Szczeniak 3-miesięczny zbuntowany / agresywny

Smaugie2022
Smaugie2022 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry,

Piszę tutaj, bo od nieco ponad miesiąca mam w domu szczeniaka owczarka australijskiego.

Wzięłam go z partnerem w wieku 2 miesięcy (i jakiegoś tygodnia).

Od jakiegoś czasu kompletnie buntuje się przeciwko mnie, gdy go karcę:

Na przykład gdy wchodzi na kanapę i mówię mu nie.

Na początku tylko szczekał stojąc na podłodze, ale teraz pokazuje zęby.

Po prostu staje się nie do opanowania. Skacze na mnie, szczeka, warczy i szczerzy zęby.

Byłam u pewnej szkoleniowczyni i będziemy razem ćwiczyć – podczas jednej z lekcji miałam szczypać psa, jeśli podejdzie do jedzenia leżącego przy moich nogach. Kiedy to zrobiłam, zbuntował się.

Gdy to zobaczyła, powiedziała mi: „to teraz – od razu dominacja

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

24 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Szczeniaki są u psów na specjalnych prawach, więc dajmy już spokój z tą całą „hierarchią” jako sposobem na posłuszeństwo. To nie jest tak, że pies nagle przestanie nas słuchać tylko dlatego, że zje przed nami albo po nas, czy dlatego, że okazujemy mu czułość. Czuje się swobodnie? No i super! Czy miałby się was bać i kłaść plackiem przy każdym waszym głośniejszym ruchu czy potknięciu? Nie mam nic do właścicieli, którzy wspominają o hierarchii, jeśli faktycznie wiedzą, co robią. Ale kiedy trener rzuca takimi mglistymi hasłami bez żadnych konkretów, typu: „Och, traktujecie go jak członka rodziny” (i o co tu właściwie chodzi?), to no właśnie – i co z tego? Szczeniak, który podgryza albo podkrada jedzenie i ucieka, żeby zachęcić do zabawy, to nie jest żadna walka o dominację czy nadużycie władzy. To po prostu żywy, radosny dzieciak. Skąd taki maluch ma wiedzieć, że jedzenie należy akurat do was, a nie do sąsiada? Nie ma o tym bladego pojęcia. Wszystkiego się nauczy, tak samo jak z tym podgryzaniem – z czasem zrozumie, że ludzie nie lubią takiej zabawy, że nasza skóra jest cieńsza, a jego kiełki sprawiają ból. Cieszcie się, że macie szczeniaka, który czuje się przy was tak swobodnie i tak bardzo wam ufa, że potrafi przy was spać na oba uszy.
    Przetłumaczony francuski
    T
    Tessa2022 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, Mam niemal taką samą sytuację jak Wy. Mam trzymiesięczną suczkę owczarka australijskiego i jest z nią naprawdę ciężko, bo gryzie bez przerwy, przy każdym naszym kroku (pewnie chce się bawić, ale te jej ostre ząbki bolą niesamowicie – aż strach pomyśleć, co będzie za kilka miesięcy!). Robiliśmy konsultację behawioralną u trenerki: werdykt był taki, że nasza mała ma silny charakter (no cóż, w końcu to owczarek!), nie boi się wystarczająco (podobno to, że śpi na plecach, oznacza, że wcale nie czuje się zagrożona i nie ma w niej lęku) i że rzekomo traktujemy ją zbyt „rodzinnie”, podczas gdy psy powinny być na samym dole hierarchii. Co do gryzienia, kazała nam trzymać ją cały czas na smyczy, a gdy tylko ugryzie – złapać i mocno szarpnąć... powiem Wam szczerze, że działało to przez dwa dni, a teraz to dla niej po prostu kolejna zabawa! Mam spore wątpliwości co do tej metody... Problem polega na tym, że dla niej wszystko jest zabawą, więc jeśli odpychamy ją rękami, to tylko nakręca sprawę – wraca jeszcze szybciej i mocniej, a teraz zaczęła też skakać. Jeśli chodzi o jedzenie, przyzwyczajam moją małą, pokazując jej, że to ja dysponuję pokarmem. Kiedy podaję jej miskę, przesuwam ręką obok, zabieram ją na chwilę i oddaję, to samo z kością – i dzięki temu przestała w ogóle reagować... ale trzeba to powtarzać regularnie, jak wszystko inne. Ponieważ moja psina na razie kompletnie nie słucha komend (oprócz „siad” i „zostań” przed miską), oduczam ją wchodzenia na kanapę, psikając w powietrze sprężonym powietrzem do komputera, tak żeby tego nie widziała (uwaga: absolutnie nie wolno celować w psa!). Sam dźwięk „psst” od razu ją stopuje. To metoda od trenerki, ale domyślam się, że jest dyskusyjna – mam wrażenie, że metod jest tyle, ilu behawiorystów! To właśnie w tym wszystkim jest najtrudniejsze. W każdym razie, najważniejsze to chwalić je na całego (wielkie przytulasy, nawet jeśli człowiek wygląda przy tym głupio, albo smaczki, jak kto woli), gdy tylko zrobią coś dobrze. Właśnie zapisałam się też do psiego przedszkola, gdzie uczą posłuszeństwa i socjalizacji z innymi psami. Jeśli to Was pocieszy, ja też często czuję się jak zła właścicielka. Bangdji ma rację, mówiąc, że piesek jest jeszcze bardzo młody i wszystko może się jeszcze ułożyć. Widać, że bardzo się staracie, żeby wszystko grało, więc... będzie dobrze! 👌
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Szczerze myślę, że bez względu na trenera, w przypadku szczeniaka owczarka australijskiego to i tak zawsze będzie przeciwskuteczne

