Mój pies mnie nie kocha
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
CZEŚĆ
Mam 3-miesięcznego staffika. Liże moich bliskich, ale mnie nie.
Mnie za to gryzie.
Co robić?
DZIĘKI
W dzieciństwie miałem suczkę owczarka niemieckiego, która odeszła ze starości. Z tego, co pamiętam, nie była zbyt wylewna, w przeciwieństwie do wszystkich psów, które miałem później. Była jednak bardzo wierna i niesamowicie przywiązana do mojego taty, swojego pana – zawsze chciała być blisko niego.
Swoją radość okazywała merdaniem ogona rano albo gdy wracaliśmy do domu. Sama nasza obecność i to, że po prostu była z nami, w zupełności jej wystarczały.
W tym samym czasie miałem też jamniczkę. Ciągle chciałem ją głaskać albo całować (miałem wtedy mniej niż 10 lat). Efekt był taki, że kiedy za bardzo nalegałem, to mnie gryzła albo sobie szła – i robiła tak tylko mi.
W przypadku Twojego psa najważniejsze jest znalezienie sposobu na zbudowanie więzi, na przykład poprzez jakąś wspólną aktywność.
Mimo tych ugryzień zawsze kochałem moją jamniczkę, bo to nie ona była złośliwa, tylko to ja nie szanowałem jej charakteru ani potrzeby wolności. Tak naprawdę, chcąc ją kochać aż za bardzo, traktowałem ją jak przedmiot, który ma być na każde moje zawołanie.
Te dwie suczki bardzo dużo mnie nauczyły: jedna szacunku do zwierzęcia, a druga tego, że miłość nie zawsze musi objawiać się wylewnymi czułościami.
Cześć Lilia,
To, że pies nie przychodzi do ciebie po pieszczoty, jakoś specjalnie mnie nie dziwi.
Często powtarzam moim klientom, że kiedy decydujemy się na psa, to robimy to głównie z potrzeby bliskości. I przez to oczekujemy, że on nam tę potrzebę zaspokoi. Tyle że pies wcale nie ma takiej samej potrzeby. Jego potrzeba przywiązania (a nie miłości) do człowieka jest biologiczna, wręcz niezbędna do przeżycia.
Nasza zachodnia kultura mocno kształtuje to, jak wyglądają nasze relacje z psami. Przyjmujemy je do naszych domów, zasypujemy uwagą, zazwyczaj bardzo wylewnie okazujemy im uczucia, nadmiernie je chronimy, a czasem nawet pozwalamy im ze sobą spać.
Warto się wtedy zastanowić, czy postępując w ten sposób, robimy to przede wszystkim dla siebie, czy faktycznie dla psa.
Jeśli zaś chodzi o to, dlaczego pies cię nie słucha, warczy i szczerzy zęby, to prawdopodobnie powinnaś przemyśleć swój sposób komunikacji z nim. Najwyraźniej coś tu nie gra.
Wchodzenie z nim w konflikt, nawet jeśli wydaje się, że pies odpuszcza, zdecydowanie nie jest dobrym podejściem.
Żeby móc ci coś konkretnie doradzić, behawiorysta musiałby odwiedzić cię w domu, żeby zobaczyć ciebie, psa i ocenić sytuację na miejscu.
Jeszcze jedna rzecz,
Uważaj na teorie niektórych osób o „psie dominującym”, dominacji między człowiekiem a psem, hierarchii czy stadnej organizacji społecznej. Nic z tych rzeczy nie ma zastosowania u psów domowych. Zupełnie nic!
Etologia, czyli nauka badająca zachowania zwierząt, całkowicie obala te wsteczne i szkodliwe zabobony.
Dzień dobry, każdy pies ma SWÓJ charakter i Twój pies najwyraźniej nie przepada za przytulaniem. Nie powinieneś go do tego zmuszać tak jak teraz, bo to błąd, który tylko pogarsza sprawę. Pamiętaj, że kiedy pies „rozrabia”, zawsze jest ku temu jakiś powód (stres, brak aktywności itp.), więc nie powinno się go karcić. Pojęcie „psoty” dla człowieka i dla psa to dwie zupełnie inne rzeczy... Pies nie rozumie, dlaczego go strofujesz, skoro takie zachowanie prawie zawsze sygnalizuje, że zwierzak źle się czuje.
O jakie konkretnie psoty chodzi?
