Porada: „głupawka” u szczeniaka owczarka australijskiego

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Jestem szczęśliwym właścicielem 3-miesięcznej suczki owczarka australijskiego.

Chciałbym zrozumieć niektóre z jej zachowań:

– ataki szału (głupawka):

Nagle i bez wyraźnego powodu moja mała dostaje szajby, przestaje słuchać, skacze wszędzie, gryzie wszystko, co nawinie jej się pod nos, odmawia chodzenia na smyczy, robiąc przy tym „koziołki” itp. Dzieje się to oczywiście w domu, ale też podczas dłuższych spacerów (na początku, w środku albo na samym końcu).

Jeśli chodzi o wychodzenie, to wychodzi 6-8 razy dziennie, z czego przynajmniej 3 spacery trwają po 30 minut (poza weekendami, kiedy spacery są dłuższe, bo bierze udział w naszych wypadach). Tak poukładałem sobie godziny w pracy, żeby nie była sama dłużej niż 3,5–4 godziny z rzędu i to tylko przez 4 dni w tygodniu. Nic więcej nie jestem w stanie wycisnąć.

W przyszłości, kiedy już będzie mogła, będzie ze mną biegać 3 razy w tygodniu + od czasu do czasu wspólne wypady na rower.

Czy to normalne u szczeniaka w tym wieku?

Czy to zachowanie będzie się nasilać, czy raczej minie z wiekiem?

Macie jakieś sposoby, żeby ją uspokoić? (próbowałem już zabawy, smaczków i przytulania).

Dzięki!

Franck

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

29 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Muszę to jednak doprecyzować, bo nie zawsze o tym pamiętam. Ignorowanie bywa interesujące, a nawet skuteczniejsze niż towarzyszenie psu w niektórych sytuacjach.

    Na przykład przy przejmowaniu inicjatywy, czyli zanim jeszcze dojdzie do kontaktu między właścicielem a psem – tutaj, zależnie od problemu, zignorowanie go może zadziałać lepiej niż jakakolwiek interwencja.

    Natomiast w tym przypadku, skoro mowa o wybuchach radości, według mnie lepiej jest nauczyć psa wyciszania się w miły sposób, zamiast zostawiać go z tym samego lub ignorować...

    Przetłumaczony francuski
    Emla
    Emla Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    A jeśli nie, spróbuj techniki ADB. Usiądź, żeby go wyciszyć przez przytulanie.

    Przetłumaczony francuski
    Z
    Zou81 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki za wasze rady :)

    Spróbuję ją ignorować i faktycznie nie poświęcać jej zbyt wiele uwagi... ale przyznam, że to trudne, bo wyprowadza mnie już trochę z równowagi. No i podgryza mnie (mocno!) po rękach i stopach, a na to nie mogę tak po prostu pozwolić... może mogłabym ją wypuścić na chwilę do ogrodu, aż jej przejdzie?!

    Jutro spróbuję to wszystko przetestować!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć!

    Zgadzam się z Emlą – w tym wieku to normalne, takie wybuchy radości, ekscytacja spacerem, a po powrocie totalne szaleństwo!

    Przed wyjściem możecie schować te zabawki domowe, które najbardziej go nakręcają, i zostawić tylko te „spokojniejsze”, do gryzienia... To już trochę ostudzi jego emocje po powrocie.

    I tutaj pozwolę sobie trochę nie zgodzić się z radami, żeby ignorować szczeniaka/psa w takich momentach. Nie twierdzę, że to złe rady, po prostu każdy ma swoje podejście i metody.

    U mojej małej wolałam metodę aktywnego wspierania jej w wyciszaniu się. Więc jeśli po powrocie robiła dwa czy trzy sprinty, klaskałam dwa razy w dłonie i mówiłam „spokój”, stojąc w tym samym pokoju, ale nie biegałam za nią ani nie próbowałam jej złapać.

    Wtedy ona zwalniała albo próbowała zrozumieć, o co mi chodzi (ważne, żeby samemu zachować spokój i nie powtarzać w kółko „spokój” czy innych słów). Siadałam na podłodze i zachęcałam do spokojnych pieszczot. Poroże jelenia bardzo pomagało jej się przy mnie wyciszyć, potem kładła się na boku, czasem kładłam ją sobie na kolanach na plecach i hop, po 2 minutach albo spanie, albo spokojne gryzienie zabawki.

    Po kilku takich wieczorach po spacerze, zdaje się, że miała wtedy około 3,5 miesiąca, zrozumiała, że wieczorem w domu panuje spokój. Z czasem przeniosło się to na resztę dnia, przy zachowaniu czasu na zabawę samemu lub z nami. Ale jeśli przesadzała, mówiłam „spokój”, w razie potrzeby klaskałam i od razu przypominała sobie zasady...

    Raz jeszcze podkreślę, że to zależy od właściciela i od konkretnego psa, ale myślę, że warto mieć świadomość, że można uspokoić szczeniaka bez koniecznego ignorowania go. Nie ma jednej jedynej metody.

    Powodzenia i cieszcie się tym czasem, okres szczenięcy jest moim zdaniem genialny, potem zaczyna się dorastanie 😂

    Przetłumaczony francuski
    Emla
    Emla Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W wieku trzech miesięcy takie „wybuchy” radości są całkiem normalne.

