Mój kot przestał poznawać brata po wizycie u weta?

E
Erwann13115 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Przedstawię wam mój problem...

Mam dwa koty bengalskie, to bracia z jednego miotu, ale zostali rozdzieleni – Oslo zaadoptowałem w styczniu 2019 roku, a potem w kwietniu 2019 dołączył do nas drugi, Orus. Nie ukrywam, że początki wspólnego mieszkania przez jakieś dziesięć dni były kiepskie, ale wszystko wróciło do normy. Jednak nie w tym tkwi problem.

Koty razem śpią, bawią się itd., ale od kiedy Orus musiał pilnie pojechać do weterynarza, wszystko się zmieniło.

W czwartek 25 marca Orus połknął kawałek materiału, więc pognałem z nim natychmiast do naszego stałego weterynarza... Został tam całe rano.

I od czwartku w południe, od kiedy wróciliśmy do domu, Oslo nie poznaje brata albo go nie toleruje. Syczy, warczy, a nawet dochodzi do bójki z wrzaskami i miauczeniem, jeśli tylko brat podejdzie za blisko.

Próbowałem przemyć Orusa czystą wodą, kupiłem dwa dyfuzory Feliway do kontaktu – jeden na dole w salonie z kuchnią, gdzie przebywa jeden kot, a drugi w sypialni, gdzie jest drugi. Do tego zaaplikowałem im pipety CATCOMFORT, ale niestety nie widać większej poprawy...

Dyfuzory włączyłem wczoraj rano, a pipety podałem wczoraj wieczorem.

Doszło między nimi do kilku konfrontacji, które skończyły się fatalnie, czyli taką bójką z krzykami. Na dodatek Oslo, ten który został w domu, jest z natury strasznym cykorem.

W jednym pomieszczeniu od razu zaczynało się warczenie, a podczas jednej z awantur Oslo aż posiusiał się ze strachu.

Dziś rano Orus dwa razy próbował podejść do Oslo, co skończyło się warczeniem i krzykiem Oslo, ale widać lekką zmianę – Oslo nie warczy już, dopóki brat nie zbliży się na jakieś 2 metry...

Co jeszcze mogę zrobić? Przecież nie oddam żadnego z nich...

Dzięki wielkie za pomoc. Mam nadzieję, że opisałem sytuację jasno.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

15 odpowiedzi
Sortuj według:
  • E
    Erwann13115 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tylko że problem jest taki, że Oslo z natury jest dość zestresowany i strachliwy, a jego brat to zupełne przeciwieństwo – jest bardzo otwarty i żądny przygód.
    Przetłumaczony francuski
    E
    Erwann13115 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, Zupełnie nie... Dzisiaj rano znowu dzwoniłem do weterynarza i pojechałem odebrać Zylkene, zobaczymy, co z tego będzie. Zostawiam uchylone drzwi, za którymi koty mogą się schować – Orus tam miauczy, ale Oslo w ogóle nie podchodzi... Faktycznie, oba to niezłe łasuchy :)
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No tak, piękne zwierzaki! Naprawdę ślicznie wyglądają i widać, że stołówka u nich całkiem dobra.

    No i jak, poprawiło się już między nimi czy nie bardzo?

    Przetłumaczony francuski
    E
    Erwann13115 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Oto moje kociaki
    Przetłumaczony francuski
    E
    Erwann13115 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Oto moje kociaki
    Przetłumaczony francuski
    E
    Erwann13115 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, są wykastrowani już od 2019 roku. Na razie nie widać żadnej poprawy. Orus, który był u weterynarza, najwyraźniej rozpoznaje brata, bo go szuka, ale i tak muszę ich cały czas rozdzielać, bo inaczej od razu się biją. Jeszcze dziś rano Orus podszedł do brata z nastroszonym ogonem, żeby pokazać mu, kto tu rządzi. Oslo od razu wylądował na ziemi i przyjął pozycję uległą. Od piątku mam włączone dwa dyfuzory Feliway i używam pipet uspokajających (CatComfort), ale nic to nie daje. Przecierałam też Orusa ściereczką z czystą wodą, żeby pozbyć się zapachu lecznicy, ale to też nie pomogło. Dzisiaj pobiegłam do apteki po krople Bacha (Rescue Remedy)... Macie pomysł na jakieś inne sposoby? Czy powinnam ich całkowicie rozdzielić na tydzień? A może zabrać obu do weterynarza?
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak przy okazji, pierwsze pytanie, które powinnam wam zadać, to: czy wasze chłopaki są wykastrowani? Jeśli nie, to nie szukajcie przyczyny nigdzie indziej – po prostu ze sobą rywalizują, a zapachy samic w rui dodatkowo ich nakręcają. Szybka kastracja obu i wszystko wróci do normy, ale liczcie się z tym, że potrzeba około miesiąca, zanim hormony całkiem odpuszczą. Do tego czasu będziecie musieli jakoś opanować te spięcia, ale zróbcie to jak najszybciej, bo stawką jest spokój w waszym domu.
    Przetłumaczony francuski
    E
    Erwann13115 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, tak, to są koty. Orus, który był u weterynarza, atakuje swojego brata. Od czwartku nic się nie zmienia, to są naprawdę ostre bójki... Już nie wiem, co robić.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, to ten atakujący czuje zapach tego, który był u weterynarza, i go odgania syczeniem, to normalne.

    Jesteście pewni, że to koty? 😁

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 15

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post