Cześć,
W tę niedzielę wzięłam z hodowli 11-miesięcznego border collie. Piesek jest bardzo lękliwy, mało je, nie bawi się i jest przerażony samą myślą o przejściu przez drzwi, zarówno gdy wychodzimy, jak i wracamy do domu. Zapewne znał tylko swój kojec i bardzo mało widział świat zewnętrzny. Odkąd jest u nas, prawie w ogóle się nie załatwia. Sika raz na 24h, a czasem nawet rzadziej. Mimo że często z nim wychodzę na lince (nie próbuje uciekać, ale nie ma jeszcze opanowanego przywołania) i chodzimy zawsze w te same miejsca, nic to nie zmienia. Ma stały dostęp do wody i nie wygląda na to, żeby czuł dyskomfort. Nie mam już pomysłu, jak go zachęcić. Martwię się, że przez takie wstrzymywanie nabawi się jakiejś infekcji dróg moczowych.
Czy ktoś z Was miał podobne problemy? Jak u Was wyglądała poprawa?