Mam już dość mojego kota

E
Enopi35 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Pisałam już wcześniej o Yumi, która ma teraz 8 miesięcy i bywa wobec mnie agresywna.

Dzisiaj mam już po prostu dość, ale doszły do tego kolejne powody.

Ona wykańcza mnie psychicznie. Kiedy rano się budzę, mam ścisk w żołądku, bo wiem, że kolejny dzień będzie znowu ciężki.

Ma wszystko, czego potrzebuje do szczęścia: drapaki-drzewka, jedzenie wysokiej jakości pod dostatkiem, fontannę, zawsze czystą kuwetę, tunele, kartonowy domek, który jej zrobiłam, mnóstwo zabawek (musiałam kupić specjalny pojemnik, żeby to wszystko pomieścić) i moją obecność przez 24 godziny na dobę.

Ale najwyraźniej to dla niej za mało. Nie pracuję, więc jestem z nią non stop. Wszystkie zabawki, które wcześniej uwielbiała, przestały ją interesować, mimo że je rotuję. Macham jej ulubionymi wędkami, biegam z nimi po mieszkaniu, ale zero reakcji. Rzucam jej kuleczki z papieru – pobiegnie chwilę i przestaje. Kupiłam jej ostatnio tor ze świecącą piłką, pluszaka z kocimiętką i matatabi, nową wędkę, ale ma to gdzieś. Kiedy w końcu odpuszczam, ona zaczyna robić wszystko to, czego jej nie wolno: drapie tapety, firanki, moje tkaniny na ścianach, próbuje wspinać się na kwiatki albo rzuca mi się na ręce, nogi, a w najgorszym razie na twarz.

Im bardziej jej czegoś zabraniam, tym częściej to robi.

A mimo to jesteśmy bardzo zżyte. Chodzi za mną krok w krok, zawsze śpi na mnie, wskakuje mi na ramiona i tam się kładzie.

Wydałam na nią majątek, ale to nic w porównaniu z energią, którą codziennie w to wkładałam i dalej próbuję wkładać.

W nocy zamykam drzwi do sypialni, żeby móc spokojnie pospać, i w ogóle jej nie słyszę, przesypia całą noc. Jak wychodzę z domu, to po powrocie widzę, że nic nie ruszone – też śpi. Właściwie jak mnie nie ma, to ona nic nie robi, nie bawi się sama. Więc jak tylko wracam albo się budzę, ona jest pełna energii i domaga się uwagi.

A ja już po prostu nie daję rady, jestem zmęczona, przybita i brakuje mi pomysłów, jak ją aktywizować.

Mam wrażenie, że ona nie jest szczęśliwa, mimo tego wymarzonego życia, które staram się jej zapewnić.

Czasami tak mnie wyprowadza z równowagi, że przez ułamek sekundy wyobrażam sobie, jak otwieram okno, żeby po prostu sobie poszła.

Niekiedy myślę, że drugie kocie towarzystwo dobrze by jej zrobiło, ale szczerze mówiąc, nie stać mnie na drugiego kota, a do tego boję się, że efekt byłby odwrotny – że by go nie zaakceptowała, bo jest taka zaborcza, i sytuacja byłaby jeszcze gorsza niż teraz.

Jeśli ktoś z was jest lub był w podobnej sytuacji, ma jakieś rady albo po prostu chce się podzielić opinią, to bardzo proszę, bo czuję się z tym wszystkim zupełnie sama.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

9 odpowiedzi
Sortuj według:
  • X
    Xcassandra Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wyprowadzaj go na zewnątrz na smyczy, ja tak robię i on to uwielbia 👍 Za pierwszym razem był nieco strachliwy, ale teraz sam dopomina się o wyjście.

