Kastracja Leo, mały problem...
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Proszę bardzo:

To zupełnie normalne, że się martwisz Ohara, gdybyś tylko wiedziała, ile razy ja dzwonię do swojego weterynarza, asystenci są naprawdę bardzo cierpliwi! ;)
Masz rację Soso, zresztą teraz są już dostępne inne systemy, znacznie mniej uciążliwe dla zwierzaka, a równie skuteczne w powstrzymywaniu go przed lizaniem. To taki rodzaj oponki, która przypomina trochę kołnierz ortopedyczny, musiałabym znaleźć jakieś zdjęcie.
Weterynarz mi powiedział, że zwierzaki po prostu wariują w kołnierzu. Jeśli tylko masz czas go pilnować, to tak zrób, nie ma innego wyjścia.
Kurczę, umknęło mi jedno słowo – czy powiedział ci, czy to przez gojenie? Myślę, że tak.
No, to teraz jesteś spokojniejsza, dobrze zrobiłaś, że zadzwoniłaś do weterynarza!
Laurence i jej arka Noego
Ohara,
To zupełnie normalne, że się stresujesz, kiedy kocha się te nasze kocie skarby. Czy weterynarz powiedział ci, że to od odkażania Betadine? Tak, to idealny środek, sami lekarze go używają – Betadine jest najlepsza! I tak, to gojenie tak swędzi, zupełnie jak u nas po operacji!
No widzisz, nic poważnego, teraz możesz już być spokojna.
Pewnie kazał ci delikatnie przemywać to gazikiem nasączonym Betadine!
Za kilka dni wszystko będzie dobrze,
I twój Léo będzie miał już święty spokój, i ty też.
Laurence i jej arka Noego
Civa,
No słuchaj, ja osobiście nie mam już więcej kotek do sterylizacji, ale myślę, że to pewnie zależy od konkretnego lekarza. Widzę po klinice, do której chodzę już od 22 lat – jest tam teraz trzech nowych weterynarzy, bo reszta przeszła na emeryturę, a został jeszcze tylko jeden, którego znam od samego początku! Więc wydaje mi się, że to stąd się bierze – ci młodzi znają najnowsze techniki! Nie jestem wetem, więc do końca nie wiem, ale kołnierz czy nie, najważniejsze, żeby zwierzaki były po prostu wykastrowane albo wysterylizowane! Kwestia kołnierza to pewnie indywidualna decyzja weterynarza, ale przynajmniej jeśli moi znajomi będą sterylizować swoje kotki, to nie będę już zdziwiona brakiem kołnierza!
Laurence i jej arka Noego