Mój pies szczeka przy stole, pomocy!

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

mam obecnie dwuletniego psa, jest bardzo kochany, ale to straszny łasuch.

Jak był jeszcze szczeniakiem, moja mama miała taki zły nawyk, że uczyła go dawać łapę przy stole w zamian za smakołyk.

To się już nie powtarzało (przynajmniej nie wtedy, kiedy ja przy tym jestem) od prawie roku.

A jednak teraz szczeka przy prawie każdym posiłku, daje łapę i robi to coraz głośniej. Mówię mu stanowcze „nie”, ignoruję go, ale nic nie pomaga.

Więc kuszę go jakimś kąskiem i zamykam w innym pokoju.

Tyle że w przyszłym tygodniu jadę z nim na wycieczkę do hotelu i bardzo się obawiam, że będę musiała zmienić sposób działania....

Dzięki za pomoc.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

54 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    I jak tam, udało się? Myślę, że właśnie zmiana otoczenia to świetny sposób, żeby go trochę zbić z pantałyku, dzięki czemu może przestać szczekać. Trener zawsze powtarza, że nie ma dobrych czy złych nawyków – pies po prostu robi to, czego go nauczymy. Mój na przykład idzie na swoje posłanie, kiedy my jemy. Trzeba po prostu być stanowczym, nawet jeśli jest to wykańczające, bo to naprawdę procentuje :) Ignorowanie i mówienie „nie” – szczerze mówiąc, nie widzę innego wyjścia (ale to oczywiście nie zadziała, jeśli w końcu pękniesz i ulegniesz). Cały problem zaczyna się wtedy, gdy pies dostaje coś innego niż swoją karmę, a już zwłaszcza przy stole. Warto też wyraźnie uprzedzić gości, żeby nic mu nie dawali, bo inaczej zaraz się okaże, że ktoś mu niby nigdy nic, a po kryjomu wpycha jakiś kąsek do pyska. Wtedy to gościom należy się bura, a nie psu lol. Mam nadzieję, że „problem” jest już rozwiązany.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Mam nadzieję, że ci się uda.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki za wsparcie, Célino.

    Też myślę, że tydzień nie wystarczy, żeby załapał spokój przy stole... (A wiadomo, że jak wszyscy domownicy się starają, to idzie znacznie lepiej).

    Mam nadzieję, że w restauracjach mimo wszystko jakoś nam pójdzie.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kości to nie jego pasja...

    Przetłumaczony francuski
    Célineo
    Célineo Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Niestety nauka wymaga czasu, Mvc1005. Lepiej będzie, jeśli na czas wyjścia do restauracji po prostu go odizolujesz, a na spokojnie popracujesz nad tym po urlopie, z myślą o kolejnych wyjazdach :) To już i tak super, że udaje Ci się wypracować spokój w małym gronie, ignorując go odpowiednio długo! Jesteś na dobrej drodze!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Może spróbuj dać mu coś do gryzienia, na przykład kość, kiedy siedzicie przy stole?
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    (re) Cześć jeszcze raz!

    Widzę, że trochę zboczyliśmy z tematu; mój pies w ogóle nie jest agresywny i nie ma tu żadnego problemu z dominacją.

    Mam nad nim sporą kontrolę (zazwyczaj dobrze słucha poleceń, schodzi z łóżka, gdy go o to poproszę, ale przy innych psach... cóż, to już inna bajka. No nic, mniejsza z tym).

    Mój pies zawsze je po nas, a kiedy szczeka przy stole, to jest to raczej takie piskliwe wymuszanie (zupełnie inne niż szczekanie, gdy pilnuje domu albo chce kogoś odstraszyć).

    Wczoraj w porze obiadu spróbowaliśmy go całkowicie ignorować. Było ciężko, ale zadziałało – po kilku minutach sam się położył.

    Wieczorem jednak siedzieliśmy przy stole w większym gronie i wtedy zapanował chaos, bo zrobił się bardziej natarczywy i musiałem go zamknąć w innym pokoju... :(

    - mój problem polega na tym, że jadę z nim na wakacje, a szczekający pies w restauracji to dość słaba sprawa...