    A jeśli nie, to są jeszcze produkty SEQUOIA, które są zupełnie inne 🤭🌱 www.sequoiacattrees.com

    Przetłumaczony francuski
    M
    Marieed93 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Enopi35,

    Mam kota bengalskiego i kiedy był w pewnym wieku (jako kociak, między 4. a 8. miesiącem), był bardzo pobudliwy i skory do zabawy, dlatego polecam Ci znalezienie mu jakichś zajęć, na przykład różnych gier i zabawek. Poza tym możesz zerknąć na ten blog: https://www.chiensetchats-boutique.com/blogs/blog-chat/comment-eduquer-un-chaton

    Ostatnio zamawiałam dla koleżanki prezent dla jej mruczka – zabawkę „latający motyl” ze strony chiensetchat-boutique.com. Ten latający motyl jest świetny, żeby zająć kota, który jest bardzo nerwowy i nadpobudliwy, naprawdę polecam. (Zobacz zdjęcie poniżej)

    Oto link do tej zabawki: https://www.chiensetchats-boutique.com/products/papillon-volant-jouet-interactif-pour-chat?_pos=1&_sid=08764de62&_ss=r

    Mają tam mnóstwo innych fajnych zabawek dla kotów, a obsługa klienta jest miła i bardzo szybko odpowiada, polecam.

    Miłego weekendu i powodzenia z Yumi! 😍

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dokładnie tak samo jest u mnie – twój kotek dorósł i już nie bawi się tak często. Tory z piłeczkami to zabawa raczej dla maluchów, chociaż niektóre dorosłe koty też je lubią.

    Zabawki na podłodze, jak myszki czy piłeczki, zostawiam, ale rzadko się nimi bawią. Jeden z moich kotów uwielbia wielkie kulki z chusteczek higienicznych, a poza tym wszystkie kochają gruby i długi sznurek, którego nie są w stanie rozerwać ani połknąć – taki solidniejszy niż ten od zwykłej nylonowej myszki.

    Zabawa wędką zazwyczaj się sprawdza, ale trzeba wyczuć odpowiedni rytm. Niektóre koty uwielbiają skakać wysoko, inne wolą biegać i ganiać za czymś szybkim, a jeszcze inne to typy spokojniejsze, które wolą delikatne ruchy zabawką.

    Spróbuj poruszać nią powoli, tak jakby to była ofiara, która się przemieszcza.

    Warto też zamontować jakieś półki wysoko przy oknach, żeby kot mógł obserwować świat na zewnątrz i ptaki.

    Moje, poza tym sznurkiem od czasu do czasu, też się nie bawią, a jeden to już w ogóle straszny leniuch.

    Spodobała im się za to taka żółta, kręcąca się mata, z której wystaje sznurek.

    Możesz przetestować inne zabawki automatyczne i zobaczyć, co mu się spodoba.

    Myślę, że wszyscy mamy ten sam problem – jak kot dorośnie, trudniej go zaciekawić zabawkami.

    Przy kilku kotach plusem jest to, że mają wspólne momenty zabawy.

    Jeśli chodzi o budżet, to wzrośnie on głównie o wydatki na weterynarza w razie jakichś kłopotów. Czipowanie i kastracja to zabiegi jednorazowe. Środki na odrobaczanie i przeciw pasożytom kupisz w aptece, zostaje więc coroczne szczepienie i ewentualne leczenie w razie choroby.

    Możesz odkładać pieniądze do „skarbonki” na wydatki u weta w razie potrzeby. Przecież to nie jest tak, że będziesz tam chodzić co miesiąc albo że kot zachoruje już jutro.

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Rzeczywiście, pierwszą rzeczą, jaką warto zrobić, to sterylizacja, o ile jeszcze jej nie było. Kotka jest już w odpowiednim wieku. Poza tym zabieg w połączeniu z wiekiem zazwyczaj wyraźnie uspokaja koty.

    Piszesz o „życiu jak w bajce”, ale oceniasz to według ludzkich kryteriów. Ta kotka po prostu się nudzi. Ma ogromną potrzebę wybiegania się i, jak wiele kotów, nie potrafi bawić się sama. Ewidentnie cię kocha, ale duża część jej energii pozostaje niespożytkowana, co budzi w niej frustrację. Poza wspólną, długą zabawą i zostawianiem jej kulek z folii aluminiowej na podłodze, żeby mogła je turlać, nie widzę za bardzo innych opcji.

