Łochowo to mała wieś w województwie kujawsko – pomorskim na zachód od Bydgoszczy.
Nie ma zbyt wielu mieszkańców, dlatego tym bardziej poraża skala dramatu, jaka dotknęła te zwierzęta.
Skrajnie koszmarne warunki do życia
Kiedy zaalarmowani informacjami od mieszkańców inspektorzy Krajowego Inspektoratu Ochrony Zwierząt wspólnie z policja weszły do domu opiekunki 11 kotów i 7 psów, zamarli z przerażenia.
Brud i smród porażał. Nigdzie nie było skrawka wolnego miejsca, cała przestrzeń domu zawalona była śmieciami, odchodami i puszkami po karmie. W jednym z barłogów przebywała właścicielka zwierząt, a te próbowały znaleźć sobie miejsce tam, gdzie to było możliwe.
Koty były niedożywione i zarobaczone. Wszystkie zwierzęta z pasożytami i licznymi problemami zdrowotnymi. Jedna z suczek była sparaliżowana.
Dotychczasowa właścicielka zwierząt zrzekła się prawa do opieki nad nimi i wszystkie zostały przetransportowane do stowarzyszeń zajmujących się adopcją zwierząt. Zajęły się nimi między innymi Stowarzyszenie Stukot i Stowarzyszenie Arbuz.
Ludzki dramat
Koty i psy są już bezpieczne, ale za tym wszystkim stoi tez ludzki dramat. By doprowadzić mieszkanie i swoje zwierzęta do takiego stanu potrzeba czegoś więcej niż zwykłej niefrasobliwości.
Nie ulega wątpliwości, że dotychczasowa opiekunka tych zwierząt sama potrzebowała pomocy. To, że starała się je karmić świadczy jedynie o tym, że starała się tak, jak potrafiła. Mamy nadzieję, że ona również uzyska potrzebną pomoc.
Warto być wrażliwym nie tylko na krzywdę zwierząt, ale również nas, ludzi.