Cześć,
Krótkie streszczenie poprzednich odcinków: młoda kotka zamieszkała u mnie i „adoptowała” mnie trzy miesiące temu. Nie udało mi się odnaleźć jej właścicieli i mimo że nie planowałem kota w domu (mieszkam w mieszkaniu), to dość szybko kompletnie oszalałem na jej punkcie...
Ponieważ jej ruje były bardzo częste i męczące – zarówno dla niej, jak i dla mnie – ostatecznie trzy tygodnie temu zdecydowałem się na zabieg. I jej charakter zmienił się z dnia na dzień!
Wcześniej była dość niezależna, sporo wychodziła (po dachach), nie szukała kontaktu i nie była typem pieszczocha. Od operacji prawie w ogóle nie wychodzi, bardzo szuka mojego towarzystwa, kładzie się i wpatruje we mnie czasem godzinami, gdy pracuję przy biurku. Zrobiła się bardzo miziasta, sama kładzie się na plecach, żeby głaskać ją po brzuchu, pozwala się miziać przez długi czas, masuję jej łapki... wcześniej to się nigdy nie zdarzało.
Je też dużo bardziej łapczywie niż przedtem i zaczyna podkradać jedzenie albo próbuje wyjadać mi z talerza.
Oczywiście, to dla mnie bardzo przyjemne... ale to już nie jest ta sama kotka, którą znałem od czasu jej przybycia! Straciła swoją niezależność, co trochę mnie smuci. Mam wrażenie, jakbym ją „zmodyfikował” wbrew jej woli...
Czy zauważyliście takie zmiany u swoich kotek po sterylizacji? Czy to już zostało na stałe? Z góry dzięki za wasze odpowiedzi i doświadczenia!
Radykalna zmiana zachowania po sterylizacji
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dokładnie, wyświadczyłeś mu przysługę, bo teraz nie stresuje się już potrzebą znaczenia terenu i jest mniej agresywny.
Wykastrowany kot staje się łagodniejszy i bardziej domatorski (nie ma już parcia na gody, więc nie ciągnie go tak na zewnątrz). Może też więcej jeść, bo przez zmiany hormonalne nie czuje już tak szybko sytości (pamiętaj, żeby podawać mu odpowiednią karmę bogatą w białko).
A co najważniejsze, u wykastrowanego kota znacznie mniejsze jest ryzyko wystąpienia nowotworu.
Choć to prawda, że tak duża zmiana w zachowaniu zwierzaka może być na początku zaskakująca, to ostatecznie kotu jest tak znacznie lepiej – nie ma już tego stresu związanego z szukaniem partnerki i znaczeniem swojego terytorium.
Trzeba też pamiętać, że jeśli kot jest lękliwy ze względu na swoją przeszłość, a nie przez hormony, to po kastracji nadal taki pozostanie.
Mój mega strachliwy kot wciąż taki jest, choć może odrobinę mu odpuściło.
Dzień dobry,
To prawda, sterylizacja często zmienia styl życia kotek. Często stają się większymi domatorami, rzadziej ciągnie je na zewnątrz, a ich spacery są krótsze. Więcej czasu spędzają też, wylegując się na kanapie. Mówiąc krótko, są po prostu mniej aktywne, co może wiązać się z ryzykiem przybrania na wadze, dlatego warto tego pilnować i stosować odpowiednio dobraną karmę. Zatem u Twojej kotki nie dzieje się nic nienormalnego!
Wysterylizowana kotka staje się czasem znacznie bardziej pieszczotliwa i spokojniejsza. W żadnym wypadku nie oznacza to jednak, że jest nieszczęśliwa – to po prostu naturalna zmiana zachowania po ustaniu działania hormonów płciowych. Tak naprawdę sterylizacja to świetny sposób na poprawę jakości życia kotki, bo pozwala uniknąć wszystkich uciążliwości związanych z rują.
Mam nadzieję, że udało mi się pomóc,
Miłego dnia,
Paul
4 komentarzy na temat 4
- Walka o ratowanie 28-dniowego słabiutkiego kociaka (intensywne karmienie)
- Wpływ pogody na Wasze koty