Cześć,
Mam problem, który zaczął się wraz z pierwszą cieczką mojej suczki. Relacja między moim 5-letnim psem a nią (ma 7 miesięcy) stała się bardzo napięta... Już kilka razy doszło między nimi do starć – obyło się bez ran, ale wyglądało to naprawdę groźnie. Musieliśmy ich rozdzielić do czasu, aż nie znajdziemy jakiegoś rozwiązania, więc mój pies przebywa obecnie u moich rodziców.
Przed cieczką wszystko było w porządku, świetnie się dogadywali i właściwie się nie rozstawali.
Zauważyłam też, że zaczęła przejawiać agresję wobec innych psów, co wcześniej się nie zdarzało, oraz wobec ludzi (szczeka, warczy), czego też nigdy wcześniej nie robiła...
Czy mieliście kiedyś podobną sytuację? Jak sobie z tym poradziliście?
Przyznam szczerze, że jestem już u kresu wytrzymałości... no i trzymanie psa u rodziców na dłuższą metę jest dla mnie nie do zaakceptowania.
Z góry dzięki za wasze odpowiedzi!