Ratunku, mój kotek ma straszne gazy
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Ale to podstępne... serio, to jest mega skomplikowane.
Baaaaardzo mi daleko do bycia ekspertem, jeśli chodzi o karmę dla kotów, ale ten Hill's dla kociąt jest chyba całkiem niezły, nie? Ma 46% mięsa z kurczaka i łącznie 65% drobiu. Co prawda jest tam kukurydza, ale ta zawartość mięsa nie wygląda tak źle, prawda?
Dobry wieczór, kupiłam więc karmę marki Hill's dla kociąt w sklepie zoologicznym, bo miała najwięcej białka i problem w dużej mierze zaczyna znikać (UFF!), a cenowo też wychodzi to całkiem nieźle – na próbę wzięłam małe opakowanie 400 g dla kociąt za około 27 zł. Mała ma tendencję do wybrzydzania i najpierw zjada Royal Canin, ale ostatecznie zjada też całą resztę.
Miłego wieczoru =)
Marketowe karmy mokre faktycznie najlepiej sobie odpuścić, podobnie jak te marki, które znajdziesz w stacjonarnych sklepach zoologicznych czy u weterynarza. Istnieją jednak produkty o bardzo dobrym składzie (bez zbóż czy produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego i roślinnego), które bez problemu zamówisz przez internet.
Kilka przykładów dobrej jakości karm w puszkach lub saszetkach: Terra Faelis, Catz Finefood, Animonda, Feringa, Mac's... Wszystkie te marki są dostępne na Zooplusie, a niektóre z nich mają naprawdę świetny stosunek jakości do ceny!
Jeśli chodzi o karmę suchą, to nie sądzę, żeby udało Ci się znaleźć dobre marki bezzbożowe w zwykłych sklepach zoologicznych... Raz jeszcze – najlepsze produkty są dostępne w sieci, ewentualnie w nielicznych sklepach specjalistycznych.
Karma, którą wybrałeś, jest pewnie pełna węglowodanów i zbóż, dlatego problem tak naprawdę nie ustępuje. Zachęcam cię do przeczytania tego wątku: http://wamiz.com/chats/forum/mon-chaton-a-la-diarhee-depuis-2-mois-47175.html – tam zrozumiesz dokładnie, co i jak :)
Dzięki wszystkim za odpowiedzi =)
W tę sobotę wybiorę się do sklepu zoologicznego, żeby kupić inny rodzaj karmy (z większą zawartością białka). Problem wciąż nie ustępuje =/ i tak, jego kupy są miękkie. Weterynarz poradziła mi, żeby odstawić mokrą karmę, bo ta była z marketu i to mogła być przyczyna biegunki. No ale cóż
Tak jak sugerowali moi przedmówcy, to bardzo ważne, żebyś zmienił swojemu kotu dietę! Postaw na karmę bezzbożową (wbrew temu, co mówi Twój weterynarz, który zazwyczaj poleca marki, które sam sprzedaje, a niekoniecznie te najlepiej dopasowane do potrzeb bezwzględnego mięsożercy!) i codziennie podawaj mu mokrą karmę. Jest ona niezbędna do nawodnienia – koty mają wrażliwe nerki i same z siebie rzadko piją wystarczająco dużo wody.
Dzięki tym zmianom problemy z gazami powinny szybko minąć. 😉
Dzień dobry.
Nie ma luźnych stolców ani biegunki?
9 komentarzy na temat 9