Cześć wszystkim, piszę do was, bo chciałbym porozmawiać o moim psie. Zauważyłem, że od kilku dni, odkąd trzymają te upały, mój pies jest bardziej zmęczony niż zazwyczaj. Widać to zwłaszcza na spacerach, mimo że wychodzę z nim tylko w tych porach dnia, kiedy jest chłodniej i zawsze staram się trzymać cienia, żeby nie wystawiać go za bardzo na słońce. Muszę na to uważać ze względu na jego problemy z sercem (mój pies od urodzenia ma szmery w sercu). Zauważyłem, że teraz bardzo szybko się męczy, często chce się zatrzymywać, żeby odpocząć i szybko łapie zadyszkę. Mój psiak to mieszaniec boksera z dogiem de bordeaux, ma prawie 3 lata. Chciałbym się dowiedzieć, czy wy też mieliście takie sytuacje ze swoimi psami albo czy zauważyliście u nich coś konkretnego w czasie upałów? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Alex.
Czy wasz pies też jest bardziej zmęczony podczas upałów?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Mam czarnego psiaka z gęstą sierścią i mnóstwem podszerstka, więc lato to dla nas prawdziwa udręka, jeśli chodzi o planowanie dłuższych spacerów...
Zamówiłem na Amazonie kamizelkę chłodzącą, ale jeszcze jej nie dostałem – miejmy nadzieję, że dotrze przed wrześniem, lol.
To taka kamizelka, którą trzeba porządnie namoczyć w wodzie przed wyjściem. Dzięki parowaniu daje ona efekt chłodu i obniża temperaturę ciała psa o kilka stopni. Widziałem pod nią sporo pozytywnych opinii...
Jest wykonana ze specjalnego materiału i zakrywa tylko grzbiet psa.
Wiadomo, że to pewnie żaden „cud”, ale może chociaż trochę pomoże. Przetestuję i zobaczymy, dam Ci znać, co i jak, jeśli chcesz!
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Do zobaczenia!
Mój nowy domownik, 2,5-letni psiak z półdługą sierścią, chyba w ogóle nie boi się upałów. Możemy spacerować przez 2 godziny, bawić się piłką i zupełnie go to nie rusza. Ale mimo wszystko zachowuję czujność, bo on potrafi robić mnóstwo rzeczy bez cienia skargi, a dopiero po kilku godzinach nagle pada z sił. Z kolei moja Jack w tym roku gorzej znosi słońce. W pierwszą stronę jeszcze radośnie bryka, ale z powrotem wracamy o 30 minut dłużej, bo co chwilę staje, żeby odpocząć. Myślę, że to kwestia wieku, ma już 7,5 roku. Dlatego w weekendy wychodzimy wcześniej, o 9:00 zamiast o 11:00. Idziemy tylko tą stroną, gdzie jest cień, zmieniliśmy też trochę trasę, żeby wybierać tylko zacienione miejsca. Planuję też więcej czasu na powrót, robiąc jej 5-minutowe przerwy w cieniu. W plecaku zawsze mam dużą butelkę wody i składaną miskę. Ale ostatecznie i tak udaje nam się zrobić te zaplanowane 2 godziny spaceru w całości.
A kiedy musimy wyjść jeszcze po południu, to bardzo uważamy na chodniki i asfalt, które są mocno nagrzane, no i na parzące metalowe studzienki na ziemi.
Dzień dobry,
Faktycznie, wydaje mi się, że niektóre psiaki źle znoszą upały, zwłaszcza na początku, i my też musimy się do tego dostosować.
Na przykład mój Marley, cairn terrier, nie przepada za gorącem – mniej wtedy je, więcej pije i często śpi. Więc po prostu się dostosowuję, a on z czasem powoli się przyzwyczaja i lepiej to znosi.
Pozdrawiam Was wszystkich!
Cześć!
Mam czarnego psa z mnóstwem sierści i podszerstka, latem planowanie dłuższych spacerów to prawdziwa udręka...
Zamówiłam kamizelkę chłodzącą dla psa (z Amazona), ale jeszcze do mnie nie dotarła. Miejmy nadzieję, że przyjdzie przed wrześniem lol
Działa to tak, że przed wyjściem trzeba ją porządnie namoczyć w wodzie – parowanie daje efekt chłodu i obniża temperaturę ciała psa o kilka stopni. Było sporo pozytywnych opinii...
To jakiś specjalny materiał, który zakrywa tylko grzbiet psa.
Wiadomo, że to nie żaden „cudowny sposób”, ale może trochę pomoże. Przetestuję i zobaczę, dam Ci znać, jeśli chcesz!
No cóż, mix boksera z dogiem de bordeaux – nic dziwnego, że nie lubi upałów! :-)
To psy, które i tak kiepsko znoszą gorąco, a skoro Twój ma do tego szmery w sercu, to jasne, że trzeba go oszczędzać. Po prostu ogranicz mu ruch i słuchaj swojego psa. Nigdy nie zmuszaj go do aktywności, jeśli sam szuka odpoczynku. Oczywiście musi mieć zawsze dostęp do chłodnego miejsca w cieniu i wody pod dostatkiem. Ale poza tym każdy pies ma spadek energii, gdy temperatura nagle skacze, to normalne (z ludźmi jest zresztą tak samo). Nawet moja sunia, która jest mega żywiołowa i wytrzymała, od razu „pasuje”, jak jedziemy na południe! Przez pierwsze dni ledwo ją poznaję, dopiero potem jej organizm się przyzwyczaja.
9 komentarzy na temat 9