Jaki charakter mają szczeniaki – mieszanka husky i wilczaka czechosłowackiego?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Zgadzam się z Nhawak, który świetnie ogarnia świat wilczaków, brawo!
Dzięki wielkie za te zdjęcia, uwielbiamy je oglądać!

Ojej, brzuszek na wierzchu! Moje też tak robiły, jak były maluszkami! 👍
Do 6. miesiąca to zazwyczaj taki „złoty wiek” pod względem charakteru, problemy zaczynają się przeważnie dopiero później. (Nie piszę tego, żeby Cię zniechęcać, po prostu wielu właścicieli wilczaków na początku było w siódmym niebie, a między 6. miesiącem a mniej więcej 3. rokiem życia odpuszczało, więc lepiej powoli przygotowywać się na to od samego początku :) )
Proponuję ich rozdzielanie, bo sama miałam kiedyś psa, którego przez pierwsze miesiące zostawiałam z moją sunią non stop – byli razem w domu, razem na spacerach itd. A kiedy w końcu chcieliśmy ich odseparować, pies wył wniebogłosy i wygryzał sobie skórę na łapach. Biorąc pod uwagę, że wilczaki mają silną tendencję do nadmiernego przywiązania, wolę o tym wspomnieć, żebyś mógł wcześniej zareagować :)
Ojej! Są przepiękne!
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Na razie, tak jak pisałem we wcześniejszym komentarzu, nie mam za bardzo na co ********, ale i tak skorzystam z rady i będę ich trochę od siebie oddzielać.

Ojej, jakie one są śliczne!
„Znam” jednego psa z takiej samej mieszanki. To naprawdę całkiem wyluzowany psiak :-) życzę ci więc, żeby ten luz udzielił się też twoim dwóm maluchom ^^
Wiem dobrze, że niczego nie narzucałeś. Sporo osób trafia na metody wychowawcze, które nie są odpowiednio dobrane.
To prawda, mama mojego Jyrkhosa to niezła wariatka i on odziedziczył po niej to „szaleństwo”! Do tego dochodzą też różne zdarzenia losowe, przez które pies staje się trudniejszy w prowadzeniu (Génésys miała poszarpane ucho, weterynarz, narkoza, operacja i od tamtej pory ma problem z innymi psami, a zwłaszcza z suczkami, co jest oczywiste).
Sami szkoliliśmy nasze psy i dajemy radę! Znam jednak znajomych, którzy mają wilczaka i zabrali go na szkolenie, ale błyskawicznie zrezygnowali – trener kompletnie nie znał się na tej rasie i nie miał odpowiedniego podejścia. Sunia była przerażona, a on był zbyt gwałtowny.
Nie twierdzę, że szkoląc psa samemu, nie da się go wychować. Każdy robi tak, jak uważa za stosowne, niczego nie narzucam. Ja piszę o szkoleniu pod okiem profesjonalisty, bo na to zdecydowałam się przy moim maliniaku – i trenerka jest świetna! Podpowiedziała mi bardzo proste metody, które okazały się mega skuteczne. Dzięki temu Malao mógł się zsocjalizować z innymi rasami i różnymi ludźmi. =)
Co do charakteru, to po rodzicach można mieć tylko pewien pogląd, ale potem pies sam kształtuje swoją osobowość, także pod wpływem wychowania. Tak samo jak my ;)
Tak czy siak, charakteru szczeniaka nigdy nie da się przewidzieć w stu procentach. Z wiekiem wszystko może się jeszcze zmienić. U wilczaków (clt) są etapy, które bywają dość hardkorowe, a jak dorosną, to też jest niezła jazda!
Sami szkoliliśmy nasze psiaki i dajemy radę! Znam jednak znajomych, którzy mają wilczaka i zabrali go na szkolenie, ale szybko zrezygnowali – trener kompletnie nie znał specyfiki rasy i nie miał odpowiedniego podejścia. Sunia była przerażona, a on był zbyt gwałtowny.