    Drugi kot faktycznie mógłby być rozwiązaniem, ale trzeba być w stanie udźwignąć to finansowo. Rozumiem twoją irytację, ale ta kotka nie robi nic złego – ona po prostu próbuje wyładować nadmiar energii.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Może warto spróbować mniej ją stymulować. Jeśli nie interesuje się zabawkami, to najwyraźniej nie czuje potrzeby zabawy i być może daje wam znać, że woli po prostu pieszczoty. Ale ona ma dopiero 8 miesięcy, jest w samym środku okresu dojrzewania, to wciąż bardzo młoda kotka, więc ma prawo trochę wariować, jak to wszystkie mniejsze i większe kociaki. Kiedy was drapie albo gryzie, powiedzcie jej stanowcze „NIE” i odwróćcie się od niej – to ona powinna szukać kontaktu z wami, a nie na odwrót. Nie wiem, czy jest już wysterylizowana, ale jeśli nie, to zróbcie to jak najszybciej, bo hormony na pewno wpływają na jej zachowanie. Wszystko się unormuje – zazwyczaj po pierwszym roku życia i po sterylizacji koty stają się bardzo spokojne.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Sorki, chodziło mi o

    młodego kociaka *😅

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry. Rzeczywiście, Pana/Pani sytuacja wygląda na bardzo męczącą, ale moja kotka, która ma 9 miesięcy i jest wysterylizowana, też nie bawi się już zbyt wiele. Bawimy się razem, ale nigdy nie trwa to długo, bo z niej taka niezależna indywidualistka i wcale nie jest miziasta. Właściwie to normalne – im koty są starsze, tym mniej się bawią, zwłaszcza jeśli są kotami niewychodzącymi (tak jest w moim przypadku). Nie trzeba się niepokoić tym, że kociak bawi się mniej. Faktycznie myślę, że drugi młody kotek mógłby jej dobrze zrobić (sama też planuję kupić drugiego, już odstawionego od matki malucha dla mojej kotki, bo bardzo się nudzi). Nie ma więc powodów do obaw. Natomiast jeśli chodzi o te psoty, to myślę, że ona jest wręcz zbyt podekscytowana, bo za dużo się z nią bawicie. Musi się po prostu wyciszyć i wtedy problem na pewno będzie mniejszy 👋
    Przetłumaczony francuski
    M
    Myra Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czytając to, co piszesz, mam wrażenie, że jesteś osobą dość zabieganą (nie bierz tego do siebie, proszę).

    Twoja troska o kotkę bardzo dobrze o Tobie świadczy, a chęć zabawy z nią jest super. Ale mam wrażenie, że przez chęć zbyt intensywnego stymulowania jej (czy nie mówi się, że lepsze jest wrogiem dobrego?), Twoja kotka stała się nieco zbyt pobudzona. Moja rada: spróbujcie stopniowo wrócić do większego spokoju w waszych wspólnych relacjach ;-)

    Przetłumaczony francuski
    Landoras
    Landoras Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Drugi kot faktycznie mógłby jej dobrze zrobić. Jeśli weźmiesz malucha tuż po odstawieniu od matki, powinien zostać dobrze przyjęty.

    Czy Yumi jest wysterylizowana?

    Drugi kot to oczywiście dodatkowe koszty, to jasne – same szczepienia, kastracja, jedzenie, żwirek... Ale nie dochodzą koszty zabawek czy drapaka, bo zazwyczaj są one projektowane tak, by służyły kilku kotom.

    Mimo mojej trudnej sytuacji finansowej zdecydowałam się na drugiego kota, żeby zapewnić towarzystwo mojej ślicznotce, bo była bardzo absorbująca, wymagająca i potrzebowała, żeby ciągle się nią zajmować. Pojawienie się małego kocurka pozwoliło jej przestać skupiać całą uwagę na nas. Bardzo dużo się razem bawią (nawet jeśli mały bywa dla niej czasem zbyt brutalny), czasem razem śpią, jedzą, dzielą kuwety i często chodzą do toalety w tym samym momencie 🙄, krótko mówiąc – nie jest źle 😌

    Przetłumaczony francuski
  • 9 komentarzy na temat 9

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post