    A może by tak zaprosić behawiorystę do domu na obserwację? Nie tyle ze względu na samego psa, co po to, żeby ocenił waszą relację z nim (i oczywiście w drugą stronę)

    Aussie kochają swoich ludzi nad życie i chcą im się tylko przypodobać, o ile tylko człowiek potrafi zdobyć ich zaufanie,

    i jeśli opiekunowie szanują ich podstawowe potrzeby (poza jedzeniem, piciem i spaniem) =

    nr 1 = ZABAWA z psimi kumplami; owczarek australijski to straszny wrażliwiec i pieszczoch, nic nie będzie szło dobrze, jeśli nie dostanie swojej codziennej dawki czasu spędzonego z psami, które lubi.

    (Przez co najmniej 18 miesięcy będziecie musieli tak kombinować, żeby codziennie miał zapewnioną dawkę psiej przyjaźni i wspólnych zabaw)

    nr 2 = ZABAWA ze swoimi ludźmi, z nowo poznanymi osobami, z kotem, z kimkolwiek – byle nie samemu

    Gdy ten warunek zostanie spełniony, od owczarka australijskiego można wyegzekwować wszystko. To najbardziej karny i chętny do współpracy pies, jakiego można spotkać

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Wpadnij na Facebooka na grupę „la team cap dog” i zapytaj w wiadomości prywatnej o namiary na dobrego behawiorystę w Twojej okolicy 😉
    Przetłumaczony francuski
    Smaugie2022
    Smaugie2022 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Sorki za błędy, piszę z iPhone'a i autokorekta tutaj nie działa.

