Reklama

Interwencja w Kuflewie
© Shutterstock

Wstrząsające doniesienia z „azylu” dla zwierząt w Kuflewie. Trwa śledztwo

Przez Aleksandra Kupras Redaktor

Opublikowano

Na początku lutego siedem psów zostało odebranych w trybie interwencyjnym z placówki określanej jako azyl w Kuflewie pod Warszawą. 

Sprawa ma związek z wcześniejszą kontrolą, podczas której wskazano szereg nieprawidłowości.

Według ustaleń lekarza weterynarii kojce miały być zbyt małe, część zwierząt nie miała stałego dostępu do wody ani ocieplanych bud. Zastrzeżenia budzi także lokalizacja obiektu – w pobliżu zabudowań mieszkalnych. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w tym możliwego znęcania się nad zwierzętami, trafiło do prokuratury.

Za znęcanie się nad 212 psami i 16 kotami w "Pogotowiu dla Zwierząt" w Kuflewie może odpowiedzieć jego właściciel. Trwa postępowanie prokuratury w tej sprawie. To do tej placówki trafiła część psów z zamkniętego schroniska "Happy Dog" w Sobolewie.

Zmień zdjęcie swojego pupila w dzieło sztuki!
Próbuję !

Azyl czy koszmar? 

Kontrola w placówce miała miejsce na początku lutego. Ekipa telewizyjna nie została wpuszczona na teren obiektu.

Zobacz video:

Spór dotyczy również samego charakteru miejsca. Władze powiatu podnoszą, że obiekt spełnia znamiona schroniska, choć nie figuruje jako zarejestrowane schronisko w rozumieniu przepisów. 

Starosta miński Remigiusz Górniak ocenia, że określanie placówki mianem azylu wprowadza opinię publiczną w błąd, ponieważ azyle w świetle prawa dotyczą dzikich zwierząt i wymagają odrębnych zgód.

Przedstawiciele Pogotowia dla Zwierząt odpierają zarzuty

Twierdzą, że trafiają tam wyłącznie zwierzęta odebrane interwencyjnie, a miejsce nie ma statusu schroniska. Zapewniają też, że wolontariusze wyprowadzają psy i dbają o ich karmienie.

Ale z raportu inspekcji weterynaryjnej, do której dotarła Wirtualna Polska, wynika, że w nielegalnym schronisku panowały fatalne warunki — brud, brak wody, niehumanitarne boksy i masa innych zaniedbań. W chłodniach i zamrażarkach znaleziono setki kilogramów martwych zwierząt oraz ślady krwi, a inspektorzy podejrzewają, że ciała mogły być mielone jako karma. Miejsce to formalnie nie ma wymaganych zezwoleń.

Dodatkowe wątpliwości budzi los 31 psów odebranych wcześniej z zamkniętego schroniska w Sobolewie. Według prowadzących placówkę siedem z nich przebywa w Kuflewie, a pozostałe zostały przekazane do innych miejsc. Władze powiatu domagają się jednak przedstawienia konkretnych adresów i dokumentacji potwierdzającej, gdzie obecnie znajdują się zwierzęta.

"Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mińsku Mazowieckim przeprowadził kontrolę działalności prowadzonej jako nielegalne schronisko pod nazwą "Pogotowie dla zwierząt" w miejscowości Kuflew, w wyniku której wykrył szereg nieprawidłowości. W związku z powyższym Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mińsku Mazowieckim skierował zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim o możliwości popełnienia przestępstwa" — czytamy w komunikacie wydanym przez mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Siedlcach.

Postępowanie trwa. 

Telewizyjny Kurier Warszawski

Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?