Dobry wieczór wszystkim
Mój 12-letni rotek ma problemy z tylnymi łapami, po prostu mu się uginają.
Często upada albo się ślizga, zwłaszcza na kafelkach, więc położyłam w domu dywany, żeby ułatwić mu poruszanie się.
W ciągu dwóch tygodni byłam dwa razy u weterynarza.
Za pierwszym razem dostał zastrzyk przeciwzapalny i następnego dnia było już lepiej, ale kilka dni później przewrócił się i nie mógł się ruszyć. Pojechaliśmy do weterynarza, który stwierdził, że to pewnie dyskopatia. Dostał kolejny zastrzyk, który miał zadziałać po trzech dniach, ale jak na razie widzę tylko niewielką poprawę.
Serce mi pęka, gdy go tak widzę – stracił całą radość życia i ma takie smutne spojrzenie.
Słyszałam o osteopatii dla psów. Czy ktoś z was korzystał już z pomocy psiego osteopaty dla swojego psiaka? A może znacie jakieś inne rozwiązania?
Zrobię dla mojego psa wszystko, choć wiem, że wiek robi swoje.