Cześć,
Chciałabym zrozumieć zachowanie mojej suczki podczas jedzenia.
To straszny łakomczuch – jak tylko widzi nas z jedzeniem, to aż ją nosi. Oczywiście bardzo uważamy i nie dajemy jej nic z tego, co sami podjadamy.
Zawsze je po nas. Gdy tylko widzi, że kończymy posiłek i sprzątamy ze stołu, pędzi do kuchni i czeka na swoje chrupki z miną pod tytułem: „Ratunku, umieram z głodu, już nie wytrzymam, biedna ja!”.
Moje pytanie dotyczy jej zachowania: nakładamy jej karmę, ona się na nią rzuca, zostawiamy ją, żeby mogła spokojnie zjeść, a sami siadamy w salonie.
Zjada część porcji, po czym przychodzi do mojego męża, patrzy na niego, potem podchodzi do mnie, też na mnie patrzy i wraca do jedzenia. Czasem powtarza to kilka razy pod rząd.
O co może jej chodzić? Myślicie, że to jej sposób na powiedzenie „dzięki, to jest pyszne”?
Trochę mnie to zastanawia.