    Przetłumaczony francuski
    Smaugie2022
    Smaugie2022 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dziękuję Wam za odpowiedzi. W dodatku nienawidzę mu tego robić 🥺🥺🥺 mam wrażenie, że go męczę i że tracę z nim wszelką więź. Spróbuję metody z ignorowaniem go, ale cóż, raz już tak zrobiłam i ten mój smok capnął mnie za plecy 😂. Kwestia kanapy to ewidentnie moja wina, wcale nie mówię, że jest inaczej i sama pierwsza przyznaję, że na ten moment jestem dla niego kiepską panią. Z kolei to, żeby nie kraść jedzenia, załapał od razu – zawsze też czeka na „możesz”, zanim zabierze się za miskę czy kość. Wybrałam tę trenerkę, bo dobrze prowadziła bordera mojego znajomego, ale tamten psiak miał łatwiejszy charakter. Jeśli chodzi o to przyciskanie go do parteru, to zawsze puszczam, jak tylko się uspokoi, ale on po minucie znowu zaczyna to samo, stąd schodzi nam na tym czasem i godzinę. Jeśli ktoś zna behawiorystę, który proponuje inne metody, to też chętnie przyjmę namiary. Co do spacerów, to dużo z nim chodzę, ale to straszny cykor – nie chce iść nigdzie poza swoje znane ścieżki wokół domu, no chyba że dotrzemy do parku haha. Przestałam pracować (jako kelnerka) na czas naprawiania mojej relacji z nim, więc będę cierpliwa i będę działać na spokojnie.
    Przetłumaczony francuski
    Flip-Cockwood
    Flip-cockwood Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    To zupełnie normalne, że pies buntuje się w tym wieku. To po prostu znak, że ma swój charakterek. Nie zliczę, ile razy między 2. a 4. miesiącem mój pies na mnie szczekał, warczał i kłapał zębami. Ja w takich sytuacjach po prostu ignoruję takie zachowanie i konsekwentnie dążę do tego, co chciałam osiągnąć (oczywiście przy zachowaniu sensownych wymagań).

    Jeśli psiak za bardzo się nakręca, izolacja dobrze działa, ale pies musi najpierw zrozumieć zależność, że izolacja = konkretne, oczekiwane zachowanie. Pamiętaj, że izolacja to nie kara, którą stosuje się za nieposłuszeństwo. Służy ona jedynie odcięciu psa od wszystkiego, co go niepotrzebnie ekscytuje.

    PS:

    Przyciskanie psa do ziemi i trzymanie go siłą na niewiele się zda... Ten gest, który wielu kopiuje, myśląc, że naśladuje psie zachowanie, nie sprawdza się w wykonaniu człowieka. Kiedy robią to psy, czują one rozluźnienie napiętego mięśnia na szyi, czego my nie jesteśmy w stanie wyczuć. Ten gest nie służy zdominowaniu psa, ale ma mu pomóc wrócić do stanu odprężenia.

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    „Podczas jednej z takich sytuacji albo gdy miałem jedzenie przy nogach, miałem szczypać psa, jeśli się do niego zbliżał”

    -> „Teraz warczy na mnie nawet wtedy, gdy podchodzę, kiedy je swoją kość”

    Skoro skojarzył sobie wartościowe jedzenie ze szczypaniem, to nic dziwnego, że teraz ci nie ufa. Daj mu do zrozumienia, że nie jesteś dla niego zagrożeniem.

    Przetłumaczony francuski
    B
    Bangdji Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kość i inne smakołyki to też przywileje.

    Pozwalasz mu jeść w spokoju, po prostu przechodzisz obok, a on warczy? Wtedy rzucasz stanowcze „słucham?!”. Jeśli przestanie, mówisz „lepiej” i on je dalej. Jeśli nie, zabierasz kość.

    Koniec przywileju. Jeśli się stawia i próbuje cię kłapnąć zębami, używasz niskiego, groźnego głosu: „Słucham?! Warczysz? Na mnie warczysz?!”. Wyprostowana postawa, zabierasz kość i odchodzisz. Ignorujesz go totalnie (nie przez godzinę, ale przez chwilę – taki czas na „focha”, aż emocje opadną i wróci spokój).

    Miałam kiedyś taką pyskatą sunię. Nie była agresywna, po prostu strasznie „pyskowała”. Najlepszy sposób, żeby ją uciszyć? Całkowite ignorowanie. Przeszło jej po kilku dniach (choć była już dorosła, wzięłam ją ze schroniska, jak miała 2 lata).

