Dlaczego mój pies nagle zaczął się bać w domu?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Tak, drapanie w ścianach, myszy podgryzają regipsy. U nas było słychać, jak biegają po profilach, na których trzymają się płyty. Momentami czuć było też bardzo nieprzyjemny zapach.
Co do szczurów, to też mieliśmy je w domu; podgryzają owoce, chleb, ziemniaki. To, co po sobie zostawiają, jest po prostu obrzydliwe. Blee! Musieliśmy wszystko zrywać i robić od nowa. Jyrkhos i Genesys zupełnie te szczury olewają.
Zaniepokojony czy podekscytowany?
W przypadku pinczera drżenie wcale nie musi oznaczać strachu.
Dzień dobry
Gdy już wyczerpią Państwo wszystkie tropy środowiskowe (mam nadzieję, że z sukcesem, ale jeśli nic nie uda się znaleźć...), proszę sprawdzić lub zlecić weterynarzowi zbadanie jej wzroku i słuchu.
Jej zachowanie przypomina mi historię starszego yorka, którego mieliśmy – przyzwyczaił się do swojej ślepoty oraz głuchoty i zaczął znów żyć niemal normalnie. Państwa sunia nie jest jeszcze bardzo wiekowa, więc niestety trzeba by wziąć pod uwagę również podłoże neurologiczne 😕
Powtarzam to wszystko jedynie na wypadek, gdyby nie udało się znaleźć żadnej innej prawdopodobnej przyczyny.
NB: jeśli mają Państwo wśród znajomych pasjonata ornitologii lub innego obserwatora natury, być może mógłby pożyczyć Państwu słuchawki wzmacniające dźwięki, aby mogli Państwo wyłapać hałas, który może niepokoić sunię 😊
Jeśli chodzi o szczury, to miałem z nimi do czynienia jakiś czas temu i zorientowałem się tylko dzięki mojemu psu.
Pewnego wieczoru czytałem sobie w łóżku ze stoperami w uszach, a mój pies leżał obok na podłodze.
Nagle się podniósł i zaczął się wpatrywać w stronę drzwi do sypialni, w sufit, sam nie wiem dokładnie gdzie. Pomyślałem, że pewnie usłyszał jakiś hałas, ale zaraz się znowu położy.
Tyle że 5 minut później on wciąż był w pełnej gotowości, z postawionymi uszami, bez jakiegoś szczególnego strachu, po prostu był bardzo czujny.
Zdecydowałem się wyjąć stopery i wtedy usłyszałem coś w rodzaju chrobotania.
Wydawało mi się, że to dobiega z kuchni, pomyślałem, że to może napoczęta zgrzewka wody i jakaś butelka się wysuwa. Poszedłem sprawdzić, ale to nie to. Zresztą jak tylko wstałem, zapadła cisza, hałas ustał, co nasunęło mi myśl, że to coś żywego, ale mój umysł odrzucał tę wersję. Nie, nie, nie, tylko nie SZCZURY u mnie w domu!
Zrobiłem obchód, nic nie widzę, więc wracam do łóżka. Stopery w uszy.
10 minut później mój pies wycina mi ten sam numer. Tym razem od razu wyjmuję stopery i znowu słyszę ten dźwięk.
Próbuję wstać powoli, ale hałas błyskawicznie ustaje. Szukam wszędzie i nic.
Już miałem znowu iść spać, kiedy dotarło do mnie, że ani razu nie sprawdziłem toalety.
Otwieram drzwi i widzę na podłodze coś jakby białe konfetti. Podnoszę głowę i wtedy zrozumiałem – siedziały głównie nad drewnianą zabudową, którą szczury albo myszy próbowały przegryźć, żeby zrobić sobie przejście.
Myślę, że jeśli prześpicie się jedną noc na dole, to po odgłosach, jakie wydają, szybko się zorientujecie, czy macie szczury lub myszy.
Dobrze byłoby wykluczyć ten trop na samym początku.
Dziwne jest to, że od tego weekendu ma te ataki drgawek między 19:00 a 23:00, a potem zupełnie nic...
No i jak zostawi się ją za długo na dworze, to próbuje uciec z ogrodu.
To naprawdę przedziwne...
Ach, o myszach nie pomyślałam... Skąd wiadomo, czy faktycznie jakieś są?
Pierwszy raz zdarzyło się to miesiąc temu, potem kolejny dwa tygodnie temu, a od tego weekendu powtarza się to już codziennie
Chyba że to jakiś hałas z zewnątrz, który usłyszała, będąc w środku, i nie potrafiła go rozpoznać ani zrozumieć.
Może to szczury? Myślisz, że to możliwe?
Na Twoim miejscu spędziłbym noc na dole, żeby sprawdzić, co się dzieje – może to właśnie wtedy coś się tam wyprawia.
A póki co, zabrałbym ją na górę, żeby poczuła się bezpiecznie.
Albo po prostu pośpij z nią na dole.
Może to przez ten upał?
Od jak dawna to trwa?
Dobry wieczór
Jakieś myszy albo inne gryzonie w ścianach?
To się zaczęło nagle – na początku nie zdarzało się codziennie, ale teraz dzieje się to już każdego dnia.
Tak, ona gapi się w ściany.
Od zawsze śpi sama w salonie, a teraz we wszystkich pokojach na dole (kuchnia, salon i gabinet) czuje się źle...
Na górę nigdy nie miała wstępu.
Mieszkamy w bliźniaku, ale jesteśmy tu już od roku i od tego czasu zdążyła się przyzwyczaić do hałasów od sąsiadów.
Skoro dobrze czuje się tylko na zewnątrz, to pomyślałam, że to raczej nie przez jakieś odgłosy z dworu...