WARCZĄCY KOT
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Wygląda na to, że ma niezłe humorki!
Mój kot też wiecznie powarkuje: kiedy przesuwa mu się miskę podczas jedzenia, gdy siedzi sobie wygodnie na kolanach, a my odważymy się poruszyć, kiedy się do niego podchodzi, a on akurat chce mieć święty spokój, czy gdy zbliża się jakikolwiek inny kot...
A przecież nigdy nie był źle traktowany, po prostu z niego taka wielka zrzęda.
Moja ma identycznie, straszna z niej plotkara! Jak tylko wracam, czeka już za drzwiami, a całe dnie spędza na balkonie, obserwując przechodniów. Tak, myślę, że norwegi są po prostu mega ciekawskie!!
Moje dwa „dachowce” znikają przy najmniejszym podejrzanym hałasie, za to moja norweżka przybiega galopem sprawdzić, co się dzieje – uwielbia, kiedy obcy ją głaszczą
Cześć,
Moja syjamka systematycznie warczy, gdy tylko usłyszy jakiś hałas na klatce schodowej. Za pierwszym razem byłam w totalnym szoku, bo to jej warczenie było naprawdę imponujące. Chyba jest przekonana, że musi „pilnować” mieszkania przed każdą próbą wtargnięcia do jej osobistego królestwa...
Dzień dobry.
Twoja kicia jest po prostu w stanie ogromnego stresu.
Dźwięk dzwonka do drzwi, jakiś zapach itp. w zupełności wystarczą, żeby wywołać u niej silny stres.
Zawieś tabliczkę „Uwaga! Kot pilnuje” 😁
A tak już całkiem na poważnie, to pewnie zaczęła kojarzyć dzwonek z czymś nieprzyjemnym, czyli z pojawieniem się kogoś obcego...
Widzę, że nie jest jedyna, bo w moim otoczeniu tylko moja tak warczy.
Nie wiem, czy to wynika ze strachu, myślę raczej tak jak Norpenna, że ona po prostu pilnuje domu. Boi się tylko odkurzacza i jak go widzi, to zaraz ucieka się schować, a tutaj nie dość, że warczy, to jeszcze pcha się pod same drzwi, więc tak – to raczej taka mała kotka stróżująca lol
Wszyscy ci, którzy mówią, że koty nie są jak psy – no niby racja, ale potrafią mieć bardzo podobne zachowania :)
Cześć,
To dziwne, moja kotka też warczy – na każdy podejrzany dźwięk czy na widok obcego kota, który kręci się w nocy po ogrodzie... ale dwa kocury już nie!
Czyżby kotki miały w sobie więcej z psa stróżującego?