Cześć,
Chciałabym poznać wasze opinie i doświadczenia związane z alergią, z którą zmaga się mój kot. To 5-letni pers, który nie wychodzi na zewnątrz.
Od kilku miesięcy jego łapy (zarówno przednie, jak i tylne) nagle puchną. Może to być jedna łapa albo kilka naraz.
Oczywiście byłam z nim już kilka razy u weterynarza. Lekarz podejrzewa alergię kontaktową, ale podobno ustalenie dokładnej przyczyny jest bardzo trudne. Przy każdym obrzęku mój kot dostaje leki i zazwyczaj opuchlizna schodzi w ciągu dwóch dni. Objawy pojawiają się niezależnie od pory roku – zarówno latem, jak i zimą.
Na pierwszy rzut oka te opuchlizny go nie bolą – daje sobie dotykać i ugniatać łapki, a jego zachowanie w ogóle się nie zmieniło. Cały czas normalnie je i pije.
Jestem już trochę zagubiona. Próbowałam już usunąć rośliny (które czasem podgryzał), zmieniłam żwirek na taki bezpyłowy, a dom sprzątam prostymi środkami (szare mydło, ocet). Bardzo chciałabym w końcu znaleźć przyczynę tych obrzęków, a przede wszystkim przestać faszerować go lekami, które na dłuższą metę mogą mu zaszkodzić.
Będę wdzięczna za wasze rady i doświadczenia, jeśli ktoś z was przechodził przez coś podobnego.
Z góry bardzo dziękuję 🙏🏻