Mam w domu małego owczarka australijskiego i zachowuje się identycznie :)
Chodziłam na szkolenie i oczywiście o tym wspomniałam – okazuje się, że to całkowicie normalne!
(żeby mieć pewność, że to zabawa: szczeniak merda ogonem, podskakuje i biega wszędzie przy tym, nie wykazując żadnych agresywnych zachowań)
Podobno z czasem im to przechodzi.
Ale oczywiście nie można na to pozwalać... co to, to nie!
Tak naprawdę trzeba zrozumieć, że dla szczeniaka to tylko zabawa! W ten sposób bawił się z rodzeństwem, zanim trafił do Ciebie, i tylko to zna.
Zasada jest więc taka: bawisz się ze szczeniakiem, a gdy tylko zacznie robić coś, czego nie akceptujesz (podgryzanie, szczekanie itp.), całkowicie przerywasz zabawę, żeby zrozumiał, że to niefajne i że Ty bawisz się inaczej.
Mój maluch często na mnie szczeka i na tym etapie najlepiej go po prostu kompletnie ignorować.
Na gryzienie: trzeba piszczeć (serio, to działa xD) – tak właśnie komunikują się między sobą psy, gdy jeden drugiemu zrobi krzywdę.
Przy łapaniu za nogi i gryzieniu też ignoruj i piszcz, choć wiadomo, że trudno iść ze szczeniakiem uwieszonym u nogi (te małe ząbki bolą!). Odsuwaj go więc, dalej go ignorując, a jeśli nie przestaje, podnieś go, trzymając pod brzuchem i łapiąc drugą ręką za skórę na karku, i odizoluj w innym pokoju.
Nie otwieraj drzwi, dopóki szczeniak się nie uspokoi. Kiedy wyda Ci się, że jest już spokojny (gdy go już nie słychać), uchyl powoli drzwi, sprawdź, czy faktycznie się wyciszył, i jeśli tak – wypuść go.
Takie podgryzanie przez szczeniaka naprawdę boli! W rzeczywistości on tylko podgryza, a gdyby z taką samą siłą użył dorosłych zębów, to byłoby znacznie gorzej. One mają po prostu te swoje małe, ostre igiełki... Mimo to staram się za wszelką cenę wyeliminować wszelkie podgryzanie u mojego malucha, bo boję się, że później będzie to kontynuował, nawet jeśli wszyscy mi mówią, że mu przejdzie :)
Z kolei jak mnie gryzie albo chce się bawić, przekierowuję go na zabawki. Zabieranie mu ich tylko dlatego, że na nie powarkuje, moim zdaniem nie jest dobrym pomysłem, bo dla niego to wciąż tylko zabawa :)