Mój 12-letni rotek ma problemy z tylnymi łapami, po prostu mu się uginają.
Często upada albo się ślizga, zwłaszcza na kafelkach, więc położyłam w domu dywany, żeby ułatwić mu poruszanie się.
W ciągu dwóch tygodni byłam dwa razy u weterynarza.
Za pierwszym razem dostał zastrzyk przeciwzapalny i następnego dnia było już lepiej, ale kilka dni później przewrócił się i nie mógł się ruszyć. Pojechaliśmy do weterynarza, który stwierdził, że to pewnie dyskopatia. Dostał kolejny zastrzyk, który miał zadziałać po trzech dniach, ale jak na razie widzę tylko niewielką poprawę.
Serce mi pęka, gdy go tak widzę – stracił całą radość życia i ma takie smutne spojrzenie.
Słyszałam o osteopatii dla psów. Czy ktoś z was korzystał już z pomocy psiego osteopaty dla swojego psiaka? A może znacie jakieś inne rozwiązania?
Zrobię dla mojego psa wszystko, choć wiem, że wiek robi swoje.
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć, mam ten sam problem. Wczoraj wszystko było w porządku, a dziś rano już nie mogła wstać. To spanielka bretońska, którą przygarnęłam, bo żyła w nędzy.
Weterynarz zrobił mu badania krwi, wyniki są w porządku.
Wspomniał też o tomografii, ale jego zdaniem przy tym wieku to już niewiele da.
Jutro zadzwonię do innego weterynarza, żeby poznać jego opinię.
Zapomniałam też dodać, że od kilku miesięcy psiak nie trzyma moczu.
Nie mogę już patrzeć na mojego psa w takim stanie, płaczę każdego dnia. Dopóki nie cierpi i może tak żyć, nie zgodzę się na eutanazję,
chcę go mieć przy sobie jak najdłużej.
Dzień dobry i wszystkiego dobrego mimo tych wszystkich zmartwień. Mój pies, mieszaniec pointera i jack russella, jest strasznie energiczny, a ma już prawie 13 lat. Powoli słabnie mu tył, ale i tak biega jak szalony. Robię mieszankę z oliwy z oliwek i kropel olejku eterycznego z rozmarynu i masuję mu kolana, tylne łapy, a zwłaszcza mięśnie i więzadła w kolanach. Teraz planuję dodatkowo masować mu plecy i dobrać jakąś odpowiednią kurację na wzmocnienie. Śpi w niskim legowisku na jednej z moich starych kurtek i grubym kocu. Bardzo lubi te masaże. Miał kiedyś brodawkę, której pozbyłem się, pocierając ją takim dużym pomarańczowym ślimakiem. Podobno biały sok z mniszka lekarskiego też jest dobry na brodawki. Na starość nic nie poradzimy, możemy tylko zapewnić im trochę komfortu i wzmocnienia. Trzymajcie się, uszy do góry, bo takie jest życie. Andre
Wspominał też o tomografii, ale uważa, że w tym wieku to już nic nie zmieni.
Jutro zadzwonię do innego weterynarza, żeby skonsultować to z kimś innym.
Zapomniałam też dodać, że od kilku miesięcy piesek nie trzyma moczu.
Nie mogę już patrzeć na mojego psa w takim stanie, płaczę codziennie. Dopóki nie cierpi i może tak żyć, nie zgodzę się na eutanazję,
chcę go mieć przy sobie jak najdłużej.
Dzień dobry i wszystkiego najlepszego mimo tych wszystkich zmartwień. Mój pies, mieszaniec pointera i jack russella, jest bardzo energiczny, a ma już prawie 13 lat. Tylne łapy powoli mu słabną, ale i tak biega jak szalony. Robię mieszankę z oliwy z oliwek i olejku eterycznego z rozmarynu i masuję mu kolana, tylne nogi, a zwłaszcza mięśnie i więzadła w kolanach. Teraz zamierzam dodatkowo masować mu plecy i dobrać jakąś kurację wzmacniającą. Śpi w niskim legowisku na jednej z moich starych kurtek i grubym kocu. Bardzo lubi masaże. Miał kiedyś brodawkę, której pozbyłem się, pocierając ją takim dużym, pomarańczowym ślimakiem bez skorupy. Podobno biały sok z mniszka lekarskiego też jest dobry na brodawki. Na starość nic nie poradzimy, możemy jedynie zadbać o komfort życia i trochę wzmocnić zwierzaka. Głowa do góry, takie już jest życie. Andre
Weterynarz zrobił mu badanie krwi, wyniki są dobre.
