Rana, która się nie goi i stale powiększa

M
Méli-milou Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

Moja kotka ma ranę, która w ogóle nie chce się goić i robi się coraz większa.

Weterynarz próbował ją zszyć (9 marca), ale bez sukcesu, rana znowu się otworzyła.

Potem założył zszywki... i to samo.

W tej chwili mówi mi, żebym kontynuowała robienie opatrunków, ale rana się rozprzestrzenia.

Wspomina o przeszczepie, o biopsji, żeby drążyć temat dalej...

Moja kicia ma 14 lat, to sfinks, taka kochana staruszka!

Zastanawiam się, czy to nie jakaś odleżyna albo owrzodzenie...

Moja sąsiadka jest pielęgniarką i pomaga mi przy zmianie opatrunków.

Czy ktoś z Was kojarzy tego typu rany?

Macie może jakieś sugestie, które mogłyby mi pomóc?

Rozważam zmianę weterynarza i poproszenie o badanie krwi...

Czytałam też sporo artykułów o leczeniu miodem...

Jestem zrozpaczona... a ona mimo wszystko nie wygląda, jakby cierpiała.

Wrzucam zdjęcie tej paskudnej rany.

Przepraszam osoby wrażliwe.

Czekam na Wasze odpowiedzi.

Rana, która się nie goi i stale powiększa

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

28 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Yuna La Ficelle
    Yuna la ficelle Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Powodzenia Tobie i Twojemu kotu, ja też trzymam kciuki 🤞🤞

    Przetłumaczony francuski
    M
    Méli-milou Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kiedy zobaczyłam, że weterynarz już nie bardzo wie, co dalej (zaczął wspominać o biopsji albo przeszczepie), pogadałam z jedną pielęgniarką. Pomogła mi przy opatrunkach do czasu, aż udało się znaleźć jakieś rozwiązanie. No i przede wszystkim weta dermatologa (dwa razy nam odmówiono przyjęcia, jak tylko wyjaśniłam, na czym polega problem).

    W każdym razie, jesteśmy teraz w dobrych rękach... taką mam nadzieję.

    Jutro ją zostawiam na badania 🤞

    Przetłumaczony francuski
    M
    Méli-milou Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór, Nie ma gorączki. Weterynarz zmierzył jej temperaturę. Nie, to nie pojawiło się z dnia na dzień. Ta zmiana jest wręcz bardzo stara... Wiadomo, sfinksy są delikatne, więc często trafiają się jakieś małe ranki, krostki czy ugryzienia... Ale TA konkretna ranka goiła się i wracała. Takie jojo... Przez to porobiły się blizny na bliznach. Kiedy poszłam do weterynarza, powiedział, że trzeba usunąć trochę tej tkanki (wyglądało to jak mały krater), żeby móc to zszyć i zamknąć (dla niego to nie było nic poważnego). I od tego momentu jest tylko gorzej. Od dobrego miesiąca to się powiększa... od operacji 9 marca jeździłam do weta na zmianę opatrunku co 2-3 dni (a nie mam blisko), widział, jak to postępuje... za każdym razem wierzył, że się uda... ale na próżno.
    Przetłumaczony francuski
    Yuna La Ficelle
    Yuna la ficelle Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czy robiliście test na obecność bakterii „mięsożernych” (paciorkowców)? Właśnie dlatego dopytywałam o tę gorączkę – nawet jeśli odpowiedzieliście, że jej NIE MA, to przy osłabionej odporności możliwe, że kotka w ogóle nie będzie gorączkować. W każdym razie rana Waszego kota od razu przywiodła mi na myśl to świństwo. Czytałam, że zdarza się to coraz częściej, również u zwierząt.

    Z drugiej strony, nie chcąc rzucać w Was kamieniem, taka rana na pewno nie pojawiła się z dnia na dzień. Wasz pierwszy weterynarz najwyraźniej kompletnie nie docenił powagi sytuacji (nie mówiąc oczywiście, że wszyscy są do niczego).

    Przetłumaczony francuski
    M
    Méli-milou Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Pani weterynarz podejrzewa nowotwór...

    Badania krwi, biopsja i RTG zaplanowane na sobotę – wtedy zapadnie ostateczny werdykt!

    Jeśli okaże się, że to rak, dała mi do zrozumienia, że trzeba będzie amputować łapkę 😔😢

    Nawet nie będę Wam pisać, ile wyniesie rachunek za samo sprawdzenie, co mu dolega...

    Aż boję się myśleć o kosztach operacji!

    Ale trzeba to zrobić!

    Do soboty mam jeszcze nadzieję na najlepsze, a przynajmniej na to mniejsze zło!

    Miłego wieczoru

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    🤞🤞🤞 do jutra

    Przetłumaczony francuski
    M
    Méli-milou Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Jutro będę wiedzieć coś więcej 🤞🤞🤞🤞
    Przetłumaczony francuski
    C
    Cartésienne Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mam nadzieję, że ten dermatolog jest już w słusznym wieku, bo dzisiejsi weterynarze to kompletne dno!

    Jeśli wizyta zacznie się od ważenia i szukania pcheł, to znaczy, że znowu źle trafiłaś; niestety rzadko spotyka się już tych dobrych weterynarzy starej daty, wszyscy odeszli już na emeryturę

    Powodzenia, mam nadzieję, że dowiesz się, co jej dolega, bo wygląda to na bardzo, bardzo poważną sprawę

    Przetłumaczony francuski
    M
    Méli-milou Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki wszystkim za to, że się podzieliliście swoimi doświadczeniami.

    Umówiłem się już na wizytę w innej klinice weterynaryjnej u dermatologa.

    Mam nadzieję, że w końcu usłyszymy konkretną diagnozę... dam znać, co i jak!

    Przetłumaczony francuski
    C
    Cartésienne Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Chciałam tylko podzielić się swoim doświadczeniem – w moim przypadku problem był pod brodą. Kot dostał Oridermyl i choć może się to wydawać dziwne, bo to lek na zapalenie uszu, to mój mruczek wyzdrowiał błyskawicznie. W jego przypadku to była naprawdę otwarta, krwawiąca rana. Dostawał też Dermipred jako środek przeciwzapalny oraz antybiotyk (nie pamiętam już nazwy) w formie małych tabletek, które połykał jak chrupki, bo były bardzo smaczne.

    Czytałam też inną historię o ranie, która nie chciała się goić – pani weterynarz przepisała wtedy Oridermyl i wszystko zagoiło się bardzo szybko, a rana znajdowała się na głowie. To maść, którą często się stosuje, bo przede wszystkim błyskawicznie łagodzi swędzenie.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 28

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post