Jaki charakter mają szczeniaki – mieszanka husky i wilczaka czechosłowackiego?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Szkolenie to praca nie tylko nad wychowaniem Waszych psów, ale przede wszystkim nad Waszą relacją. Trener jest tam tylko po to, żeby Was nakierować, wytłumaczyć psie zachowania, potrzeby i tak dalej. Nie zastąpi Was w pracy z psami, ale służy jako przewodnik i koryguje Wasze błędy podczas ćwiczeń, gdy zachodzi taka potrzeba.
W tym przypadku pomoc fachowca na pewno się przyda – przy takiej mieszance ras nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać. Psiaki pewnie będą się nawzajem nakręcać, więc trudno będzie nad nimi zapanować samemu, bez odpowiednich wskazówek.
A co do przekonania, że trzeba mieć dwa psy, żeby się nie nudziły – to raczej mit. Mnóstwo psów żyje jako jedynaki i wcale nie są nieszczęśliwe, nawet jeśli opiekun pracuje. Jeśli tylko każdego dnia poświęca się im odpowiednio dużo uwagi, nie ma żadnego problemu.
Dwa szczeniaki to dwa razy więcej pracy: nauka czystości, samokontrola, wychowanie, zasady panujące w domu...
Do tego jeden może nakręcać drugiego do psot albo przejmować od niego problemy behawioralne.
Za każdym razem, kiedy wracam do tego posta, myślę sobie: „jakie te słodziaki są urocze”
Mam taką wielką ochotę je wyściskać ^^
Dzięki, ale to prawda! Na razie nie mam na co ********. To fakt, każdy z nich ma swój charakterek, ale uwielbiam to. Przyznaję, że to psy, które potrzebują mnóstwo uwagi i czasu. Takie są realia, ale pogodziłem się z ich charakterami. Mam nadzieję, że tak już zostanie.

Tak, często znajduje się coś, co daje im poczucie bezpieczeństwa i je uspokaja... często to po prostu drapanko!
Tę małą fioletową obrożę miałam dla Génésys, ale nostalgia!!
W każdym razie dzięki, że dalej się dzielisz waszą historią, bo wielu tego nie robi, a szkoda, bo uwielbiam patrzeć na postępy psów.
Dzięki, że mnie śledzisz, Tania 28700. W każdym razie jestem w siódmym niebie z moimi dwoma szczeniakami, spodziewałam się naprawdę czegoś gorszego po tym wszystkim, co piszą w internecie. Obecnie uczę je chodzenia przy nodze i mam już pierwsze efekty. Komenda „zostań” też nam idzie, ale jest ciężko, bo jak tylko odejdę na metr od nich, to od razu do mnie przybiegają, haha. Są bardzo inteligentne! Krótko mówiąc, na razie to super psiaki! Zresztą nie ma złych psów, są tylko źli właściciele. Zawsze trzeba zacząć od siebie i analizować swoje błędy. Jeśli coś nie działa w jeden sposób, trzeba spróbować inaczej. I wtedy są efekty. No i tyle! I fotka na koniec.

Tak, stoją idealnie, haha. A pomyśleć, że jak były jeszcze całkiem malutkie, to się bałam, że mają te uszka połamane.

Cześć!
Tak, często udaje się znaleźć coś, co daje im poczucie bezpieczeństwa i je uspokaja... często to po prostu drapanko!
Ta mała fioletowa obróżka, miałam taką dla génésys, ale nostalgia!!
W każdym razie dzięki, że dalej się dzielisz, bo sporo osób tego nie robi, a moim zdaniem to wielka szkoda. Uwielbiam patrzeć na to, jak psy się zmieniają.
Równo 3 miesiące, a jutro mamy szczepienie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze?! Ale nie martwię się na zapas, bo byłam już z nimi u weterynarza przez taką konkretną biegunkę – dostały zastrzyk i nawet nie pisnęły. Musiałam je tylko głaskać przy uszkach i to je uspokaja.

Sorki, już to wrzucałam.

Równo 3 miesiące, a jutro idziemy na szczepienie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze?! Ale nie martwię się zbytnio, bo byliśmy już u weterynarza z powodu ostrej biegunki – dostały zastrzyk i nawet nie pisnęły. Musiałam je tylko głaskać za uszkami i to je uspokajało.

Tak, dziękuję, aż pomyśleć, że jak były całkiem malutkie, to się bałam, że mają te uszka złamane haha, a tu proszę, wcale nie.☺️
