żel Mirataz
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Eee, przecież to mój weterynarz to przepisał, a farmaceuta po prostu zrealizował receptę. Nie brałam tego „na oko”. Pytałam mojego weta, który zresztą widział moją kotkę i powiedział, że to nic poważnego, tyle że mała wydaje dziwne dźwięki przy jedzeniu i widać, że jej to nie pasuje – właśnie dlatego zadałam to pytanie!
Farmaceuta kazał mi smarować mu tym dziąsła zamiast skóry. Dopiero po 48 godzinach zorientowałem się, że to błąd. Czy to coś poważnego? Mój kot bardzo źle na to reagował – ślinił się i prychał, jak mu to nakładałem. Czy mogło dojść do jakiegoś zranienia albo podrażnienia?
Farmaceuta kazał mi smarować mu tym dziąsła zamiast skóry. Dopiero po 48 godzinach zorientowałem się, że to błąd. Czy to coś poważnego? Mój kot bardzo źle na to reagował – ślinił się i prychał, jak mu to nakładałem. Czy mogło dojść do jakiegoś zranienia albo podrażnienia?
Mija już 10 dni leczenia, a on naprawdę mało je :/
Mam nadzieję, że Wasze odzyskały już apetyt.
Cześć Pixel,
Też mocno trzymam kciuki, żeby wyniki poszły w dobrym kierunku.
Jeśli chodzi o apetyt, moja kotka też dostaje maść do smarowania na wewnętrznej stronie ucha (Mirtazapina).
Przez pierwsze dni wydawała mi się dość apatyczna i zastanawiałam się, czy to nie przez ten lek.
Ale trzeba też wziąć pod uwagę inne leki. Ich małe organizmy walczą teraz z czymś naprawdę poważnym.
My też przecież nie mamy zbyt wielkiego apetytu, kiedy jesteśmy chorzy.
Najważniejsze, żeby w tym czasie nasze zwierzaki mimo wszystko jadły i piły.