Mój kot ma czarny strup na nosie
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć,
niestety na podstawie samego zdjęcia nie da się jednoznacznie stwierdzić, co to za zmiana. Strupki pojawiające się na nosie mogą mieć wiele przyczyn, takich jak skaleczenia czy problemy dermatologiczne. Może to być jednak również wczesny objaw poważniejszych chorób, które częściej przytrafiają się białym kotom przebywającym w bardzo słonecznych miejscach.
W tej sytuacji najlepiej byłoby udać się na konsultację do weterynarza. Zanim jednak będzie to możliwe, obserwuj, jak zmienia się ta zmiana – czy na przykład nie powiększa się lub nie zmienia wyglądu. Zwracaj też uwagę na ogólny stan zdrowia Twojego kota. Można również pomyśleć o zastosowaniu ochrony przeciwsłonecznej (istnieją specjalne kremy z filtrem dla zwierząt) na zmienione miejsce.
Mam nadzieję, że te informacje okażą się pomocne.
Miłego dnia!
Lucie
Przyjazna i uśmiechnięta twarz zawsze jest milsza niż taka naburmuszona mina! Swoją drogą, mam nadzieję, że nie masz takich samych uszu jak twój kot, bo inaczej zacznę na ciebie mówić Pani Arweno!
Mój weterynarz też przeszedł na emeryturę – to on leczył Ficelle i nie brał ode mnie ani grosza za same wizyty, płaciłam tylko za leki na katar koci. W efekcie za całe leczenie wyszło około 25-30 zł i Ficelle mogła cieszyć się życiem przez kolejnych kilka miesięcy...
Yuna, widać, że nie znasz mojej twarzy...
Tak, polecam miód, bo wychodzę z założenia, że zawsze trzeba zacząć od najprostszego sposobu. Jeśli zadziała, to wszystko w porządku. Jeśli nie, przechodzimy do kolejnego etapu. Poza tym w Maroku mają miód świetnej jakości.
Mój poprzedni weterynarz, który niestety przeszedł już na emeryturę, zawsze stosował tę zasadę: „Najpierw najprostsze rozwiązanie. Potem zobaczymy”. Nie gonił za kasą, miał niesamowitą intuicję medyczną i czynił cuda z kotami, nawet tymi najbardziej strachliwymi. Takich jak on już się dzisiaj nie spotyka.
@Mary
Możesz zdezynfekować ranę Betadine, a jeśli jej nie masz, to nawet miodem. Miód świetnie przyspiesza gojenie, działa jak delikatny antybiotyk i jest całkowicie bezpieczny, jeśli kot go zliże. Miód pomaga na wiele drobnych urazów, dzięki czemu często można uniknąć wizyty u weterynarza.
Wygląda na to, że gdzieś się zadrapał... Na razie zostawiłbym to do wygojenia, ale jeśli stan się pogorszy, to użyłbym jakiegoś antybiotyku dla zwierząt albo betadyny.
7 komentarzy na temat 7
