Mój pies jest zbyt gwałtowny – co robić?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć Olympique,
Zapewnienie psu odpowiedniej dawki ruchu może być świetnym sposobem na zmniejszenie jego agresji.
W tym eBooku znajdziesz mnóstwo przydatnych wskazówek, jak wychować swojego psiaka: https://bit.ly/32yQVDx
Wcale nie jest powiedziane, że to się nie zdarzy, bo te świetne chwile przeżył mój kumpel filmowiec :)
Super, Énergie!
Jest potencjał na film krótkometrażowy 😁
😌
Mój kumpel miał w tym temacie niezłą historię.
Był w domku letniskowym i tak jak ty, jest wielkim orędownikiem wolności. Szedł ze swoim małym doodlem (taki psiak podobny do średniego pudla), bez smyczy, i spotkał starszego pana z biszonem na smyczy. Psy wyraźnie polubiły się od pierwszego wejrzenia, więc mój kumpel pyta: „Dlaczego go pan nie puści?”. Starszy pan odpowiada: „Och, wie pan, my nigdy tego nie robiliśmy...” tonem pełnym niepokoju, ale i zaciekawienia.
Kumplowi udaje się go przekonać, ale pod jednym warunkiem: „Jeśli kiedykolwiek spotka pan moją żonę, proszę jej pod żadnym pozorem nie mówić!!”. „Jasne, dotrzymam umowy”.
Więc spuszcza biszona, psy szaleją z radości, ludzie rozmawiają, świetnie się bawią.
Następnego dnia kumpel spotyka starszą panią z tym samym biszonem. Pomyślał, że to pewnie żona tego pana i miał rację. Kobieta go zagaduje: „Wie pan, ja o wszystkim wiem. Powiedział mi”. Mój przyjaciel czuje, jak rośnie w nim niepokój, bo nie wie, czy nie narobił komuś problemów.
A ona ciągnie dalej: „Myśli pan, że moglibyśmy spróbować jeszcze raz? Ja też chciałabym go spuścić, ale pod jednym bardzo ważnym warunkiem: ani słowa mojemu mężowi!!”.
LOOOOL
W naszych stronach wciąż mamy sporo psów biegających samopas, wszystkie są mega towarzyskie – to powinno dać tym ludziom do myślenia. Gdyby psy potrzebowały smyczy, żeby się nawzajem nie pozjadać, to psi gatunek wyginąłby już dawno temu.
Całkowicie się z Tobą zgadzam, Lorna. Tyle się spotyka opiekunów, którzy boją się spuścić psa ze smyczy... W większości przypadków, kiedy już biegają luzem, psiaki świetnie sobie radzą, bo znają psie kody i błyskawicznie odczytują nastawienie tego drugiego. Dzięki temu potrafią się dostosować: albo nadają na tych samych falach i zaczynają się bawić, albo jeden jest bardziej wycofany i wtedy oba po prostu się obwąchują, po czym idą każdy w swoją stronę. I faktycznie, fajnie jest pogadać z właścicielami, którzy chcą, żeby ich psiak spędzał czas z kumplami!
Przed każdym spacerem na wsi mam nadzieję, że spotkamy jakichś kolegów. Mieszkamy w okolicy pełnej kotów, ale żaden z naszych sąsiadów nie ma psa!