Dobry wieczór,
Nie każdy pies musi być pieszczochem. Spróbuj może zbudować ze swoim psiakiem taką „nić porozumienia”, na przykład poprzez wspólne spacery czy zabawy, i porozpieszczaj go trochę smaczkami (ale oczywiście bez przesady). Może wtedy poczuje, że bardziej się nim interesujesz i że po prostu chcesz mu poświęcić trochę czasu.
Przepraszam, jeśli to, co napisałam, padło już wcześniej w tym wątku, ale nie czytałam całości – nie miałam siły na przebijanie się przez taką ścianę tekstu! ;)
Dobry wieczór, dzięki za odpowiedź, na pewno skorzystam z waszych rad.
Karcę mojego psa, kiedy coś przeskrobie (co teraz zdarza się już naprawdę rzadko), ale przede wszystkim wtedy, gdy mnie nie słucha, bo mam wrażenie, że jestem dla niego zupełnie niewidoczna, choć strasznie go kocham.
Wzięliśmy go, jak miał 3 i pół miesiąca i to moi rodzice bardziej zajmowali się jego wychowaniem niż ja (przez szkołę). Chwalę go, kiedy go wołam i od razu wraca, ale z całą resztą jest ciężko. Kiedy widzi kota, od razu za nim goni i mogę go wołać, ale to nic nie daje, a mieszkamy tuż przy obwodnicy, a za domem mamy drogę czteropasmową.
Wielkie dzięki za rady, zacznę je wprowadzać w życie, jak tylko wrócę do domu.
Cześć!
Słuchaj, pies nie zawsze musi sam szukać przytulania czy pieszczot. To nie jest zabawka ani pluszak – każdy pies ma swój charakter i po prostu trzeba to zaakceptować. Psy postrzegają świat inaczej niż ludzie. To, co dla nas jest oznaką czułości, pies może odebrać jako próbę dominacji (na przykład głaskanie po czubku głowy).
Kto zajmował się wychowaniem psa? Krzyczenie na psa nic nie daje, poza tym, że go frustruje i sprawia, że zaczyna kojarzyć cię z czymś negatywnym. Szczególnie jeśli towarzyszą temu gwałtowne ruchy czy bicie. Zasadniczo NIGDY nie wolno bić psa, a już tym bardziej tą samą ręką, która go głaszcze – pies będzie wtedy całkowicie zdezorientowany.
Żeby wychować psa i zbudować z nim więź, najlepiej sprawdza się nagradzanie. Kiedy pies się nakręca lub denerwuje, zignoruj go, a gdy już się uspokoi, pogłaszcz go i daj smakołyk (na początku unikaj głaskania po głowie). Pies skojarzy spokój i posłuszeństwo z nagrodą i z czasem będzie wyciszał się coraz szybciej. Możesz też budować zaufanie przez zabawę, ucząc go sztuczek czy szukania przedmiotów – zawsze z nagrodą i pogłaskaniem na koniec.
Twój pies wydaje się być typem dominującym, skoro reaguje buntem i pokazywaniem zębów. Takiego psa nie wychowasz siłą, tylko budując zaufanie. Za każdym razem, gdy zrobi coś dobrze, pochwal go i daj mały smaczek (kawałek pokrojonej parówki, ciasteczka dla psów, chrupka czy odrobina sera – zależnie od tego, ile wapnia dostaje w obecnej karmie). A kiedy robi coś, co ci się nie podoba – po prostu go ignoruj. To potrwa, ale na dłuższą metę stworzycie prawdziwą relację. Po pewnym czasie zacznij ograniczać ilość smakołyków do połowy, potem do 1/3 itd., ale zawsze go chwal, żeby ostatecznie nagrodą było samo pogłaskanie, a nie tylko „marchewka”.
Mam też pytanie: w jakich sytuacjach na niego krzyczysz? Co takiego przeskrobał? I od jak dawna go masz? W sytuacji, gdy musisz szybko uspokoić psa, bo staje się niebezpieczny, nie bij go. Bądź stanowczy, połóż dłoń na karku i dociśnij tak, jak robiłaby to matka ze szczeniakami (oczywiście bez podduszania, zobacz tutaj na przykładzie: https://youtu.be/GLD7OyosCUM?t=2m49s). Zastosuj nacisk i sprowadź go do parteru, żeby się uspokoił. Trzymaj rękę tak długo, aż całkowicie odpuści.
Na koniec dodam tylko, że pies to zwierzę, a nie rzecz do całkowitej dyspozycji właściciela. Nie zawsze musi mieć ochotę na to, żeby go zamęczać przytulaniem.
8 komentarzy na temat 8