Mój szczeniak odmawia chodzenia na smyczy

Yumeki
Yumeki Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Od niedawna mam 4-miesięczną suczkę akity amerykańskiej.

Problem polega na tym, że gdy wychodzimy na zewnątrz, ona kategorycznie odmawia pójścia do przodu. Na dodatek mam wrażenie, że smaczki w ogóle na nią nie działają – tylko je liże, ale nie chce ich jeść, nawet gdy są pokrojone na małe kawałeczki.

Z tego co wiem, nigdy nie była uczona chodzenia na smyczy, więc nie mam pojęcia, co robić. Ktoś mi mówił, żeby lekko poszarpywać smyczą, ale to nic nie daje. Słyszałam też rady, żeby ciągnąć ją na siłę – przyznam, że spróbowałam tak raz, ale bardzo nie lubię takich metod i wiem, że są mocno odradzane. Boję się, że przez to mała zupełnie zrazi się do spacerów albo do samej smyczy.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

4 odpowiedzi
Sortuj według:
  • M
    Mel1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Docline ma rację, zanim zaczniesz uczyć go chodzić na smyczy, naucz go po prostu za tobą podążać. Szczeniak robi to bardzo naturalnie – nazywa się to zresztą "naturalnym podążaniem", bo maluch na tym etapie po prostu się boi i za nic w świecie nie chce cię zgubić.

    Z moim psem, którego wziąłem, gdy miał 2,5 miesiąca, musiałem od razu zacząć używać smyczy, nawet (a właściwie przede wszystkim) na własnym podwórku. Wszystko przez okoliczne koty, które wszędzie się kręciły.

    Chodziło mi głównie o to, żeby mieć nad nim kontrolę, gdyby podszedł do jakiegoś niefajnego kota. Ostatecznie jednak dzięki temu oswoił się ze smyczą i bardzo szybko załapał, jak na niej za mną podążać.

    Używałem do tego 5-metrowej smyczy automatycznej – pozwala to na zachowanie pewnego dystansu między tobą a szczeniakiem, co zachęca go, żeby sam ruszył do przodu.

    Pamiętaj, żeby nie robić nic gwałtownie, jeśli szczeniak już się boi – bo przestraszy się jeszcze bardziej.

    Musisz budować jego pewność siebie, ale uważaj, żeby nie „pocieszać” go na siłę głaskaniem czy w inny sposób.

    Początki ze szczeniakiem bywają trudne, potrzeba trochę czasu, żebyście się nawzajem zrozumieli i żeby maluch nabrał do ciebie pełnego zaufania.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zanim nauczysz ją chodzenia na smyczy, musisz najpierw zachęcić ją do podążania za Tobą... jak mały piesek

    (w formie zabawy w domu, gdy tylko poczuje się już u Ciebie trochę pewniej)

    Przetłumaczony francuski
    R
    Roucoulou64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór! To szczeniak, który pewnie niedawno opuścił hodowlę i nie zna jeszcze tych wszystkich tekstur i zapachów, z którymi styka się na zewnątrz. Ten nowy świat jest dla niego przerażający – taki wielki i różnorodny dla „malucha”, który dopiero wszystko odkrywa. Szarpanie smyczą czy zmuszanie go do idzenia naprzód jest zdecydowanie odradzane. Trzeba postawić się na miejscu pieska – to dla niego zdecydowanie za dużo nowych bodźców i informacji (zapachów, przedmiotów, dźwięków) do przetworzenia naraz. To po prostu strach, a strachu nie pokona się zmuszaniem do ruchu. Skoro już wiesz, że ta metoda nie jest najlepsza, po prostu więcej jej nie stosuj :/ Najlepszym rozwiązaniem jest przyzwyczajanie go krok po kroku, zachęcanie zabawkami czy smaczkami. Nie pocieszaj go na siłę głaskaniem czy użalaniem się nad nim, ale raczej chwal i motywuj. Nadmierne „pocieszanie” może tylko utwierdzić go w przekonaniu, że sytuacja jest stresująca, i jeszcze bardziej go wystraszyć. Naprawdę trzeba działać powoli – wychodź z nim codziennie na kilka minut, postaw go w jednym (zawsze tym samym) miejscu pod domem i po prostu stój, luzując smycz, żeby mógł sam zdecydować, gdzie chce podejść. Buduj jego pewność siebie poprzez mówienie do niego, zabawę itp. Rób tak codziennie w tym samym miejscu, aż poczuje się zupełnie swobodnie, i dopiero wtedy zacznijcie powoli ruszać dalej. Cierpliwość i czas to podstawa wychowania szczeniaka. Życzę dużo wytrwałości! Daj znać, jak Wam idzie :)
    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Haha, to mi przypomina moją sunię, Shiba Inu ^^ Często robiła mi i nadal robi takie numery, że z jakiegoś powodu nagle nie chce iść dalej ^^

    Ponieważ jest jeszcze mała i nie zna nowego otoczenia, daj jej czas, żeby się oswoiła, najlepiej w niezbyt tłumnych miejscach na początku. Jeśli znasz kogoś, kto ma fajnego, łagodnego psa, to mogłoby jej pomóc się przełamać i ruszyć. Możesz też spróbować z zabawką... Moim sposobem jest włożenie jej ręki pod brzuszek, kiedy siada – wtedy ma taki odruch, że staje na łapy, a ja ją lekko popycham do przodu, żeby znowu „odpaliła” ^^ Sama czasem mam tendencję do ciągnięcia za smycz, jak tracę cierpliwość, ale moja waży 7 kg, a Twoja niedługo będzie ważyć trzy razy tyle, więc ta technika nie zadziała na dłuższą metę ^^

    Przetłumaczony francuski
  • 4 komentarzy na temat 4

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post