Wspomniał też o tomografii, ale uważa, że przy tym wieku to już nic nie da.
Jutro dzwonię do innego lekarza, żeby poznać opinię drugiego weterynarza.
Zapomniałam też dodać, że od kilku miesięcy pies nie trzyma moczu.
Nie mogę już patrzeć na mojego psa w takim stanie, płaczę każdego dnia. Dopóki nie cierpi i może tak żyć, nie zgodzę się na eutanazję.
Chcę go mieć przy sobie jak najdłużej.
Dzień dobry i wszystkiego najlepszego mimo tych wszystkich trosk. Mój pies, mieszaniec pointera i jack russella, jest bardzo energiczny, a ma już prawie 13 lat. Powoli słabną mu tylne łapy, ale i tak biega jak szalony. Robię mieszankę z oliwy z oliwek i kropel olejku eterycznego z rozmarynu i masuję mu kolana, tylne łapy oraz mięśnie, a zwłaszcza więzadła w kolanach. Teraz dodatkowo będę mu masować plecy i poszukam jakiegoś odpowiedniego środka na wzmocnienie. Śpi w niskim legowisku na jednej z moich starych kurtek i grubym kocu. Uwielbia masaże. Miał kurzajkę, której pozbyłem się, pocierając ją takim dużym pomarańczowym ślimakiem. Podobno biały sok z mniszka lekarskiego też jest dobry na kurzajki. Na starość nic nie poradzimy, możemy jedynie zadbać o komfort i trochę wzmocnić organizm. Głowa do góry, takie jest życie. Andre
Cześć, od kilku miesięcy zauważam, że moja sunia ma coraz większe trudności przy wysiłku – wskakiwanie do auta czy wchodzenie po schodach idzie jej coraz ciężej. Mija już pół roku i te schody sprawiają jej coraz większy problem. To dla mnie spore zaskoczenie, bo zawsze była bardzo aktywnym psem. Ma 11 lat, więc początkowo myślałam, że po prostu się starzeje. Podejrzewałam dysplazję biodrową, bo przy chodzeniu widać było, że ma problem z jedną tylną łapą. Jednak dzisiaj na spacerze zauważyłam, że zaczyna szurać pazurami o ziemię. Zaczynam się obawiać, czy to nie mielopatia. Jeśli wasze psiaki też przez to przechodziły, jakie były u nich objawy? Dzięki za pomoc!
Dobry wieczór, mam 12-letnią nowofundlandkę, u której zaczyna się ten sam problem – przewraca się i rozjeżdżają jej się tylne łapy. Mimo to wciąż ma bardzo dobry apetyt. Zauważyłam też, że załatwia się na stojąco, bo nie jest w stanie już kucnąć czy się ugiąć. Nie wiem, co robić, czy czekać na najgorsze... Weterynarz mówi, żeby dać jej już spokój, bo to sędziwy wiek. Proszę, pomóżcie mi i podpowiedzcie w komentarzach, jak mogę poprawić jej codzienny komfort. Pozdrawiam.
Dzień dobry. Dopiero teraz przeczytałam Wasze wiadomości, trochę późno. Mam doga argentyńskiego, który ma już prawie 12 lat i zaczynają się u niej te same problemy. Szukałam informacji w internecie i niestety to, co spotkało Waszego rottweilera, moją sunię i wiele innych psów, to „zwyrodnienie”. Zaczyna się od problemów z tylnymi łapami i postępuje stopniowo, aż do nieuniknionej eutanazji.