Cześć, mam 4-letnią suczkę rasy Jack Russell Terrier, która zawsze bez problemu wchodziła i schodziła po schodach. Jest do tego przyzwyczajona, ale od około tygodnia, o ile z wchodzeniem nadal nie ma żadnego problemu, to kiedy przychodzi do schodzenia, mała staje przed stopniami i piszczy, dopóki ktoś jej nie pomoże. Myśleliśmy na początku, że może niefortunnie upadła i teraz po prostu się boi, ale w końcu zauważyliśmy, że ona boi się tylko pierwszego i ostatniego stopnia. Kiedy pomożemy jej pokonać ten pierwszy, całą resztę schodzi już bez problemu, aż do samego dołu, gdzie przy ostatnim schodku znowu się zatrzymuje, zaczyna piszczeć i na nas czeka. Jeśli nikt do niej nie podejdzie, to w końcu przeskakuje ten ostatni stopień prosto z drugiego, żeby go tylko ominąć. Zupełnie nie rozumiem, co może ją tak trapić.
Z góry dziękuję za Waszą pomoc :)