Mój kot został postrzelony ze śrutu!
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
Postrzał śrutem w nerw kulszowy to poważny uraz i niestety bardzo bolesny. Na szczęście szybko zareagowałeś, konsultując się z weterynarzem. Trudno przewidzieć, jak sytuacja będzie się rozwijać, ale niektóre koty z czasem i dzięki odpowiedniej opiece medycznej stopniowo wracają do formy. Kontynuuj leczenie i dbaj o komfort kotki każdego dnia. Życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia i mam szczerą nadzieję, że odzyska jak największą sprawność.
Pozdrawiam serdecznie,
Romane
Mimine została postrzelona
Mimine została postrzelona ze śrutu, jeden z nich utkwił jej w tchawicy. Kicia nie chce jeść, pije tylko wodę. Obecnie jest pod opieką, bo jestem na wakacjach i nie mogłam jej zabrać ze sobą. Bardzo się o nią martwię, dowiaduję się co u niej 2-3 razy dziennie, ale nie ma żadnej poprawy. Jeśli ktoś z Was był w podobnej sytuacji i mógłby mi coś doradzić, będę wdzięczna.
@Grumeau
Pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytania, bo sama kilka lat temu miałam podobną sytuację z moimi dwoma kotami... W tamtym czasie jakieś gówniarze urządziły sobie strzelanie do kotów zamiast do zwierzyny... mieszkam na wsi...
U jednego z nich śrut znajdował się pod gardłem, pod samą skórą. Weterynarz znalazł go podczas badania i wyciągnął pod narkozą.
Druga, kotka, miała złamaną łapę... potrzebne było prześwietlenie. Na zdjęciu było widać złamanie, ale też mnóstwo śrutu w łapie... Weterynarz zrobił RTG, a potem była operacja, usuwanie śrucin i składanie złamanej kości...
Moim zdaniem wykrywacz metalu wykryje obecność metalu, ale nie poda dokładnej lokalizacji w ciele kota...
Co do Twojego drugiego pytania, wszystko zależy od tego, gdzie dokładnie jest ten śrut. To ciało obce i, podobnie jak u ludzi, może się przemieszczać w organizmie... Jeśli więc znajduje się w miejscu, gdzie może nabroić, lepiej go usunąć...
I to by było na tyle.
Dzień dobry
Jak miewa się Państwa kot?
Przepraszam za odkopanie tego wątku, ale jeśli można, miałbym dwa pytania z tym związane:
1. Czy orientują się Państwo, czy weterynarze są wyposażeni w wykrywacze metali, czy konieczne jest wykonanie badań obrazowych, aby wykryć śrut w ciele?
2. Jeśli żaden narząd nie został uszkodzony, to czy kot może z tym żyć, czy jednak trzeba to usunąć?
Dzień dobry, faktycznie są ludzie pozbawieni jakichkolwiek pozytywnych emocji, którzy krzywdzą zwierzęta, ale na szczęście dzisiaj jest to już karane przez prawo.
Szybkiego powrotu do zdrowia dla kici!