Cześć wszystkim!
Znowu do Was wracam... w zasadzie robię to zawsze, gdy jakieś pytanie nie daje mi spokoju zbyt długo!
Moja półtoraroczna sunia ma ten sam nawyk od kiedy pamiętam.
Kiedy wracamy do domu, wywija mocno pupą i przynosi nam którąś ze swoich zabawek – robi to absolutnie za każdym razem. I to obojętnie jaką, bierze tę, która jest akurat najbliżej. Kręci się wokół nas, „twerkując” z zabawką w pyszczku.
Ale... dlaczego?
Próbuje rozładować ekscytację? Chce pokazać, że się cieszy? Nie chcąc popadać w przesadną antropomorfizację...
PS: Szukałam w Google i stare wpisy wspominają o teorii dominacji: niby przynosi nam ją, żeby sprowokować zabawę, wykazać się inicjatywą i przejąć nad nami kontrolę. Ponoć powinno się to ignorować. Dla mnie to brzmi jak jakieś archaiczne podejście... nie sądzicie?