    Potem standardowo – jak szczeniak już się uspokoi, wracasz do niego: chcesz się pobawić? Chcesz kość? Może mizianko? I budujecie więź przez wspólne, fajne chwile.

    Znowu warczy? Znowu zgrywa twardziela? Ponownie robisz oburzoną minę, używasz niskiego głosu i dajesz mu reprymendę niezadowolonym tonem (nie chodzi o to, żeby na niego wrzeszczeć, ale żeby jasno dać do zrozumienia, że ci się to nie podoba).

    I odchodzisz, zostawiasz go samego. Niech sobie pyszczy, niech strzela fochy – jego sprawa. W końcu się uspokoi. I wtedy znów do niego podchodzisz...

    Jak już zacznie kumać o co chodzi (znów czeka na pozwolenie wejścia na kanapę, nie reaguje, jak przechodzisz obok, gdy gryzie kość), nagradzaj go radosnym głosem, miłym słowem, głaskaniem czy przytulaskami 🙂

    „No widzisz, ty głuptasie, jak jesteś grzeczny, to wszystko jest super” – i cieszycie się sobą, bawicie się i spędzacie miło czas.

    Powinien szybko zrozumieć, co mu się bardziej opłaca. Grzeczny piesek? Mizianie, zabawa, przytulanie na kanapie, kość. Szczeniak-terrorysta? Brak kanapy, brak kości, zero uwagi.

    Oczywiście to proces, który wymaga czasu. Nie można odpuścić po dwóch dniach i stwierdzić, że to nie działa, albo uznać sprawę za załatwioną, bo pies może spróbować cię „przetestować” ponownie za pięć dni.

    Trzeba być konsekwentnym. Musi wiedzieć, że nie ulegasz i że mały cwaniaczek nic nie ugra pyskowaniem i rządzeniem, za to grzeczny chłopak dostaje wszystko 🙃

    No i oczywiście nie zapominaj o spożytkowaniu jego energii... Spacerki, nowe miejsca, kumple-psy, którzy też nauczą go dobrych manier, zabawy i odkrywanie świata – to obowiązkowe punkty programu dla małego rozrabiaki.

    Głowa do góry, jest jeszcze bardzo młody, na pewno dacie radę wyprowadzić go na prostą, bez dwóch zdań!

    Przetłumaczony francuski
    B
    Bangdji Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Zgadzam się z opinią docline i poza wyjątkowymi sytuacjami, nie widzę większej agresji u 3-miesięcznego szczeniaka. Też nie jestem zwolenniczką dominacji ani rozwiązań siłowych. Twój szczeniak jest mały i mądry, potrafi zrozumieć wszystko poprzez naukę (również naukę zakazów). Piszesz, że przez godzinę „walczysz” z nim. Masz więc cierpliwość... ale może nie do końca masz dobre metody. Nie sądzę, żeby się buntował dlatego, że pozwoliłeś mu na kanapę. Zwłaszcza przy komendzie „do mnie”. Wszystkie maluchy testują granice. Zgrywają takich małych cwaniaków. Moja sunia, jak była mała, przechodziła „bunt nastolatka” co trzy miesiące 😅 Miesiąc udręki, miesiąc odzyskiwania kontroli i miesiąc spokoju, a potem... niespodzianka! Wielki powrót 😂 Jest jeszcze mały. Bez zmuszania go do uległości i tak masz nad nim przewagę. Jeśli wskoczy na kanapę bez Twojego pozwolenia – hop, od razu go zdejmij. To, że na Ciebie „pyskuje”, to nie Twój problem. Zignoruj go. Dopiero jak wróci do Ciebie spokojny, wtedy może dostać pozwolenie. Jeśli znowu zacznie warczeć na kanapie – schodzi. Kanapa to przywilej.
    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 24

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post