Cześć wszystkim! Piszę na forum, bo coś mnie dość mocno niepokoi u jednego z moich dwóch kotów.
Półtora roku temu przygarnąłem dachowca, który u nas zamieszkał (miał wtedy około dwa, trzy lata). Był ekstremalnie zestresowany, bał się najmniejszego hałasu czy ruchu (pewnie był bity za młodu?). Miał na ciele strupy, które nie chciały zniknąć, i ciągle się lizał, gdy tylko go głaskaliśmy, jakby go to swędziało. W każdym razie, teraz jest już o wiele lepiej – jest mniej lękliwy, bardziej pieszczochowaty, strupów już nie ma, chociaż nadal się liże. Do tego jest bardzo przyjazny wobec innych kotów i uwielbia się bawić (choć nasza kotka czasem daje mu wycisk, aha!).
No ale nie o tym mowa – opisałem wam trochę mojego kota, żebyście mogli łatwiej wywnioskować, skąd bierze się jego reakcja na filmiki!
Jak tylko puszczę na telefonie filmik z miauczącymi kotami, on od razu przybiega (nawet jeśli jest na drugim końcu domu). Zaczyna podgryzać telefon (gdybyśmy go nie powstrzymali, pewnie by go zepsuł, aha!), sam zaczyna miauczeć, drapie telefon, podgryza nas, klei się do nas i się na nas ślini! Najdziwniejsze jest to, że zachowuje się tak samo przy filmikach z psami!
Co myślicie o takiej reakcji? Czy on się niepokoi? Boi się? A może się cieszy?
Z góry dzięki za wasze odpowiedzi i życzę wam miłego dnia lub wieczoru!