    Przetłumaczony francuski
    C
    Caroline-eg Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Mam takie wrażenie (poprawcie mnie, jeśli się mylę), że te wszystkie mity o hierarchii wciąż krążą dlatego, że świat psiarzy potrzebował o wiele więcej czasu na zmiany niż sama nauka. Już wyjaśniam, o co mi chodzi: zazwyczaj wiedzę o zachowaniu zwierząt zdobywa się na studiach z etologii. Żeby je skończyć, potrzeba aż 8 lat nauki, a to nie są zbyt popularne studia. Nie wiem, od jak dawna wykłada się tam najnowsze wyniki badań, ale zazwyczaj, żeby opublikować artykuł czy wystąpić w mediach, trzeba mieć spore doświadczenie (albo po prostu znajomości, co zdarza się częściej, bo mnóstwo osób piszących o zachowaniu psów nie ma bladego pojęcia o etologii i opiera się na starych teoriach – rzadko trafia się na teksty pisane przez etologów). Wielu trenerów, a nawet osób znanych z telewizji, to samouki, którzy po prostu zrobili jakieś certyfikaty. Nic więc dziwnego, że wciąż stoimy w miejscu. Dalej, patrząc na to, czego uczy się na etologii: weterynarz behawiorysta skupia się przede wszystkim na leczeniu farmakologicznym. Taki Thierry Bedossa, którego można kojarzyć z zagranicznych mediów – śledząc jego karierę, widać, że ma ogromne doświadczenie poza byciem samym weterynarzem behawiorystą, dzięki czemu zna się praktycznie na wszystkim. Druga sprawa: można skończyć etologię, ale mało kto zostaje potem behawiorystą, albo robią to jako drugą pracę, jeśli mają na to czas. Jest też trzecia droga – od niedawna dostępny jest dyplom państwowy dla behawiorystów psów i kotów, który w całości opiera się na etologii. To taki ośrodek, który skupia się wyłącznie na kształceniu behawiorystów. No i zostają jeszcze kursy – niektóre są naprawdę super i bazują na nauce, inne mniej, więc trzeba po prostu robić selekcję. W każdym razie jedno jest pewne: jeśli spojrzymy na naukę i to, czego się obecnie naucza, to nic nie wskazuje na to, żeby między dwoma różnymi gatunkami istniała jakakolwiek hierarchia.
    Przetłumaczony francuski
    Célineo
    Célineo Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    „W przyszłości spróbuję izolować go wcześniej, jeśli zobaczę, że sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Czy pies odbiera to jako karę?”

    Można na to patrzeć jako na karę ujemną (odebranie uwagi, zabranie kontaktu z człowiekiem), co bardzo dobrze współgra z pozytywnym szkoleniem (za każdym razem, gdy czekamy i nie dajemy smakołyka, mamy do czynienia właśnie z karą ujemną).

    Luridia: Nawet własny szczeniak, własny pies może źle odebrać któryś z naszych gestów. Nie będzie mnie przez najbliższe kilka dni, nie będę miała dostępu do internetu (chyba że trafi się taki wieczór jak dzisiaj, zupełnie niespodziewanie), dlatego korzystając z okazji, podrzucam Ci link do jednego z moich artykułów. Możesz go sobie przeczytać, jeśli tylko będziesz mieć czas, cierpliwość i ochotę: http://celine-comportementaliste.fr/signaux.php

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Celineo: Chodziło mi o zachowanie wobec własnego szczeniaka. Nie wobec psa, którego się nie zna, tak tylko doprecyzuję. Jeśli obcy pies na mnie warczy, to po prostu się wycofuję i daję mu przestrzeń.

    Przeczytam Twój artykuł, ale teraz jestem już naprawdę zmęczony, do Twojej odpowiedzi też jeszcze wrócę ;)

    Miłego wieczoru wszystkim!

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 54

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post