Cześć,
Piszę tutaj, bo mój pies ma pewne problemy z zachowaniem. Bardzo proszę, nie oceniajcie mnie, bo to dla nas wyjątkowo trudna sytuacja...
Mamy 4-letniego psa, to mieszaniec psa myśliwskiego i staffika. Adoptowaliśmy go od osób prywatnych – powiedziano nam, że szczeniaki są już odstawione, ale okazało się, że były na to zdecydowanie za młode. Dowiedzieliśmy się o tym dopiero podczas pierwszej wizyty u weterynarza. Już od małego miał problemy z zachowaniem wobec naszego syna. Skorzystaliśmy wtedy z pomocy psiego trenera, który wyjaśnił nam, że skoro pies nie został odpowiednio odchowany przy matce, brakuje mu podstawowych zasad, których ona uczy. Stosowaliśmy się do wszystkich jego zaleceń i przez jakiś czas było naprawdę dobrze.
Niestety, od jakiegoś czasu pies znowu staje się agresywny i jest coraz gorzej. Teraz, gdy tylko któreś z dzieci podchodzi, żeby go pogłaskać, on szczerzy zęby i warczy. Byliśmy u behawiorysty, który stwierdził, że to wynik braków w wychowaniu, ale według niego nie ma już na to rady i będzie tylko gorzej. Problem polega na tym, że nie chcę ryzykować bezpieczeństwa dzieci, ale z drugiej strony nie chcę się go po prostu pozbywać. To w końcu nasz pies i chciałabym spróbować znaleźć mu inną rodzinę albo kogoś, kto potrzebuje stróża na posesję, bo świetnie pilnuje terenu. Tylko nie wiem, jak się do tego zabrać, żeby nie zrobić mu krzywdy i nie popełnić błędu.
Czy ktoś mógłby mi pomóc lub doradzić?
Bardzo dziękuję.