Jaki charakter mają szczeniaki – mieszanka husky i wilczaka czechosłowackiego?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Oto mała zapowiedź, więcej wrzucę we wtorek, bo odbieram je w poniedziałek 15 lutego wieczorem. ☺️
Cześć!
Tak, poczekaj, aż skończą rosnąć, zanim zaczniesz je uczyć ciągnięcia.
Wilczaki dojrzewają psychicznie (zazwyczaj) około 3. roku życia, a niektóre etapy są trudniejsze od innych (zdarzają się regresy, sprawdzanie granic...).
Dwa? To dwa razy więcej psot, a wcale nie oznacza, że nie będą się nudzić. Wyprowadzaj je codziennie – razem, ale też oddzielnie.
Uważaj też, żeby treningi nie były zbyt intensywne (unikaj zwłaszcza nadmiaru skoków), to wciąż psie dzieciaki.
No tak, słynne „o, patrz, wilk!” ze strony dorosłego, na co dziecko odpowiada „nie, to wilczak” – miałem tak nie raz... Niedoedukowani rodzice? A może to przez te bajki o złym wilku? 😉
Uważaj też, żeby nie trafić na trenera, który jest zbyt gwałtowny i, że tak powiem, „wjeżdża” na psa; wszelkie metody negatywne tylko zablokują Twoje psiaki, a potem weź to odkręcaj.
W każdym razie powodzenia! Dasz znać, co u was? I wrzucisz jakieś fotki? 👌
Uważaj tylko na wysiłek fizyczny – nic intensywnego przed zakończeniem wzrostu, jeśli chcesz uniknąć problemów ze zdrowiem w przyszłości (stawy itp.), i nie pozwalaj im ciągnąć zbyt wcześnie. Czytałam też gdzieś, że wilczaki Saarloosa (nie wiem, czy tak samo jest z czechosłowackimi) bardzo długo zachowują „mentalność szczeniaka”, warto o tym poczytać.
Przygotuj się za to na reakcje laików na ulicy – komentarze, odsuwanie się (te babcie z pieskami, które atakują wszystkich dookoła) itp. Ile ja się nasłuchałam „o, patrz, wilk!”, nawet od dorosłych (kiedy mówią to dzieci, to akurat mnie to bawi ^^), a przecież moja to ewidentnie husky syberyjski.
Wielkie dzięki za informacje, teraz, jak na to patrzę, to wcześniej o tym nie pomyślałem. To pozwoli mi oswoić je z innymi rasami psów. Tak, czytałem, że z ciągnięciem trzeba poczekać do ukończenia pierwszego roku życia, a dopóki są młode, mogę z nimi biegać w ramach treningu. Jeszcze raz dzięki, że podzieliłeś się swoim doświadczeniem.
Nie martwcie się o zajęcia w psim przedszkolu czy szkółce – to właśnie wy będziecie wychowywać swoje szczeniaki, nawet w obecności innych opiekunów. Po prostu będziecie otoczeni pasjonatami, którzy chętnie podzielą się z wami radami opartymi na własnym doświadczeniu, a waszym zadaniem będzie dopasowanie tych metod do charakteru waszych maluchów (może się nawet okazać, że trzeba będzie użyć różnych metod, żeby nauczyć je tej samej rzeczy). Nawet jeśli trafi się ćwiczenie z „zamianą opiekunów”, to potrwa to zaledwie kilka minut, a inna osoba zazwyczaj nie ma prawa dawać im wtedy smakołyków. Poza tym to tylko kilka godzin w tygodniu, więc nie ma się co bać o waszą więź – i tak przecież najważniejsza część wychowania odbywa się u was w domu i na spacerach. To też doskonała sprawa dla socjalizacji; to, że szczeniaki są dwa, wcale nie wystarczy, zwłaszcza jeśli chodzi o kontakt z innymi rasami. To same plusy, nie czekajcie, aż pojawią się problemy, bo pewne błędy trudno potem naprawić, zwłaszcza przy tak niezależnych i upartych rasach (husky to na pewno ten drugi przypadek).
Uważajcie tylko na wysiłek fizyczny – nic intensywnego przed zakończeniem okresu wzrostu, jeśli chcecie uniknąć problemów zdrowotnych w przyszłości (stawy itp.), i pilnujcie, żeby nie ciągnęły zbyt wcześnie. Czytałem też gdzieś, że wilczaki Saarloosa (nie wiem, czy z czechosłowackimi jest tak samo) bardzo długo zachowują „mentalność szczeniaka”, poczytajcie o tym koniecznie.
Przygotujcie się za to na reakcje laików na ulicy: komentarze, odsuwanie się (jak ta babcia z pieskiem, który wszystkich atakuje) itp. Ile to ja się nasłuchałam „o, wilk!”, nawet od dorosłych (kiedy mówią to dzieci, to akurat wywołuje u mnie uśmiech^^), a przecież moja to ewidentnie husky syberyjski.
To jasne, Docline! 🙄👍
O.
I ruchu!!!
Mnóstwo ruchu!
Możesz je zaprzęgać, są specjalne wózki dla dwóch psów. Jeśli zaczniesz, gdy są jeszcze młode, to jako dorosłe psiaki będą mogły się dzięki temu świetnie wybiegać.
O.
Poza tym wszystkim, co wymieniłeś, będziesz też potrzebować sporo lekcji szkolenia psów – niekoniecznie tylko dla nich, ale przede wszystkim po to, żeby pomóc Ci nad tym wszystkim zapanować.
Jeśli chodzi o osoby, które mają już za sobą takie doświadczenia, to może być naprawdę trudno kogoś znaleźć!!!
Może poza osobami, od których je kupujesz? Podpytaj ich o wszystko dokładnie.