Guzek po ugryzieniu kleszcza

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

Kilka dni temu (niecały tydzień) znalazłam kleszcza na czubku głowy mojego małego Asmara. Od razu go wyciągnęłam pęsetą, bo nie miałam pod ręką kleszczołapki, i niestety przy wyciąganiu go zgniotłam. Potem przemyłam rankę betadyną, ale dzisiaj zauważyłam, że w miejscu ugryzienia zrobił się guzek. Nie wygląda na to, żeby coś się z niego sączyło, jest tam strupek. Piesek je i bawi się normalnie, tak jak zwykle, nie ma też biegunki. Tylko wczoraj zdarzyła mu się „wpadka” w moim pokoju – nie wiem, czy to ma jakiś związek, czy po prostu mały chciał mi dopiec za to, że wyjechałam na weekend. Czekam do jutra, żeby zadzwonić do weterynarza, bo dosyć mocno się martwię. Czy mieliście już kiedyś do czynienia z taką sytuacją? Z góry dzięki za odpowiedzi.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

22 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki wszystkim za wasze rady przez te dwa dni
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To świetnie :-) dzięki tuxxedo za te informacje!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No to super, przynajmniej wiesz już teraz, że jest okazem zdrowia :)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej wszystkim! Wracam właśnie od weterynarza i wszystko jest w porządku – to tylko naturalna reakcja. Asmar czuje się bardzo dobrze, jest tylko trochę marudny, bo nienawidzi wizyt u weta (mój nadgarstek długo to popamięta), ale poza tym jest w pełnej formie :-)

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Uważaj, bo może tam jeszcze siedzieć mały kawałek kleszcza. Ta mała kulka to normalna sprawa, u mnie też tak było i z czasem samo zniknęło. Wiem, że są też na to specjalne maści do smarowania.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W takim razie świetnie :)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak Tuxxedo, kupiłam już kleszczołapki, następnym razem będę gotowa!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak Mamath, to kot. Mam jutro wizytę u weterynarza. Przez telefon powiedział mi, że to nic takiego, ale dla pewności wolę to jednak sprawdzić.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Niestety, to nieprawda.

    Kleszcze to pasożyty, które mogą przenosić na nasze zwierzaki wiele chorób, w tym te potencjalnie bardzo groźne:

    babeszjoza: ta choroba jest wywoływana przez pasożyty (piroplazmy), które kleszcz przekazuje zwierzakowi podczas ukąszenia. Niszczą one czerwone krwinki psa lub kota – to tzw. faza „hemolizy”, która może prowadzić do mniej lub bardziej silnej anemii (niedokrwistości). Ta „hemoliza” jest toksyczna dla innych narządów, które wykazują wtedy objawy niewydolności (np. niewydolność nerek, toksyczne uszkodzenie wątroby…). W najcięższych przypadkach babeszjoza może skończyć się śmiercią zwierzaka.

    erlichioza: wywołują ją bakterie (Ehrlichia canis) przenoszone przez kleszcza podczas ukąszenia. Objawia się apatią, gorączką, bólami stawów… W badaniu krwi często widać spadek liczby komórek krwi (białych i czerwonych krwinek, płytek krwi) na skutek zaatakowania szpiku kostnego. W najpoważniejszych formach zwierzak może umrzeć.

    borelioza: choroba wspólna dla ludzi i zwierząt („zoonoza”), za którą stoi bakteria (Borrelia burgdorferi). Może powodować powiększenie węzłów chłonnych, niewydolność nerek, niewydolność serca, problemy skórne czy neurologiczne… a nawet śmierć zwierzęcia.

    Owszem, najgorsze scenariusze dotyczą zazwyczaj najcięższych postaci tych chorób, ale w każdym przypadku ryzyko śmierci jest jak najbardziej realne.

    Na przyszłość lepiej chwilę poczekać i kupić w aptece specjalną pęsetę do kleszczy, zamiast tak ryzykować. Zwłaszcza że koszt takiej pęsety wyjdzie o wiele taniej niż wizyta u weterynarza, a oszczędzisz czasu i stresu wam obojgu.

    Ale i tak dobrze, że opisałeś nam tę historię – mam nadzieję, że przyda się innym :)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No u mnie to akurat pies, a u Was kot?

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 22

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post