Dobry wieczór, mam problem z moim psem Tobym. To 4-letni Jack Russell terrier, którego adoptowaliśmy 3 lata temu. Atakuje jeże. Na początku tylko na nie szczekał, ale teraz łapie je do pyska i próbuje rozszarpać. Jak już jakiegoś dorwie, to nie sposób go zmusić, żeby puścił, i trzęsie nim na wszystkie strony. Efekt: krwawa jatka! Muszę łapać Toby’ego mocno za skórę na karku i podnosić go do góry, żeby w ogóle puścił, ale to prawdziwa walka, bo on ma mnóstwo siły (a ja nie mam zbyt wiele pary w rękach). On wtedy wpada w jakiś kompletny szał! Za pierwszym razem wylądowaliśmy u weterynarza – pani doktor wywołała wymioty i okazało się, że połknął kilka igieł. Dzisiaj wieczorem znowu to zrobił, ale tym razem nic nie miał w środku, tylko rany wokół pyska, które już zdezynfekowałam. Co robić???!!!
Mój pies atakuje jeże
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Kiki45000, zachowanie twoich psów może cię słono kosztować, jeśli któryś z sąsiadów cię podkabluje
Dzień dobry
Dobre sobie. Ja tam lubię jeże, ale kiedy pies robi się przez nie agresywny, to sprawa się komplikuje. Próba ratowania takiego malucha to ciężki kawałek chleba, a ja po prostu boję się, że ugryzie mnie własny pies, który na co dzień jest łagodny jak baranek. Powiem wam szczerze, że wolę oglądać jeże w ogrodach u sąsiadów.
Niestety właściciele kur nie mają żadnych skrupułów i podrzucają te jeże innym.
U mnie to się zawsze kończy krwawą jatką, bo mój pies nie chce go puścić i to biedne zwierzątko tylko niepotrzebnie cierpi.
Więc to całe wasze bla bla bla o wychowaniu psa to sobie darujcie, tylko mnie rozśmieszacie.
Proszę pana, jeże to zwierzęta jak każde inne, ale przestają zaglądać do ogrodów ludzi, którzy mają psy.
Dobry wieczór,
Działając jako dom tymczasowy dla psów, dowiedziałam się w zeszłym roku, że psy wychowywane w społecznościach romskich są od małego uczone polowania na jeże. Sprawdzałam w internecie i wygląda na to, że to prawda, choć nie dam sobie za to głowy uciąć.
Biedny Gaston, jeż, który koczuje w moim ogrodzie, na początku trochę przez to ucierpiał. Udało mi się jednak ukrócić ten problem, ucząc psa, żeby się wycofywał zaraz po tym, jak tylko dotknie jeża łapą. Zadziałało to błyskawicznie, mimo że pies, o którym mowa, miał aż 16 lat.
Trzeba zrobić tak, jak pisze Energie: w skrócie mówiąc, porządnie huknąć i nagrodzić, kiedy pies się odsunie ;-)
Szukam sposobu, żeby pozbyć się jeży z mojej działki o powierzchni 1200 m², w końcu jest ona bardziej dla moich psów niż dla jeży… Mój owczarek niemiecki ich nie rusza, ale dog bawi się w najlepsze!!!
Mam już dość, łapie jednego co wieczór, skąd one się biorą!!
Nie chcę ich więcej widzieć, co robić?
I ja nie zostawiam żadnej karmy na zewnątrz!
Ratunku!!!!
Dzięki
W gruncie rzeczy zastanawiasz się, jak sprawić, żeby twój pies przestał atakować jeże, nawet jeśli nie masz go w danej chwili na oku – na przykład gdy jesteś w domu, a on biega po ogrodzie, zgadza się?