Nietypowe odgłosy przypominające ni to piski, ni płacz dziecka przykuły uwagę mieszkanki Reims we Francji przechodzącej obok śmietnika. Kiedy podeszła bliżej, zauważyła leżący na ziemi, zamknięty worek na śmieci.
Otworzyła go. W środku znalazła trzy kilkudniowe kocięta.
Okrutne porzucenie
Maluchy zupełnie bezbronnie czekały na śmierć przez uduszenie. Ktoś wyrzucił je jak niechciane przedmioty. Tylko dzięki czujnej reakcji przechodzącej kobiety udało się uniknąć tragedii.
Kobieta natychmiast zawiadomiła ratowników ze schroniska Les Amis Des Bêtes w Reims, którzy niezwłocznie przybyli na miejsce i zabrali maluchy pod opiekę.
Pracownicy schroniska opisali historię na swoim koncie na Facebooku
Jak napisali ratownicy, trudno nazwać ten czyn „porzuceniem”. Ich zdaniem, był to „wyrok powolnej śmierci”. Wolontariusze nie kryli emocji, myśląc o kociej mamie, której odebrano troje maleństw. Podejrzewają też, że kotka mogła urodzić kolejne kocięta, które też mogły gdzieś zostać porzucone.
Sterylizacja ratuje życie
Opiekunowie ze schroniska przypomnieli, że istnieją proste sposoby, by uniknąć takich dramatów: sterylizacja kotek oraz kontakt z lokalnym schroniskiem lub stowarzyszeniem, które zawsze może pomóc w odpowiedzialny sposób.
Przestrzegli też przed adopcjami przez prywatne ogłoszenia – bez żadnej kontroli, gwarancji i obowiązku sterylizacji. To, jak mówią, często prowadzi do poważnych problemów i cierpienia zwierząt.
Druga szansa dla maluchów
Jeden z trzech kociąt jest w bardzo słabym stanie zdrowia. Pozostałe dwa czują sie dobrze. Ratownicy robią wszystko, by uratować je wszystkie. Kocięta otrzymały imiona Rudolph, Comète i Tonnerre. Dzięki szybkiej reakcji przechodzącej kobiety i poświęceniu ratowników, mają szansę na nowe, pełne ciepła życie.