Pod koniec ubiegłego stycznia opiekunka zwierząt z PAWS Atlanta przybyła do pracy jak każdego ranka. Przed bramą schroniska w Atlancie (USA) jej uwagę przykuł niezwykły przedmiot: kartonowe pudełko po jajkach marki Eggland’s Best, leżące w pełnym świetle.
Podchodząc bliżej, zauważyła mały, różowy nosek wystający z otworu z boku. Okazało się, że w pudełku znajduje się niej jedno, ale szcześć kocich maleństw.
Szokujące odkrycie, ale kocięta w dobrym zdrowiu
Według Brenny Lakeson, kierowniczki ds. komunikacji i zaangażowania społeczności w PAWS Atlanta, kocięta w pudełku po jajkach były niestety tylko jedną z wielu grup porzuconych w ten sam sposób kotów w ubiegłym roku. Praktyka ta, choć częsta, pozostaje wyczerpująca dla zespołu schroniska.
Sześć kociąt natychmiast objęto opieką i przebadano. Żadne nie miało poważnych obrażeń.
Wychudzone i przestraszone, szybko odzyskały siły dzięki czułej opiece i odpowiedniej diecie.
Domy tymczasowe, a potem udana adopcja
Kocięta zostały następnie umieszczone w domach tymczasowych, co jest kluczowym etapem dla ich prawidłowego rozwoju. Według PAWS Atlanta, ten rodzaj opieki jest szczególnie ważny dla najmłodszych zwierząt, które wymagają stałej i zindywidualizowanej troski.
Po osiągnięciu trzech miesięcy kocięta zostały wysterylizowane. Były wtedy gotowe, by szukać stałego domu.
Nazwane Hard Boiled, Sunnyside, Scramble, Omelette, Yolkster i Eggs Benedict, wszystkie znalazły swoje rodziny. Sunnyside i Omelette, bardzo ze sobą związane, zostały adoptowane razem.