Jaki charakter mają szczeniaki – mieszanka husky i wilczaka czechosłowackiego?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
A jeśli chodzi o przejście na HD, to nie musisz kupować żadnego aparatu (lol) !!!😉



Rocky zajada kość, haha, jest w siódmym niebie.

Fajne zdjęcia, pokazuj nam postępy co tydzień, proszę!
Sugeruję ich rozdzielanie, bo sam miałem psa, którego przez pierwsze miesiące zostawiałem z moją suczką non stop – byli razem w domu, razem na spacerach itd. I kiedy chcieliśmy ich rozdzielić, ten drugi pies wył wniebogłosy i wygryzał sobie skórę na łapach. Biorąc pod uwagę, że wilczaki mają tendencję do nadmiernego przywiązania, wolę uprzedzić, żeby można było temu zapobiec :)
To brzmi pocieszająco, skoro moja sunia to teraz prawdziwy mały potworek, to na pewno w przyszłości będzie skarbem!
U mnie psy są bardzo dobrze zsocjalizowane, bo zabieram je do szkoły i do klubu piłkarskiego, więc z tłumami nie ma problemu. Z innymi psami też ok, bo jak tylko mijam kogoś z psem, to pytam, czy mogą się powąchać itd. Do tego mam koleżankę, która też ma suczkę i bierze je do siebie, póki są małe – super to wygląda, haha. Fakt, że jak jest dużo ludzi, to trochę trudniej mi wyegzekwować posłuszeństwo, bo są strasznie podekscytowane, ale to normalne. A odpowiadając na pytanie o kastrację, myśleliśmy o tym i najpierw chcemy mieć miot po Lasce (szkoda by było nie zobaczyć jej szczeniaków) z samcem husky. Więc chyba zdecyduję się na kastrację chemiczną, tak myślę, ale to jeszcze nie ten etap.
Sami szkoliliśmy nasze psy i dajemy radę! Znam za to znajomych, którzy mają wilczaka i poszli z nim na kurs – od razu zrezygnowali. Trener kompletnie nie znał rasy i nie miał odpowiedniego podejścia. Suczka była przerażona, a on był zbyt gwałtowny.
Nie twierdzę, że jak się szkoli samemu, to nie da się wychować psa. Każdy ma wolną rękę i robi, jak uważa, niczego nie narzucam. Ja wspomniałam o szkoleniu z kimś, bo taką decyzję podjęłam w przypadku mojego maliniaka. Trenerka jest super, znalazła bardzo proste rozwiązania, które okazały się mega skuteczne. To pozwoliło Malao zsocjalizować się z innymi rasami i różnymi ludźmi. =)
Co do charakteru, to po rodzicach można mieć pewien podgląd, ale potem pies sam kształtuje swoją osobowość, również poprzez wychowanie. Zupełnie jak my ;)
