Wybieram się z partnerem na weekend (2 noce, 3 dni) i nie chcemy zabierać ze sobą kota, bo jest strasznie gorąco i nie chcemy go męczyć podróżą.
Tyle że skoro nie będzie nas przez cały weekend, a zapowiadają STRASZNE UPAŁY, nie będziemy mogli przewietrzyć mieszkania w nocy, żeby wpadło trochę chłodu.
Boję się, że kicia trochę się ugotuje w mieszkaniu, zwłaszcza że nie mamy nikogo, kto mógłby wpaść i sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku...
Oczywiście planuję zasłonić rolety tak bardzo, jak się da (zostawiając jej tylko trochę miejsca, żeby mogła wyglądać przez okno) i rozstawić wszędzie miski z wodą, ale chciałam zapytać, czy macie jakieś sposoby na schłodzenie jej w czasie weekendu, żeby uniknąć udaru cieplnego?
Z góry dzięki za odpowiedzi!
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć, sposób od mojego weterynarza: rozwieś mokre pranie (jeśli wyjeżdżasz na weekend, nie ustawiaj wirowania na najwyższe obroty). Nie masz jakiejś kamerki, żeby móc zerknąć, czy wszystko u niego w porządku?
Niezły pomysł, Dundee zawsze śpi pod moją suszarką, kiedy wisi na niej pranie!
Zostaw mu kilka misek z wodą, lepiej za dużo niż za mało. Jak wyjeżdżam na dłużej niż jedną noc, napełniam dwie duże miski i jedną salaterkę. Nawet jeśli po powrocie woda jeszcze jest, to przynajmniej wiem, że ma jej pod dostatkiem.
Zasłoń okna, żeby w pokojach było ciemno – jak mu się zrobi gorąco, to znajdzie sobie jakiś chłodniejszy kąt pod meblami czy gdzieś indziej. Koty lepiej radzą sobie z temperaturami, czasem nawet nie widać po nich, żeby im to przeszkadzało.
Temperatura u Ciebie nie rośnie zbyt mocno? Jedyny problem to to, że nie możesz wywietrzyć w nocy. Gdyby ktoś mógł zajrzeć wieczorem, żeby przewietrzyć i przywitać się z kotem...
Cześć!
Myślę, że powinno być okej, jeśli wszystko pozamykamy, ale że przeprowadziliśmy się niedawno, to nie mamy jeszcze żadnego sąsiada, któremu moglibyśmy tak naprawdę zaufać...
Zostawię jej mokry ręcznik z wkładem chłodzącym pod spodem, bo ona to lubi, chociaż pewnie i tak szybko się nagrzeje w ciągu tych 2 dni...
Rzeczywiście, warto jak najlepiej przygotować dom, żeby ograniczyć upał. Na przykład, jeśli masz pomieszczenia, które nagrzewają się szybciej niż inne (jak choćby weranda), staraj się trzymać je zamknięte. Istnieją też specjalne maty chłodzące dla kotów (położenie wilgotnego ręcznika to również bardzo dobry pomysł). Pamiętaj też, żeby wychodząc, zostawić mu kilka misek z wodą. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości i wydaje Ci się, że ten gorąc jest nie do zniesienia, najlepiej by było, gdyby ktoś zajrzał do Twojego kota (może jakiś sąsiad?).
A co z tymi kostkami lodu, czy dawanie mu tak zimnej wody nie jest przypadkiem niebezpieczne? Nie ma ryzyka, że nabawi się przez to jakiegoś bólu brzucha?
Nie mam jak zamontować kamerki, bo wynajmuję mieszkanie. Nawet gdybym widziała, że coś jest nie tak, to i tak nie dam rady wrócić, bo są straszne korki... Ale dzięki wielkie za radę z praniem! To prawda, ona uwielbia się pod nim chować!
Dzień dobry,
Rada od mojego weterynarza: suszenie prania (jeśli wyjeżdżają Państwo na weekend, nie ustawiajcie wirowania na najwyższe obroty).
Nie mają Państwo możliwości zamontowania kamerki, żeby móc sprawdzać, czy wszystko jest w porządku?