    Ale trzeba też uczyć ją spokoju.

    Pewnie widziałeś dzieci, które są tak nakręcone, że nie da się ich położyć na drzemkę... chociaż są wykończone, po prostu nie potrafią przestać i odpocząć...

    Z psami jest dokładnie tak samo.

    Więc po powrocie ze spaceru, jeśli zaczyna szaleć, po prostu ją ignoruj, aż trochę ochłonie. Każ jej iść na legowisko i pochwal ją, kiedy już to zrobi. Trudno, jeśli narobiła bałaganu – posprzątasz, jak już będzie spokojna. Jeśli w czasie tych wariacji wywróci miskę, a Ty od razu zaczniesz sprzątać, ona potraktuje to jako świetną zabawę i wcale się nie uspokoi... więc trudno, zostaw to (ignoruj psoty) i ogarnij wszystko później.

    Co do drapania – wszystkie psy się drapią. Jeśli weterynarz nic nie znalazł, to nie ma się czym martwić.

    Przetłumaczony francuski
    Z
    Zou81 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej,

    niedawno zamieszkał ze mną owczarek australijski i ona też miewa takie napady szaleństwa (typowe głupawki). Mimo że jestem w domu, regularnie z nią wychodzę, zabieram na spacery, bawimy się w gry edukacyjne... słowem, robię dla niej tyle, ile się da, a ona i tak momentami sama się nakręca. Dzieje się to zwłaszcza wtedy, gdy wracamy ze spaceru albo po ćwiczeniach, chociaż wydawałoby się, że właśnie wtedy powinna być zmęczona i spokojna, prawda?? Czasami wręcz wpada w miskę z wodą i wszystko wylewa, nie da się jej powstrzymać!

    Dość często się też drapie, mimo że nie widać nic niepokojącego (byłyśmy u weterynarza, jest odrobaczona, zabezpieczona przed pasożytami itd.).

    Przyznam, że trochę mnie to stresuje... nie bardzo wiem, co robić?

    Ma trzy miesiące.

    Przetłumaczony francuski
    Quiz
    Quiz Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    To zupełnie normalne zachowanie u szczeniaka w tym wieku – w ten sposób pokazuje swoją radość z życia i to, że czuje się po prostu świetnie. Z wiekiem powinno to trochę minąć, ale niektóre psy robią tak nawet na starość, bo to dla nich sposób na wyrażenie siebie. Mój staruszek foks, który ma już prawie 13 lat, wciąż co wieczór miewa swoje „10 minut głupawki” i uwielbia bawić się ze mną po kolacji. Aż boję się myśleć o dniu, w którym nie będzie już mógł tak biegać i wszędzie skakać.
    Przetłumaczony francuski
    Y
    Yoyolut Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Franck,

    Mój owczarek australijski też miewał sporo takich „głupawek”, zazwyczaj związanych z czymś, co bardzo lubił. Skakał wtedy wszędzie, stawał się nie do opanowania i mnie podgryzał – zdarzało się nawet, że porobił mi dziury w ubraniach!

    Dziś ma prawie 11 miesięcy i choć od czasu do czasu jeszcze zdarza mu się poszaleć, to jest to o wiele łatwiejsze do opanowania niż wcześniej.

    Obserwując go, nauczyłem się wyłapywać moment, kiedy zaczyna się w nim „gotować” i w miarę możliwości przekierowywać jego uwagę na coś innego (u nas plastikowa butelka świetnie sprawdziła się jako zabawka zastępcza). Czasem sam narażał się na niebezpieczeństwo, więc stopniowo skracałem linkę, żeby go zabezpieczyć, a jeśli było trzeba, przytrzymywałem go za obrożę.

    Ćwiczyłem też z nim wtedy posłuszeństwo: chodzenie przy nodze, „siad”, „waruj”... to przekierowanie uwagi jak każde inne, a pozwalało mi go wyciszyć.

    Dostałem też kilka kiepskich rad, na przykład o „dominacji”: żeby trzymać go za obrożę i przyciskać do ziemi na plecach, stosować ostre szarpnięcia smyczą czy wystawiać kolano przy skakaniu. To było kompletnie nieskuteczne, powiedziałbym nawet, że tylko bardziej go nakręcało (i mnie przy okazji też). Owczarek australijski to wrażliwe zwierzę i nie można z nim postępować zbyt gwałtownie.

    W skrócie: moim skromnym zdaniem nie masz się czym martwić. Twój pies jest po prostu radosny, trzeba go tylko nauczyć, jak odpowiednio kanalizować tę energię, a czas na pewno pomoże mu lepiej panować nad emocjami.

    Powodzenia!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Jasne, że zachowuje się normalnie! Powiedziałabym nawet, że to po prostu bardzo szczęśliwy szczeniak! Nic nie zmieniajcie, najwyraźniej wszystko robicie super! Mała sama sobie ze wszystkim poradzi. Rzadko się zdarza, żeby nie trzeba było nic więcej dodawać, gratulacje! Pamiętajcie tylko, żeby dawać jej poroże jelenia do gryzienia, kiedy zostaje sama, albo zabawkę typu Kong, do której możecie wrzucić kilka smaczków. To zajmie ją na dłuższą chwilę! Powodzenia i trzymajcie się tak dalej.
    Przetłumaczony francuski
  • 29 komentarzy na temat 29

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post