Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Zabrze: samojed uwięziony w studzience. To, jak podziękował strażakowi za ratunek wzrusza do łez

Pies_samojed_w_studni © Facebook.com/Kontakt24.pl

Mały, zaledwie półtoraroczny Bamo mógł zostać pogrzebany żywcem. Na szczęście Straż Pożarna była w pogotowiu! 

Przez Sabina Stodolak, 21 lis 2019

Pies znika i nie wiadomo, gdzie go szukać

Bamo i Cyprys, wraz z opiekunami wybrali się na spacer w okolice parkingu przy dworcu kolejowym w Zabrzu. To nieoświetlony teren, który właściciele psów chętnie odwiedzają z pupilami, bo psy mogą tam sobie pobiegać. 

Kiedy trzeba było już wracać do domu, okazało się, że Bamo zniknął. „Po prostu się rozpłynął” – relacjonuje jego opiekun, Pan Remigiusz. 

Do poszukiwań zaproszono znajomego behawiorystę i w końcu udało się zlokalizować skomlenie i odnaleźć miejsce, w którym utknął Bamo. Była to otwarta studzienka kanalizacyjna przy ulicy Padlewskiego. Powiadomiono Straż Pożarną. 

Pies rzuca się strażakowi na szyję

Po przybyciu na miejsce, strażacy uznali, że konieczne będzie zejście jednego z nich do studzienki, by zapiąć psa w specjalnej uprzęży. Kiedy tylko funkcjonariusz opuścił się do wnętrza studzienki, pies niemalże rzucił mu się z radości na szyję. Strażacy, po zapięciu psa w szelki wyciągnęli go na powierzchnię. 

Otwarte studzienki kanalizacyjne – tragedia gotowa 

W Polsce zauważamy duży problem związany z niefrasobliwością osób, zajmujących się zabezpieczaniem studzienek kanalizacyjnych i studni. Bamo to nie pierwszy przypadek zwierzęcia, który utknął w kanale przez cudzą nieuwagę. Nie tak dawno pisaliśmy o kocie i dwóch sarnach, którzy utknęli w takiej studzience w Policach. Do otwartej studzienki może też wpaść dziecko, a nawet dorosły człowiek! 

 

- Padło podejrzenie, że Bamo poszedł w tango i wkrótce wróci - mówił Reporter 24. Okazało się jednak, że piesek wpadł do studzienki.

Posted by Kontakt24 on Tuesday, November 19, 2019