zrobić sobie krzywdę. Wrzucam zdjęcie, żebyście mieli pojęcie, jak wygląda ten szew.

Cześć, myślę, że powinieneś po prostu zadzwonić do weterynarza i zapytać, czy to niebezpieczne, że wyciąga sobie szwy, czy może nie ma już żadnego ryzyka, skoro rana jest już zagojona.
7 komentarzy na temat 7