Cześć!
Zwracam się do Was z prośbą o kilka porad.
Niedawno adoptowałam 3-miesięcznego szczeniaka, to miks biszona i yorka. Jest z nami od niecałego tygodnia.
Moim największym zmartwieniem jest to, że mały gryzie mnie po stopach, kiedy chodzę, co jest dość uciążliwe. Najgorsze jest to, że on traktuje to jak świetną zabawę – ruszające się we wszystkie strony stopy bardzo go nakręcają i sprawiają mu frajdę. Boję się, że jak dorośnie, to zachowanie stanie się naprawdę problematyczne. Próbowałam go ignorować, idąc po prostu dalej, ale kiedy widzi ruch, gryzie jeszcze bardziej. Próbowałam też zatrzymywać się, patrzeć w górę z założonymi rękami i czekać, aż przestanie, ale trudno jest nie reagować, kiedy on naprawdę sprawia mi ból. W końcu i tak muszę poruszyć stopą, a wtedy on zaczyna od nowa. Nawet gdy ignoruję go przez 5 minut, on nie odpuszcza, co jest dość frustrujące.
Próbuję używać stanowczego „NIE”, bez podnoszenia głosu, żeby go dodatkowo nie pobudzać. Jak na razie nie przynosi to większych efektów, a dzisiaj musiałam go nawet odizolować na 5 minut w innym pomieszczeniu, żeby się uspokoił, bo gryzł naprawdę mocno.
Nie bardzo wiem, co robić, a nie chciałabym popełnić jakiegoś błędu wychowawczego. Wiem, że jest z nami bardzo krótko, ale zależy mi na tym, żeby wyeliminować to zachowanie jak najszybciej, zanim sytuacja się pogorszy.