Mirabelle MAINE COON pierwsza ruja - istny koszmar!!!
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
A, dzięki za info :)
Pamiętam moją pierwszą kicię: miałam wtedy jakieś dwadzieścia lat... ups, to było wieki temu... lol. Przygarnęliśmy wtedy Moumoune, dwu- lub trzyletnią kotkę znalezioną na ulicy.
Umówiliśmy się na sobotę do weterynarza na sterylizację, do przychodni na drugim końcu miasta... Pewnego wieczoru (osiem dni przed terminem), wracając z pracy, usłyszałam na klatce schodowej dziwne, gardłowe dźwięki... Mieszkaliśmy na szóstym piętrze i im wyżej wchodziłam, tym miauczenie stawało się głośniejsze... pod moimi drzwiami to już była po prostu masakra... to moja Moumoune dostała rui...
Całe noce spędzaliśmy na trzymaniu jej pod kołdrą...
Następnego dnia weterynarz mnie uspokoił, mówiąc, że i tak może ją zoperować pod koniec tygodnia.
Nawet nie pytajcie, co sąsiedzi musieli przez ten tydzień znosić... hahahaha
Wiem, że moi weterynarze są całkowicie przeciwni tabletkom antykoncepcyjnym i moim zdaniem pewnie nawet ich nie sprzedają.
Podpytam ich jeszcze o to.
Bo te tabletki dla kotek to prawdziwe świństwo, które powinno zostać wycofane ze sprzedaży, bo odpowiada za mnóstwo nowotworów listwy mlecznej.
Co więcej, takie tabletki wywołują zapalenie macicy i ropomacicze, co bezpośrednio zagraża życiu Twojej kici.
Zapalenie macicy = infekcja macicy.
Nigdy nie podawaj tabletek,
Ach, te nieprzespane noce, kiedy kotka nie jest jeszcze wysterylizowana lol. Myślę, że każdy z nas, kto ma kotkę, to przerabiał lol.
Przede wszystkim bardzo uważaj, żeby nie uciekła. Nie wiem, czy mieszkasz w domu, ale pilnuj też, żeby żaden kocur nie dostał się do środka, bo jej miauczenie będzie je przyciągać.
Jeszcze odrobina cierpliwości, sterylizacja i wszystko wróci do normy.
W każdym razie, pod żadnym pozorem NIE dawaj jej tabletek, nawet ten jeden jedyny raz!
Uzbrój się w cierpliwość, jej ruja powinna się niedługo skończyć.
Te pierwsze ruje zazwyczaj trwają krótko.
Bardzo możliwe, że nie potrwają dłużej niż 4 dni.
Całkiem prawdopodobne, że zanim to przeczytasz, będzie już po wszystkim albo prawie po wszystkim.
Zauważyłam, że pierwsze ruje u kotek trwają z reguły 2-3 dni.
Głowa do góry, jeszcze trochę cierpliwości!
Niedługo twoja kicia zostanie wysterylizowana i w końcu będziesz spać spokojnie – ty i twoi sąsiedzi również ;)
Trzymaj się... to dopiero początek...
Ruja u kotki trwa od czterech do dziesięciu dni.
Idź do swojego weterynarza, on ci powie, co można z tym zrobić.
10 komentarzy na temat 10
