Jaki charakter mają szczeniaki – mieszanka husky i wilczaka czechosłowackiego?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Z drugiej strony to prawda, ja też nie przepadam za takimi wybuchowymi mieszankami.
Cześć, pisząc "zjeść", miałam na myśli to, że ona chce sama zająć się szkoleniem, a dopiero jak coś będzie nie tak, wezwać behawiorystę. Chodziło o to, żeby nie dać sobie wejść na głowę, bo psy mogą się nawzajem nakręcać do robienia głupot. =) A wychowywanie dwóch psów, których charakteru się jeszcze nie zna, może być naprawdę skomplikowane.
Ja też stosuję implant u mojego samca.
Zgadzam się z Wami, Nawak i Tania, w dodatku to dwie bardzo, bardzo specyficzne rasy. Na razie to jeszcze szczeniaki i trzymają się razem jako rodzeństwo, więc siłą rzeczy ograniczają swoje wyskoki, ale w okresie dojrzewania i u dorosłych psów może to się skomplikować.
Jak tu ogarnąć cieczkę u suczki? To już i tak bywa prawdziwy koszmar, gdy ma się psa i suczkę pod jednym dachem, a w tym przypadku będą jeszcze ze sobą wyjątkowo mocno zżyci.
Mam nadzieję, że Zanderic zaplanował zabieg dla któregoś z nich.
Jeśli chodzi o moją Husky, to samiec ma kastrację chemiczną, ale według mojego weterynarza nie można jej powtarzać zbyt wiele razy.
Tiffzen, dlaczego miałyby go zagryźć własne psy? Zanderic zrozumiał, że nie wolno ich do niczego przymuszać ani traktować zbyt ostro... nie martwię się o niego.
Z drugiej strony to prawda, ja też nie przepadam za takimi wybuchowymi mieszankami.
Dwa szczeniaki, których charakteru nie znacie – to dość odważne!
Myślę, że warto zapytać o charakter rodziców, żeby mieć jakiekolwiek wyobrażenie o tym, co z nich wyrośnie. Moim zdaniem od samego początku przydałoby się wam i psom porządne szkolenie; nie ma co czekać, aż wejdą wam na głowę, zwłaszcza że będzie ich dwójka. Sama chodzę na szkolenie z moim malinoisem i to ja wykonuję z nim wszystkie ćwiczenia.
Jestem przeciwna krzyżowaniu ras, uważam, że to bez sensu, ale muszę przyznać, że to wyjątkowo ładna mieszanka. Pytanie tylko, czy uroda idzie w parze z charakterem.
Właśnie trafiłem na ten post, psiaki mają super pyszczki, ale życzę powodzenia na przyszłość – mam nadzieję, że ta dwójka nie okaże się dla Ciebie zbyt wybuchową mieszanką!
Przede wszystkim nie zostawiaj ich razem 24/7. Staraj się ich czasem rozdzielać, zabierając na spacer tylko jednego, a potem drugiego... Chodzi o to, żeby potrafiły żyć niezależnie, bo często dwa psy wzięte razem, jeśli się dogadują, mają tendencję do fiksowania się na sobie i życia tylko sobą, przez co później kompletnie nie radzą sobie z rozłąką.
Uważaj też na naukę zostawania w samotności, trzeba nad tym pracować od małego, stopniowo... Bo 3/4 wilczaków zostaje porzuconych właśnie z tego powodu: nie potrafią zostawać same, niszczą dom i/lub uciekają. Sam przygarnąłem dorosłego wilczaka i swoje przeszedłem, więc uwierz mi – lepiej nad tym pracować od szczeniaka, małymi krokami, każdego dnia ^^
No i oczywiście, jak przy wszystkich szczeniakach, a zwłaszcza przy tych rasach: socjalizacja i mnóstwo spacerów oraz pozytywnych spotkań (lepiej wybrać się w nieco spokojniejsze otoczenie, z którego wyniosą same dobre doświadczenia, niż pchać się w środek tłumu na targu, co mogłoby być dla nich negatywnym przeżyciem i cofnąć ich w rozwoju).
To chyba tyle, co chciałem przekazać, mam nadzieję, że wszystko pójdzie jak najlepiej!

Żaden problem, kocham je takie, jakie są
Żaden problem, kocham je takie, jakie są
Nie martw się, w tym wieku uszy bywają nieproporcjonalne, to się jeszcze zmieni (zazwyczaj)!