Mój pies szczeka przy stole, pomocy!

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

mam obecnie dwuletniego psa, jest bardzo kochany, ale to straszny łasuch.

Jak był jeszcze szczeniakiem, moja mama miała taki zły nawyk, że uczyła go dawać łapę przy stole w zamian za smakołyk.

To się już nie powtarzało (przynajmniej nie wtedy, kiedy ja przy tym jestem) od prawie roku.

A jednak teraz szczeka przy prawie każdym posiłku, daje łapę i robi to coraz głośniej. Mówię mu stanowcze „nie”, ignoruję go, ale nic nie pomaga.

Więc kuszę go jakimś kąskiem i zamykam w innym pokoju.

Tyle że w przyszłym tygodniu jadę z nim na wycieczkę do hotelu i bardzo się obawiam, że będę musiała zmienić sposób działania....

Dzięki za pomoc.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

54 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Celineo: Faktycznie, może coś mi umknęło, chociaż sytuacja była zupełnie zwyczajna. Wracaliśmy z ogrodu, gdzie się bawiliśmy, Jack wydawał się spokojny i nagle zaczął mnie gryźć po stopach. Od razu zamarłam, ale on nie przestawał, nie przestawał i nie przestawał, aż w końcu mnie "ugryzł" (takie podgryzanie, ale naprawdę mocno zabolało). Na przyszłość spróbuję go odizolować wcześniej, jeśli zobaczę, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Czy pies odbiera to jako karę?

    @Luridia: Jack zna komendę „leżeć”, ale „praktykuje” ją tylko w określonych okolicznościach – na dywanie, kanapie albo w trawie, i to tylko podczas sesji nauki, inaczej nie robi tego tak po prostu na rozkaz! Co do kładzenia go, to najpierw musiałabym go w ogóle złapać, bo on pewnie myśli, że się bawię i zwiewa ile sił w łapach, jak tylko się nad nim pochylam ;-)! Z „nie” jest tak samo – rozumie je (albo w ogóle bierze pod uwagę) tylko w niektórych sytuacjach, np. jak za bardzo wychyla się z kanapy i mówię „nie, Jack, uważaj”, żeby nie spadł.

    Naprawdę myślę, że nie miał złych intencji, ale to prawda, że takie zachowanie zaskakuje. Za każdym razem, gdy on warczy albo szczeka, wzdrygam się i zawsze odbieram to jako agresję w moją stronę, a on może po prostu chce się bawić... Komunikacja i wychowanie to ciężki kawałek chleba :/

    Przetłumaczony francuski
    Célineo
    Célineo Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Luridia, mam nadzieję, że nie weźmiesz tego do siebie...

    „Mnie już samo to, że szczeniak na mnie warczy, mocno by zdziwiło, więc pewnie bym kucnęła i wyciągnęła do niego rękę, żeby ją powąchał i nawiązał kontakt”.

    Pies, który warczy, prosi o przestrzeń. Zbliżając się do niego, tworzysz napięcie, więc ryzykujesz, że zwykłe ostrzeżenie zamieni się w ugryzienie. Tym bardziej że patrzysz na psa (co jest sygnałem raczej agresywnym), kucasz (często przy tym pochylamy się do przodu, co pies odbiera jako sygnał dość groźny)...

    Jeśli pies zaczyna szczekać, a wcześniej warczał, to bardzo możliwe, że mamy do czynienia z psem, który próbuje nas od siebie odsunąć, bo się boi. Po warczeniu zazwyczaj następuje ugryzienie, jeśli dalej się zbliżamy. Jeśli pies robi coś innego, to znaczy, że naprawdę desperacko walczy o więcej miejsca... Haï Olly mógłby tak zareagować, nawet jeśli nie jest to do końca logiczne.

    „Potem trzeba zobaczyć, jak pies zareaguje, ale jeśli zacznie szczekać, przybieram surową minę i mówię stanowcze „nie””.

    Słowo „nie” to kara dodatnia – dodajesz coś, co ma być nieprzyjemne lub wręcz przestraszyć psa, żeby przestał coś robić. Taka jest właśnie rola „nie”. To ma niewiele wspólnego z pozytywnym szkoleniem... A takie proste „nie” może sprowokować ugryzienie, zwłaszcza gdy jesteśmy blisko psa, który prosi o dystans, a my jeszcze dokładamy mu presji.

    „zawsze mówię „nie”, kiedy pies szczeka”

    Kiedy mówisz „nie”, skupiasz się na psie, patrzysz na niego, komunikujesz się z nim... Wiele psów szczeka właśnie po to, żeby zwrócić na siebie uwagę. „Nie” tylko wzmacnia to zachowanie, zamiast je wyciszać. To kontrproduktywne – trochę tak, jakbyś „szczekała razem z nim”.

    „A jeśli nie zamilknie po moim „nie”, to powtarzam je i kładę go, naciskając delikatnie na plecy i mówiąc „leżeć””.

    Kara dodatnia + wzmocnienie ujemne (naciskanie, żeby się położył) – to już czysta metoda awersyjna, nawet jeśli wydaje się stosunkowo łagodna. To właśnie taki typ wychowania powoduje najwięcej pogryzień... W przypadku psa, który szczeka, bo potrzebuje przestrzeni, jest to o tyle niebezpieczne, że wymuszamy kontakt fizyczny. Istnieje wtedy ogromne ryzyko, że pies przejdzie do samoobrony i po prostu ugryzie.

