Cześć wszystkim, nie wiem, czy taki temat już się pojawił (jeśli tak, to byłoby miło, gdybyście podrzucili linka). Mam problem z moim kocurkiem (pers), ma nieco ponad rok i został wykastrowany około 3 tygodnie temu. Zawsze był bardzo czysty, ale od kastracji sika WSZĘDZIE. To nie jest znaczenie terenu (zresztą nigdy tego nie robił), to po prostu porządne siku na łóżka, kanapy, kartki papieru, które gdzieś leżą, ubrania itp.
Zabrałam go do weterynarza, który go zbadał. Powiedział, że w moczu nic nie ma, ale podejrzewał zapalenie pęcherza, więc go leczyliśmy. Niestety nic to nie zmieniło, on dalej to robi (dla jasności: sika poza kuwetą jakieś 6-8 razy dziennie).
Próbowałam ograniczyć mu przestrzeń (druga opcja od weta), ale nic to nie daje – jak tylko wyjdzie z pokoju, znowu sika wszędzie...
Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Nie wiem już, co robić, to staje się nie do zniesienia... z góry dziękuję za pomoc.
PS: W domu nie ma nikogo nowego, żadnych nowych zwierząt, w jego życiu nic się nie zmieniło poza kastracją, a kuweta jest zawsze czyściutka.