    „A jeśli mój pies łapie mnie za spodnie i zaczyna je targać, to się wściekam. Mówię „nie” i „dość”, a jeśli to nie działa, łapię go i zamykam w innym pokoju, żeby się uspokoił”.

    Złość na psa, który właśnie gryzie, zazwyczaj jeszcze bardziej go nakręca, przez co gryzie mocniej. Izolacja to według mnie dobry ruch, ale te wszystkie „nie” i wcześniejsze reakcje mogą tylko pogorszyć sytuację.

    Polecam Ci ten artykuł o słowie „nie” (na stronie 16): http://www.cynopsy.fr/cynopsymag/CynoPsy_Mag_N4.pdf

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Clara360: Dzięki ;)

    No więc tak, powiem ci, jak ja bym to zrobiła. Gdyby szczeniak na mnie zawarczał, byłabym tym bardzo zdziwiona, więc najpierw bym kucnęła i wyciągnęła do niego rękę, żeby mógł ją powąchać i nawiązać kontakt. Potem trzeba patrzeć, jak pies reaguje, ale jeśli zacznie szczekać, to robię srogą minę i mówię stanowcze „nie”. (Dla mnie pies nie powinien szczekać bez powodu, no chyba że alarmuje w nocy – to tylko moje zdanie, więc zawsze mówię „nie”, gdy pies szczeka, a potem każę mu się położyć; jeśli posłucha, dostaje smakołyka i oczywiście chwalę go bardzo miłym głosem. Mój pies w ogóle nie szczeka, jedyny raz mu się zdarzyło, żeby ostrzec mnie przed pożarem i złodziejem ;)). A jeśli nie uciszy się po „nie”, to powtarzam komendę i kładę go, naciskając delikatnie na grzbiet i mówiąc „leżeć”. Czyli najpierw „nie”, a potem „leżeć” (wiadomo, że w wieku 3 miesięcy jest jeszcze trochę za młody, żeby znać komendę „leżeć” :/, więc położyłabym mu rękę na grzbiecie, żeby pomóc mu przyjąć tę pozycję). A jeśli pies złapałby mnie za spodnie i zaczął je rwać, to bym się wkurzyła. Mówię wtedy „Nie” i „wystarczy”, a jeśli to nie działa, to biorę go i odprowadzam do innego pokoju, żeby się uspokoił. Nie wiem, czy to najlepsza metoda, ale ja bym właśnie tak postąpiła.

    Przetłumaczony francuski
    Célineo
    Célineo Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Darkphoenix: Jeśli nie czujesz się gotowy, by zareagować na dane zachowanie i masz wrażenie, że sytuacja wymyka się spod kontroli, nie wahaj się odizolować szczeniaka. Zrób to na spokojnie, bez karania go – chodzi tylko o to, żeby on mógł odzyskać spokój, a Ty żebyś mógł na spokojnie pomyśleć. Niektóre psy potrafią niechcący zrobić krzywdę, kiedy się nakręcą; ostatnia mała sunia, którą miałam na domu tymczasowym, była właśnie taka. Kiedy widzisz, że ekscytacja zaczyna „ponosić” Twojego psa, możesz go odizolować. Potem poobserwuj go w takich momentach i spróbuj wyłapać zapalniki. Masz małego Jacka, więc może to instynkt łowiecki? Trzeba go obserwować i to wszystko sobie przemyśleć 😉 Nie zapominaj, że w pozytywnym szkoleniu bardzo dużo pracujemy nad przewidywaniem, żeby pewne zachowania w ogóle się nie pojawiały.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Mimo wszystko jestem ciekawa Twojej opinii Luridia, jeśli znajdziesz chwilę ;)
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    @Clara360 ja też nigdy o czymś takim nie słyszałam. Żeby suczka karała swoje szczeniaki, łapiąc je za kark... Nie jestem ekspertem, ale wydawało mi się, że one robią to raczej po to, żeby przynieść je z powrotem do legowiska, kiedy są jeszcze małe i się rozłażą albo odchodzą za daleko.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    luridia, to że się z Tobą nie zgadzamy, wcale nie oznacza, że nie możesz już wyrażać swojego zdania.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Célino: ostatni komentarz i uciekam! Nie wątpię w to ;) tak jak pisałam, przyjrzę się temu uważnie :) Wychowałam kilka psów według własnego podejścia i w rezultacie mam świetnie zsocjalizowane psiaki, straszne pieszczochy, które doskonale wiedzą, co im wolno, a czego nie.

    @Darkphoenix, osobiście wiem, jak bym zareagowała w tej sytuacji, ale przyznam, że nie mam już chyba odwagi wyrażać swojego zdania :/ Dużo szczęścia z Waszym szczeniakiem! ;)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nie, on nie jest agresywny. To 3-miesięczny szczeniak, więc podgryza tak „normalnie”, o ile można tak powiedzieć. Wczoraj wieczorem też myślę, że nie miał złych intencji, pewnie po prostu chciał się bawić, ale nawet w zabawie takie zachowanie jest nieakceptowalne! Jak dwa psy bawią się ze sobą i jeden poczuje ból, to drugi przestaje, więc z ludźmi powinno być dokładnie tak samo!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Znajdźcie mi choć jeden dowód na to, że **** karze swoje szczeniaki, łapiąc je za kark, bo jak na razie nigdy czegoś takiego nie widziałem.
    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 54

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post